W kryzysie i zagrożeniu życia dzwoń 112. Wsparcie dla Osób Dorosłych 800 70 2222. Kryzysowy Telefon Zaufania: 116 123. Niebieska Linia 800 120 002. Więcej numerów

Ilustracja liniowa do artykułu: Skromność czy umniejszanie sobie – różnice

Skromność czy umniejszanie sobie – różnice

W skrócie

Różnica między skromnością a umniejszaniem sobie polega przede wszystkim na tym, co dzieje się wewnątrz po przyjęciu uznania. Skromność pozwala uznać własny wysiłek, a jednocześnie nie potrzebuje stawiać siebie ponad innymi. Umniejszanie własnych osiągnięć odbiera znaczenie temu, co zostało zrobione, często po to, by uniknąć oceny, zazdrości albo poczucia winy.

Zdrowa skromność nie wymaga zaprzeczania faktom. Można powiedzieć: „Dobrze przygotowano ten projekt i jestem z tego zadowolona lub zadowolony”, bez przechwałki. Trudność z uznaniem własnych zalet częściej wiąże się z napięciem, wstydem lub lękiem przed reakcją innych.

Możesz słyszeć od innych, że coś zostało zrobione dobrze, a mimo to od razu odpowiadać: „To nic takiego”, „Każdy dałby sobie z tym radę” albo „Miałem lub miałam po prostu szczęście”. Czasem jest to zwykła skromność. Innym razem podobne słowa ukrywają przekonanie, że nie wolno zajmować zbyt wiele miejsca. Właśnie dlatego warto przyjrzeć się nie tylko temu, co mówisz, lecz także temu, po co to robisz i co czujesz.

Kiedy mówienie o sobie wynika ze skromności?

Skromność jest sposobem odnoszenia się do własnych możliwości, osiągnięć i znaczenia bez potrzeby budowania przewagi nad innymi. Nie oznacza udawania, że nic nie potrafisz. Oznacza raczej proporcję: możesz widzieć swoje mocne strony, a jednocześnie pamiętać, że inni także mają doświadczenie, wiedzę i ograniczenia.

Po pochwałach może pojawić się lekki dyskomfort, szczególnie jeśli nie jesteś przyzwyczajony lub przyzwyczajona do przyjmowania uznania. Nie musi on jednak prowadzić do zaprzeczania. Możesz odpowiedzieć: „Dziękuję, dużo pracy włożyłem lub włożyłam w ten projekt” albo „Cieszę się, że to zauważasz”. Taka odpowiedź przyjmuje informację, ale nie tworzy obrazu własnej nieomylności.

Po skromności zwykle pozostaje kontakt z faktami. Jeśli przygotowano dobrą prezentację, przeprowadzono trudną rozmowę albo wytrwano przy ważnym zadaniu, można to nazwać. Nie trzeba dodawać, że było łatwo, przypadkowo albo że każdy zrobiłby to lepiej.

Skromność bywa też świadomym wyborem stylu. Ktoś może nie chcieć długo mówić o własnych zasługach, ponieważ bardziej interesuje go współpraca niż autopromocja. Taka osoba nadal potrafi odpowiedzieć na pytanie o swoje kompetencje i przedstawić konkretne przykłady.

Dla kogo umniejszanie sobie staje się trudnością?

Umniejszanie sobie pojawia się wtedy, gdy własne osiągnięcia, potrzeby lub zalety są automatycznie pomniejszane, ukrywane albo przedstawiane jako nieistotne. Wypowiedź może brzmieć skromnie, ale jej funkcja jest inna. Nie chodzi już tylko o unikanie przechwałki. Chodzi o ochronę przed czymś, co wydaje się trudne: oceną, konfliktem, zazdrością, odrzuceniem albo poczuciem winy.

