W kryzysie i zagrożeniu życia dzwoń 112. Wsparcie dla Osób Dorosłych 800 70 2222. Kryzysowy Telefon Zaufania: 116 123. Niebieska Linia 800 120 002. Więcej numerów

Ilustracja liniowa do artykułu: Jak zapobiegać podziałom na podgrupy w zespole

Jak zapobiegać podziałom na podgrupy w zespole

W skrócie

Podziałom na podgrupy w zespole można przeciwdziałać, gdy zasady współpracy są jasne, informacje krążą szeroko, a napięcia nie są zamiatane pod dywan. Ważne jest także reagowanie na drobne sygnały: osobne kanały rozmów, pomijanie części osób, żarty z „drugiego obozu” albo decyzje podejmowane poza zespołem.

Podgrupy w pracy nie zawsze są problemem. Naturalne jest, że niektóre osoby mają bliższy kontakt, podobne zadania albo wspólne doświadczenia. Trudność zaczyna się wtedy, gdy zespołowe podziały ograniczają przepływ informacji, obniżają zaufanie i sprawiają, że współpraca opiera się bardziej na lojalności wobec własnej grupy niż na wspólnym celu.

W zespole może być głośno, a jednak ważne rozmowy mogą odbywać się poza nim. Na spotkaniu wszyscy formalnie uczestniczą, lecz decyzje zapadają wcześniej w kilkuosobowych rozmowach. Z czasem pojawia się poczucie, że trzeba wybierać stronę. To moment, w którym warto zatrzymać się i sprawdzić nie tylko, kto się z kim trzyma, ale też jakie warunki sprzyjają takiemu układowi.

Dlaczego podgrupy w zespole nie zawsze oznaczają konflikt?

Podgrupy w zespole są naturalnym zjawiskiem, ale stają się obciążeniem, gdy zastępują całą strukturę współpracy. Ludzie tworzą bliższe relacje z osobami, z którymi częściej pracują, mają podobny styl komunikacji albo znajdują się na podobnym etapie zawodowym. Sama bliskość kilku osób nie oznacza jeszcze wykluczenia pozostałych.

Ryzyko pojawia się wtedy, gdy mała grupa zaczyna pełnić funkcję nieformalnego centrum decyzji. Inni dowiadują się o ustaleniach z opóźnieniem, nie mają dostępu do kontekstu albo czują, że ich zdanie i tak niewiele zmieni. W takim środowisku nawet neutralne zachowania mogą być odczytywane jako opowiedzenie się po jednej ze stron.

Zapobieganie podziałom w zespole nie polega na zmuszaniu wszystkich do jednakowej bliskości. Chodzi raczej o stworzenie takich zasad, w których różne relacje mogą istnieć bez tworzenia zamkniętych obozów. Dobra współpraca nie wymaga, żeby wszyscy się lubili, ale wymaga, żeby każdy wiedział, jak może w niej uczestniczyć.

Po czym poznać, że zespołowe podziały zaczynają szkodzić?

Zespołowe podziały zaczynają szkodzić wtedy, gdy wpływają na decyzje, komunikację i poczucie przynależności, a nie tylko na prywatne sympatie. Warto zwrócić uwagę na kilka powtarzających się sygnałów:

  • ważne ustalenia zapadają w małych grupach, a reszta zespołu otrzymuje je jako gotowe decyzje;
  • część osób jest regularnie pomijana w rozmowach, spotkaniach albo nieformalnych konsultacjach;
  • na spotkaniach pojawiają się aluzje, żarty lub określenia sugerujące istnienie „nas” i „ich”;
  • informacje są przekazywane wybiórczo, przez co różne osoby pracują na podstawie innych założeń;
  • ludzie częściej bronią stanowiska własnej grupy niż próbują zrozumieć wspólny problem;
  • rośnie ostrożność w wyrażaniu opinii, ponieważ każda uwaga może zostać potraktowana jako atak;
  • konflikty są omawiane poza zainteresowanymi osobami, zamiast zostać nazwane w odpowiednim gronie;
  • pojawia się zmęczenie, rozdrażnienie i poczucie, że współpraca wymaga stałego pilnowania, kto jest po której stronie.

Pojedynczy sygnał nie przesądza o sytuacji. Znaczenie ma powtarzalność oraz to, czy podział wpływa na wykonywanie zadań i relacje. Warto także sprawdzić, czy nieformalna grupa powstała dlatego, że formalna organizacja pracy nie daje ludziom wystarczającej przestrzeni do wymiany informacji.

Skąd biorą się podziały na podgrupy w zespole?

Podziały na podgrupy w zespole zwykle wynikają z połączenia czynników organizacyjnych, emocjonalnych i relacyjnych, a nie z jednej cechy konkretnych osób. Znaczenie może mieć sposób zarządzania, historia wcześniejszych konfliktów, przeciążenie zadaniami oraz poczucie, że zasoby są ograniczone.

