Priorytety po chorobie warto ustalać na nowo, biorąc pod uwagę obecną energię, potrzeby i granice. Ćwiczenie pomaga oddzielić sprawy naprawdę ważne od tych, które jedynie pilnie domagają się uwagi. Nie służy do oceniania, ile udało Ci się zrobić, lecz do spokojnego przyjrzenia się temu, co jest teraz istotne.
Na wykonanie ćwiczenia potrzebujesz około 20 minut, kartki i czegoś do pisania. Możesz przejść przez nie jednorazowo albo wracać do niego, gdy zmienia się stan zdrowia, poziom energii lub sytuacja życiowa.
Po chorobie codzienność może wymagać innego planu niż wcześniej. To, co kiedyś było łatwe do pogodzenia, teraz może konkurować o ograniczoną energię. Wybór ważnych spraw po chorobie nie oznacza rezygnacji ze wszystkiego. Oznacza sprawdzenie, co naprawdę zasługuje na uwagę właśnie teraz.
Po co to ćwiczenie?
Choroba lub dłuższe pogorszenie zdrowia często zmienia sposób funkcjonowania. Pojawia się mniej siły, więcej odpoczynku, wizyt, obowiązków związanych z leczeniem albo potrzeba dostosowania pracy i relacji. W takiej sytuacji łatwo próbować żyć według dawnego planu, a potem czuć frustrację, winę lub bezradność.
Ćwiczenie pomaga zobaczyć różnicę między tym, co jest ważne, tym, co jest pilne, a tym, co może poczekać. Wspiera ustalanie priorytetów przy małej energii, ponieważ nie zakłada, że masz do dyspozycji cały wcześniejszy poziom sił.
W pracy psychologicznej obserwuję, że osoby po chorobie często nie mają problemu z rozpoznaniem wielu ważnych obszarów. Trudniejsze bywa przyjęcie, że nie da się zajmować wszystkimi naraz. Samo nazwanie ograniczeń może wtedy zmniejszyć chaos i ułatwić podjęcie jednej konkretnej decyzji.
Zanim zaczniesz?
Wybierz moment, w którym możesz przez kilkanaście minut spokojnie usiąść. Nie musisz mieć dobrego nastroju ani pełnej jasności. Wystarczy gotowość do przyjrzenia się temu, co jest obecnie możliwe.
To ćwiczenie refleksyjne, a nie diagnoza ani plan leczenia. Jeśli aktualny stan zdrowia sprawia, że pisanie, siedzenie lub skupienie jest trudne, dostosuj formę albo odłóż zadanie. Możesz odpowiadać krótko, używać pojedynczych słów lub nagrać odpowiedzi głosowo.
Przerwij, jeśli pojawi się silne pobudzenie, narastające poczucie odcięcia, rozpacz albo wrażenie, że nie dajesz sobie rady. Wróć do prostego kontaktu z otoczeniem: oprzyj stopy o podłogę, nazwij kilka rzeczy, które widzisz, i skup się na spokojnym wydechu. Jeżeli pojawiają się myśli samobójcze, myśli o samookaleczeniu lub poczucie bezpośredniego zagrożenia, zadzwoń pod 112 albo pojedź na najbliższy oddział ratunkowy.
Jeżeli masz ból lub ucisk w klatce piersiowej, nagłą duszność albo doszło do omdlenia, zadzwoń pod 112. Przy innych niepokojących objawach fizycznych skontaktuj się z lekarzem.
Jak wykonać ćwiczenie krok po kroku?
1. Zapisz wszystkie ważne obszary
Na kartce wypisz sprawy, które obecnie zajmują Twoją uwagę. Nie próbuj ich jeszcze oceniać ani porządkować. Mogą to być zdrowie, odpoczynek, praca, pieniądze, relacje, dom, dzieci, kontakt z bliskimi, formalności, rozwój lub przyjemności.
Jeśli trudno zacząć, dokończ zdanie: „W ostatnim czasie najbardziej obciążają mnie...” albo „Chciałbym lub chciałabym mieć więcej przestrzeni na...”. Nie musisz tworzyć pełnej listy. Wystarczy kilka obszarów, które od razu przychodzą na myśl.
2. Podziel sprawy na trzy grupy
Przy każdej sprawie zaznacz jedną z trzech kategorii:
Teraz: sprawy ważne i wymagające uwagi w najbliższym czasie.
Później: sprawy ważne, ale możliwe do odłożenia.
Nie teraz: sprawy, które nie są obecnie konieczne albo mogą zostać uproszczone.