Przykładem może być osoba, która od kilku miesięcy wykonuje dodatkowe obowiązki w pracy, ale mówi: „To przecież nic wielkiego”. Inna osoba kończy wymagające studia, a na pytanie o sukces odpowiada: „Miałem lub miałam dobre warunki, inni mieli trudniej”. Jeszcze inna regularnie pomaga bliskim, lecz nie uznaje tego za własną zaletę, ponieważ uważa, że „tak trzeba”.

W umniejszaniu często pojawia się automatyczna korekta pozytywnej informacji. Pochwała zostaje natychmiast osłabiona przez wyjaśnienie, porównanie lub krytykę. „Udało się, ale tylko dlatego, że nikt inny się tym nie zajął”. „Dobrze to zrobiłem lub zrobiłam, ale nie tak dobrze jak osoba X”. „Ktoś mnie docenił, ale pewnie był uprzejmy”.

W pracy z osobami, które mają trudność z uznaniem własnych zalet, zauważam, że fakty bywają dla nich łatwiejsze do przyjęcia niż pozytywne słowa o sobie. Można szczegółowo opisać wykonane zadanie, a jednocześnie trudno powiedzieć: „To była moja kompetencja”. Taki rozdźwięk nie świadczy o braku osiągnięć, lecz o tym, że ich uznanie uruchamia napięcie.

Umniejszanie własnych osiągnięć może być także sposobem utrzymywania spokoju w relacjach. Jeśli w przeszłości uznanie własnych potrzeb spotykało się z krytyką, ktoś może nauczyć się być mniej widoczny. W dorosłości ta strategia może pojawiać się nawet wtedy, gdy obecne otoczenie nie wymaga już takiej ostrożności.

Jakie są kluczowe różnice?

  • Skromność pozwala uznać fakt, że coś zostało zrobione dobrze, a umniejszanie sobie zmienia ten fakt w coś nieważnego, przypadkowego albo niezasługującego na uwagę.
  • Przy skromności można przyjąć pochwałę bez wywyższania się, natomiast przy umniejszaniu pochwała często wywołuje potrzebę natychmiastowego zaprzeczenia.
  • Skromność wynika z proporcji i szacunku wobec innych, a umniejszanie sobie częściej wynika z lęku przed oceną, odrzuceniem lub konfliktem.
  • Osoba skromna potrafi wskazać swoje kompetencje, gdy jest to potrzebne, a osoba umniejszająca sobie może mieć trudność z wymienieniem nawet oczywistych zasobów.
  • Skromność nie wymaga rezygnacji z własnych granic, a umniejszanie sobie może prowadzić do oddawania innym zasług, czasu lub miejsca.
  • Po skromnej wypowiedzi pozostaje zwykle spójność z rzeczywistością, natomiast po umniejszeniu może pojawić się wstyd, napięcie, złość na siebie albo poczucie niewidzialności.
  • Skromność zostawia miejsce na uznanie własnych możliwości, umniejszanie sobie próbuje je ukryć.

Jak zdecydować, co dzieje się w Twoim przypadku?

Nie musisz od razu rozstrzygać, czy jesteś osobą skromną, czy umniejszasz sobie. Bardziej pomocne może być obserwowanie konkretnych sytuacji. Zadaj sobie kilka pytań:

  1. Co dzieje się w Tobie, gdy ktoś Cię chwali? Czy możesz spokojnie podziękować, czy od razu pojawia się potrzeba zaprzeczenia, żartowania albo zmiany tematu?
  2. Czy opisujesz fakt, czy dodajesz do niego osąd? Zdanie „przygotowano raport w terminie” jest opisem faktu. Zdanie „przygotowano raport w terminie, ale to nic nie znaczy” zawiera już umniejszenie.
  3. Czego obawiasz się po przyjęciu uznania? Możesz obawiać się, że ktoś uzna Cię za osobę zarozumiałą, że pojawią się większe oczekiwania albo że później nie uda się powtórzyć sukcesu.
  4. Czy wobec innych stosujesz tę samą miarę? Jeśli potrafisz zauważyć wysiłek i talent u innych, lecz odmawiasz tego sobie, warto sprawdzić, skąd bierze się ta różnica.
  5. Jaką cenę płacisz za pomniejszanie siebie? Zastanów się, czy utrudnia ono proszenie o pomoc, rozmowę o wynagrodzeniu, przyjmowanie odpowiedzialności albo budowanie bliskości.