Gdy pracy jest dużo, a czasu mało, mózg chętniej korzysta z uproszczeń. Łatwiej wtedy zaufać osobom znanym i szybko porozumieć się z tymi, z którymi wcześniej dobrze się współpracowało. Taki mechanizm może ułatwiać działanie pod presją, ale w dłuższej perspektywie ogranicza dostęp do innych punktów widzenia.

Znaczenie ma także fizjologiczny poziom napięcia. Przy długotrwałym stresie trudniej zachować ciekawość wobec intencji innych osób. Neutralne pytanie może zabrzmieć jak kontrola, a prośba o wyjaśnienie jak zarzut. Wtedy rozmowy stają się krótsze, bardziej defensywne i mniej otwarte.

Podziały wzmacniają się również przez przekonania, takie jak: „i tak nikt nas nie słucha”, „tamta grupa zawsze dostaje lepsze zadania” albo „nie można mówić wprost, bo to zostanie wykorzystane”. Takie myśli mogą wynikać z realnych doświadczeń, ale mogą też utrwalać schemat, w którym ludzie przestają sprawdzać, czy sytuacja nadal wygląda tak samo.

W swojej pracy obserwuję, że osoby odpowiedzialne za zespoły często zauważają podział dopiero wtedy, gdy spada tempo pracy albo pojawia się otwarty konflikt. Wcześniej widzą pojedyncze zachowania, lecz nie łączą ich w jeden wzorzec. Pomaga spokojne pytanie: „Co dzieje się między ludźmi, zanim problem trafia na formalne spotkanie?”.

Co można zrobić już dziś, żeby ograniczyć podgrupy w pracy?

Ograniczanie podgrup w pracy warto zacząć od małych zmian w przepływie informacji i sposobie prowadzenia rozmów. Nie trzeba od razu organizować wielkiej interwencji zespołowej. Można wykonać kilka konkretnych kroków.

1. Ustal, gdzie zapadają decyzje

Sprawdź, które decyzje są podejmowane na spotkaniach, które w wiadomościach prywatnych, a które podczas rozmów kilku osób. Następnie określ, jakie ustalenia powinny być dostępne dla całego zespołu. Nie chodzi o dokumentowanie każdej rozmowy, lecz o zapewnienie wspólnej podstawy do pracy.

2. Włączaj osoby, których głos nie pojawia się sam

Na spotkaniu nie wystarczy zapytać: „Czy ktoś ma coś do dodania?”. Część osób może nie zabierać głosu, ponieważ nie chce ryzykować oceny albo zakłada, że decyzja już zapadła. Pomaga zadanie konkretnego pytania do różnych perspektyw: „Jak to wygląda od strony obsługi klienta?”, „Co może być trudne przy realizacji tego rozwiązania?”.

3. Oddzielaj relacje od zadań

Nie trzeba rozliczać ludzi z tego, z kim spędzają przerwę ani wymagać jednakowej otwartości prywatnej. Warto natomiast jasno określić, że dostęp do informacji, możliwość zgłaszania uwag i udział w decyzjach nie mogą zależeć od przynależności do nieformalnej grupy.

4. Nazywaj napięcie bez szukania winnego

Można powiedzieć: „Widzę, że część ustaleń odbywa się poza wspólnym kanałem i później pojawiają się różne wersje informacji. Chcę sprawdzić, co możemy zmienić”. Taki komunikat opisuje obserwację i skutek, zamiast przypisywać ludziom złe intencje.

Przydatne jest także ćwiczenie polegające na zebraniu odpowiedzi na trzy pytania: jakie informacje powinny być wspólne, gdzie najczęściej powstają nieporozumienia i czego każda osoba potrzebuje, żeby bezpieczniej wyrażać odmienne zdanie. Odpowiedzi nie muszą od razu rozwiązać problemu. Mogą jednak pokazać, czy trudność dotyczy relacji, organizacji pracy, czy obu tych obszarów.

Jak rozmawiać z zespołem, gdy podział jest już widoczny?

Gdy podział jest już widoczny, rozmowę warto oprzeć na konkretnych zachowaniach i ich wpływie na współpracę, a nie na etykietach typu „zamknięta grupa” czy „trudni ludzie”. Etykieta często uruchamia obronę i odciąga uwagę od tego, co można zmienić.

Przed rozmową dobrze przygotować kilka przykładów: pominięte ustalenie, sytuację, w której ktoś nie został dopuszczony do głosu, albo decyzję przekazaną tylko części zespołu. Przykłady powinny być możliwie aktualne i sprawdzalne. Lepiej omówić dwa konkretne zdarzenia niż przedstawić długą listę zarzutów.

Pomaga struktura komunikatu:

  1. opisz obserwację bez oceny;
  2. pokaż jej wpływ na zadania lub relacje;
  3. zapytaj o perspektywę innych osób;
  4. ustal jedną zmianę, którą można sprawdzić w praktyce;
  5. wróć do tematu po określonym czasie i oceń, co się zmieniło.

