Karta reakcji przy PTSD pomaga uporządkować obserwacje z jednego tygodnia: sytuacje, emocje, myśli, objawy fizyczne, zachowania i sposoby radzenia sobie. Nie służy do rozpoznawania PTSD ani do przyznawania punktów. Jej celem jest zauważenie powtarzających się zależności, które można później spokojnie omówić z psychologiem.
Możesz wypełniać ją raz dziennie albo po ważnym zdarzeniu, a pod koniec tygodnia przeczytać całość. Taki dziennik reakcji PTSD pomaga odróżnić to, co uruchamia napięcie, od tego, co przynosi choć częściową ulgę. Poniższy szablon nadaje się do zapisania na kartce, w notatniku lub w bezpiecznej aplikacji.
Reakcje po traumie nie zawsze pojawiają się od razu i nie zawsze łatwo je nazwać. Czasem tydzień wygląda zwyczajnie, a dopiero zapis pokazuje, że napięcie nasila się w podobnych sytuacjach, po określonych rozmowach albo wieczorem. Karta ma pomóc uchwycić te momenty bez oceniania siebie.
Jak korzystać z karty?
Najlepiej wybrać jeden stały moment dnia, na przykład wieczór, i poświęcić na zapis około 10 minut. Nie trzeba opisywać wszystkiego. Wystarczy zanotować jedną lub dwie sytuacje, które szczególnie wpłynęły na samopoczucie.
Możesz też sięgnąć po kartę krótko po silnej reakcji, gdy emocje trochę opadną. Jeśli w danym momencie pojawia się dezorientacja, poczucie odcięcia albo bardzo silne pobudzenie, najpierw zadbaj o spokojne miejsce i kontakt z kimś zaufanym, a zapis odłóż na później.
Opisuj fakty i własne doświadczenie, zamiast oceniać siebie jako osobę.
Nie próbuj na podstawie karty rozstrzygać, czy masz PTSD.
Nie porównuj swoich zapisów z cudzymi i nie szukaj prawidłowego wyniku.
Skala od 0 do 10 służy wyłącznie do porównania własnych obserwacji w czasie.
Jednorazowo karta może niewiele wyjaśnić. Jej wartość pojawia się wtedy, gdy po kilku dniach można spokojnie zobaczyć powtarzające się sytuacje, myśli, reakcje i sposoby radzenia sobie.
Karta do wypełnienia
Uzupełnij poniższe pola po jednej wybranej sytuacji albo pod koniec dnia. Pisz krótko i konkretnie, bez szukania idealnych słów.
Data i pora: kiedy pojawiła się opisywana reakcja?
Sytuacja lub możliwy wyzwalacz: co działo się bezpośrednio wcześniej, gdzie byłaś lub byłeś i kto był obecny?
Pierwszy zauważony sygnał: co pojawiło się najpierw, czyli emocja, myśl, obraz, napięcie albo impuls do działania?
Emocje: jakie uczucia były obecne i jak silne były w skali od 0 do 10?
Myśli lub obrazy: jakie zdania, wspomnienia albo przewidywania pojawiły się w głowie?
Objawy fizyczne: jakie sygnały somatyczne zostały zauważone, na przykład napięcie, drżenie, przyspieszony oddech albo trudność z rozluźnieniem?
Zachowanie: co zostało zrobione w odpowiedzi, a czego udało się uniknąć lub czego nie udało się zrobić?
Skala nasilenia: jak silna była cała reakcja od 0, czyli brak zauważalnego obciążenia, do 10, czyli największego nasilenia znanego z własnych doświadczeń?
Co przyniosło choć częściową ulgę: czy pomogła rozmowa, ruch, cisza, oddech, kontakt z bezpieczną osobą albo przerwanie konkretnej czynności?
Czego potrzebuję teraz: jaki jeden mały krok może pomóc przejść przez najbliższą godzinę lub resztę dnia?