Pomocne jest także zapisanie kilku konkretnych faktów z ostatniego tygodnia. Nie chodzi o tworzenie listy sukcesów na pokaz. Wystarczy zauważyć zadania wykonane mimo zmęczenia, rozmowy przeprowadzone z uważnością, decyzje podjęte zgodnie z własnymi wartościami i sytuacje, w których udało się zadbać o granice.

Jeśli trudno znaleźć język, który nie jest ani przechwałką, ani krytyką siebie, można zacząć od neutralnych zdań. „Wykonano to zadanie dokładnie”. „Mam doświadczenie w tym obszarze”. „Nie wiem jeszcze wszystkiego, ale potrafię się tego nauczyć”. Takie sformułowania nie wymagają idealnej pewności siebie.

Kiedy nie trzeba wybierać między skromnością a uznaniem siebie?

Skromność i zdrowe uznanie własnych możliwości mogą występować razem. Można doceniać swoje osiągnięcia, przyjmować komplementy i jednocześnie nie uważać się za osobę lepszą od innych. Można też mieć kompetencje w jednej dziedzinie, a w innej potrzebować nauki lub wsparcia. Dojrzały obraz siebie nie musi być ani przesadnie pozytywny, ani surowy.

W praktyce psychologicznej często widzę, że problemem nie jest sama skromność, lecz brak zgody na jakiekolwiek dobre słowo o sobie. Wtedy warto oddzielić pokorę od samokrytyki. Pokora mówi: „Mam określone możliwości i nadal mogę się rozwijać”. Samokrytyka mówi: „To, co zrobiłem lub zrobiłam, nie powinno się liczyć”.

Można łączyć skromność z asertywnością. Asertywne przyjęcie uznania nie polega na przekonywaniu wszystkich do własnej wartości. Polega na tym, że nie odbierasz sobie prawa do faktów, potrzeb i zasług tylko po to, by inni czuli się przy Tobie swobodnie.

Najczęściej zadawane pytania

Czy przyjęcie komplementu oznacza brak skromności?

Nie. Krótkie „dziękuję” jest po prostu przyjęciem informacji od drugiej osoby. Możesz uznać, że coś wyszło dobrze, bez twierdzenia, że jesteś najlepszą osobą w danej dziedzinie. Skromność nie wymaga automatycznego odrzucania pochwał.

Dlaczego umniejszam sobie, nawet gdy wiem, że mam osiągnięcia?

Wiedza o osiągnięciach nie zawsze wystarcza, aby swobodnie je uznać. W grę mogą wchodzić wcześniejsze doświadczenia, lęk przed oceną, perfekcjonizm, porównywanie się albo przekonanie, że uznanie siebie jest egoizmem. Warto obserwować, w jakich relacjach i sytuacjach ten odruch pojawia się najsilniej.

Czy trudność z uznaniem własnych zalet jest powodem do konsultacji?

Może być dobrym powodem do rozmowy, szczególnie jeśli umniejszanie sobie wpływa na relacje, pracę, decyzje lub poczucie własnej wartości. W konsultacji można spokojnie przyjrzeć się źródłom tego sposobu myślenia i poszukać bardziej uczciwego języka opisu siebie. Nie chodzi o to, by zmuszać się do zachwytu nad sobą, lecz by nie pomijać ważnych faktów.

Umniejszanie własnych osiągnięć i trudność w mówieniu o sobie warto omówić podczas spotkania - możesz umówić konsultację psychologiczną, także online.

Powiązane poradniki

Zobacz też