Jeśli konflikt dotyczy konkretnych osób, rozmowa całego zespołu nie zawsze będzie najlepszym pierwszym krokiem. Czasem potrzebne są indywidualne rozmowy, a dopiero później wspólne ustalenia. Warto też pamiętać, że lider nie musi rozstrzygać, kto ma rację w każdej różnicy zdań. Jego zadaniem jest zadbanie o warunki, w których można pracować, zgłaszać sprzeciw i naprawiać nieporozumienia.

W pracy z osobami odpowiedzialnymi za zespoły widzę również, że liderzy czasem próbują przywrócić zgodę zbyt szybko. Proszą, żeby „wszyscy zostawili emocje za sobą”, zanim zostanie nazwane, co właściwie się wydarzyło. Tymczasem spokojne uznanie napięcia nie pogłębia konfliktu. Często dopiero ono pozwala przejść od wzajemnych domysłów do rozmowy o rozwiązaniach.

Kiedy warto poszukać zewnętrznego wsparcia?

Zewnętrzne wsparcie warto rozważyć wtedy, gdy podziały utrzymują się mimo prób zmiany, wpływają na zdrowie psychiczne osób w zespole albo uniemożliwiają przeprowadzenie rzeczowej rozmowy. Sygnałem może być także sytuacja, w której lider lub dział HR staje się stroną konfliktu i nie jest już postrzegany jako bezstronny.

Pomoc może mieć formę konsultacji psychologicznej, psychoedukacji, warsztatu dotyczącego komunikacji albo pracy nad sposobem funkcjonowania zespołu. W zależności od sytuacji rozmowa koncentruje się na rozpoznaniu wzorców, regulowaniu napięcia, poprawie przepływu informacji i ćwiczeniu konkretnych zachowań komunikacyjnych.

Ważne jest ustalenie, czego dokładnie potrzebuje organizacja. Inaczej pracuje się nad zespołem, który dopiero zauważa pierwsze podziały, a inaczej nad sytuacją, w której doszło już do trwałego braku zaufania, mobbingu lub naruszenia zasad bezpieczeństwa pracy. W tych ostatnich przypadkach potrzebne mogą być także procedury organizacyjne i odpowiednie działania formalne.

Jeśli podział w zespole wywołuje u konkretnej osoby silne napięcie, bezsenność, poczucie bezradności albo trudność w codziennym funkcjonowaniu, warto rozważyć indywidualną konsultację z psychologiem. Nie oznacza to automatycznie, że problem leży wyłącznie po stronie tej osoby. Czasem indywidualna rozmowa pomaga lepiej rozpoznać własne granice, potrzeby i możliwe sposoby reagowania.

Najczęściej zadawane pytania

Najczęściej pytania dotyczą tego, jak odróżnić naturalne mniejsze grupy od podziału, który szkodzi współpracy, oraz jak reagować bez eskalowania napięcia.

Czy każda podgrupa w zespole jest problemem?

Nie. Podgrupy mogą wynikać z podobnych zadań, doświadczeń lub zainteresowań i same w sobie nie muszą szkodzić. Problem pojawia się wtedy, gdy ograniczają przepływ informacji, utrudniają dostęp do decyzji albo tworzą poczucie, że tylko wybrana grupa ma wpływ. Warto oceniać nie samą bliskość ludzi, lecz jej konsekwencje dla współpracy.

Co zrobić, gdy lider należy do jednej z podgrup?

Najpierw warto przyjrzeć się temu, czy decyzje i informacje są dostępne na równych zasadach. Lider może zaprosić zespół do rozmowy o sposobie podejmowania ustaleń, wprowadzić wspólny kanał informacji i świadomie włączać różne osoby w dyskusję. Jeśli jego bezstronność jest kwestionowana, pomocna może być moderacja zewnętrzna.

Jak reagować na żarty o „drugim obozie”?

Najlepiej nie udawać, że żart jest neutralny, jeśli regularnie wzmacnia podział. Można spokojnie powiedzieć, że takie określenie utrudnia współpracę, a następnie wrócić do konkretu: jaka informacja lub decyzja wymaga wspólnego omówienia. Reakcja nie musi być ostra. Ważne, żeby wzorzec nie pozostawał bez komentarza.

Czy wspólne wyjście integracyjne rozwiąże problem?

Wspólne wyjście może stworzyć okazję do kontaktu, ale samo nie rozwiąże podziału wynikającego z nierównego dostępu do informacji, niejasnych zasad albo wcześniejszych konfliktów. Integracja ma większą wartość, gdy towarzyszą jej konkretne zmiany w codziennej pracy. Bez nich spotkanie może być tylko krótką przerwą od problemu.

Podziały w zespole nie muszą stać się stałym sposobem funkcjonowania. Gdy zostaną zauważone odpowiednio wcześnie, można stopniowo odbudowywać przepływ informacji, zaufanie i poczucie wspólnego celu. Jeśli w organizacji potrzebne są warsztaty, szkolenia lub wsparcie w pracy z liderami i zespołami, można sprawdzić ofertę wsparcia dla firm i dobrać formę adekwatną do sytuacji.

Powiązane poradniki

Zobacz też