Jak czytać własne odpowiedzi?
Po tygodniu przeczytaj zapisy bez szukania winy po swojej stronie. Zaznacz powtarzające się elementy: podobne miejsca, pory dnia, rodzaj rozmów, określone słowa, poczucie utraty kontroli albo sytuacje, w których trudno odmówić. To nie oznacza jeszcze konkretnego rozpoznania. Pokazuje jedynie, co warto lepiej poznać i omówić.
Zwróć uwagę na kolejność zdarzeń. Czasem najpierw pojawia się myśl, potem napięcie i wycofanie. Innym razem reakcja fizyczna przychodzi wcześniej, a dopiero później można nazwać emocję. Taki zapis pomaga odróżnić sam wyzwalacz od tego, co dzieje się chwilę później.
Warto zauważyć również opóźnienie reakcji. Trudna sytuacja może wydarzyć się rano, a rozdrażnienie, czujność lub problemy ze snem pojawią się dopiero wieczorem. W karcie można wtedy zapisać oba momenty i dodać krótką uwagę: „reakcja przyszła kilka godzin później”.
W pracy z osobami po doświadczeniach traumatycznych zauważam, że wiele osób początkowo zapisuje przede wszystkim to, co zrobiło nie tak. Dopiero po kilku dniach zaczynają dostrzegać także sygnały ostrzegawcze i działania, które pomogły ograniczyć napięcie. Dlatego w tej karcie równie ważne jak trudności są zasoby i chwile, w których udało się zatrzymać automatyczną reakcję.
Przyjrzyj się także temu, co nie uruchomiło silnej reakcji. Spokojna rozmowa, przewidywalny plan dnia, kontakt z konkretną osobą albo możliwość wyjścia z trudnego miejsca mogą podpowiedzieć, jakie warunki sprzyjają większemu poczuciu bezpieczeństwa.
Co można zrobić z tym zapisem?
Nie musisz od razu wyciągać dalekich wniosków. Wybierz jeden mały krok:
Zaznacz jedną powtarzającą się zależność, na przykład nasilenie czujności po określonym kontakcie lub trudności ze snem po wspomnieniach.
Wybierz jedną pomocną reakcję, którą można powtórzyć przy następnym podobnym sygnale, o ile jest dla Ciebie dostępna i nie zwiększa napięcia.
Jeśli zauważasz, że karta zwiększa napięcie, budzi natrętne wspomnienia albo prowadzi do wielogodzinnego analizowania, przerwij ćwiczenie. Samoobserwacja ma pomagać w zauważaniu wzorców, a nie zastępować odpoczynek, kontakt z bliską osobą lub profesjonalną pomoc.
Kiedy karta nie wystarczy?
Warto poszukać profesjonalnego wsparcia, jeśli reakcje utrudniają sen, pracę, relacje lub codzienne decyzje, a także wtedy, gdy unikanie kolejnych sytuacji coraz bardziej ogranicza życie. Pomoc psychologa lub psychoterapeuty może być potrzebna również wtedy, gdy wspomnienia, czujność albo odrętwienie emocjonalne są trudne do opanowania bez wsparcia.
Jeśli pojawiają się myśli samobójcze, samookaleczenie, poczucie braku wyjścia albo obawa, że możesz zrobić sobie krzywdę, nie zostawaj z tym samodzielnie: zadzwoń pod 112 lub poproś kogoś zaufanego o natychmiastową obecność i pomoc w kontakcie ze służbami.
Ta karta może uporządkować doświadczenia i ułatwić rozmowę, ale nie jest testem diagnostycznym. Jeśli chcesz przyjrzeć się swoim reakcjom po traumie z pomocą specjalistki, możesz umówić konsultację psychologiczną, także online.
Ta strona używa plików cookies niezbędnych do jej działania (działają zawsze) oraz do zapamiętania Twojego wyboru. Szczegóły znajdziesz w Polityce cookies i Polityce prywatności.