Przykład: kontakt z lekarzem może trafić do grupy „teraz”, porządkowanie całego mieszkania do grupy „później”, a udział w dodatkowym projekcie do grupy „nie teraz”. Ta kategoria nie oznacza „nigdy”. Oznacza tylko, że obecna sytuacja nie daje wystarczających zasobów, aby zajmować się tym w tej chwili.
3. Sprawdź koszt każdej sprawy
Przy elementach z grupy „teraz” zapisz, ile energii wymaga dana rzecz w skali od 1 do 5. Następnie zaznacz, co możesz zrobić samodzielnie, co wymaga pomocy, a co da się uprościć.
Na przykład przygotowanie obiadu może mieć koszt 4, ale zamówienie prostego posiłku kosztuje 1. Wysłanie długiej wiadomości może wymagać dużego skupienia, natomiast krótka informacja: „Mam teraz mniej siły, odezwę się później” może być wystarczająca.
To ważny etap, gdy zastanawiasz się, co jest ważne po utracie zdrowia. Ważność sprawy nie musi oznaczać, że trzeba wykonać ją w najbardziej wymagającej wersji.
4. Wybierz trzy priorytety
Z całej listy wybierz maksymalnie trzy sprawy na najbliższy czas. Jedna może dotyczyć zdrowia lub regeneracji, druga codziennych obowiązków, a trzecia relacji albo czegoś, co pomaga zachować poczucie siebie poza chorobą. Nie musisz wybierać po jednym obszarze. Zwróć uwagę na to, co rzeczywiście wymaga uwagi.
Zadaj sobie pytanie: „Jeśli w tym tygodniu uda się zrobić tylko kilka rzeczy, co najbardziej ułatwi mi dalsze funkcjonowanie?” Odpowiedź nie musi być idealna. Ma być wystarczająco dobra i dopasowana do obecnych możliwości.
5. Zamień priorytet na mały krok
Duże hasła nie pomagają, gdy energii jest mało. Dlatego każdy priorytet zamień na działanie, które można wykonać w ciągu kilku lub kilkunastu minut.
Zamiast „zadbać o zdrowie” zapisz: „przygotować pytania na najbliższą wizytę”.
Zamiast „uporządkować finanse” zapisz: „otworzyć jedno pismo i zaznaczyć termin”.
Zamiast „odbudować relacje” zapisz: „napisać do jednej bliskiej osoby, że potrzebuję kontaktu”.
Jeśli nawet mały krok wydaje się zbyt duży, zmniejsz go jeszcze bardziej. Możesz przygotować dokument, ustawić przypomnienie albo poprosić kogoś o pomoc. Sprawczość nie zawsze polega na samodzielnym wykonaniu zadania. Czasem polega na rozpoznaniu potrzeby i zakomunikowaniu jej.
6. Dodaj zgodę na zmianę planu
Na końcu zapisz jedno zdanie: „Mogę zmienić ten plan, jeśli zmieni się mój stan lub poziom energii.” Dzięki temu priorytety nie stają się kolejną listą wymagań. Plan ma służyć orientacji, a nie udowadnianiu, że można funkcjonować tak jak przed chorobą.
Zatem jeśli jednego dnia nie uda się wykonać wybranego kroku, nie oznacza to porażki ćwiczenia. Sprawdź, czy zadanie było za duże, czy pojawiła się przeszkoda, czy też dana sprawa przestała być aktualnym priorytetem.
Co może się pojawić?
Podczas ćwiczenia możesz poczuć ulgę, ale także smutek, złość lub rozczarowanie. Uporządkowanie listy czasem pokazuje, jak wiele zmieniło się po chorobie. Może pojawić się myśl: „Kiedyś robiłem lub robiłam to bez zastanowienia, a teraz muszę planować każdy krok.” Taka reakcja nie świadczy o braku wdzięczności ani silnej woli. Może być sygnałem, że potrzebujesz uznać realną stratę i dostosować oczekiwania.
Możesz też zauważyć konflikt między własnymi potrzebami a oczekiwaniami innych osób. Ktoś bliski może oczekiwać dawnej dostępności, a Ty możesz potrzebować odpoczynku lub ograniczenia kontaktu. Wtedy warto zapisać także granicę, na przykład: „Dziś nie podejmuję dodatkowych zobowiązań” albo „Potrzebuję, aby ta sprawa została przejęta przez kogoś innego.”
W konsultacjach widzę, że trudność często nie polega na braku wiedzy o tym, co byłoby pomocne. Pojawia się raczej poczucie winy, gdy własne potrzeby zostają postawione przed oczekiwaniami otoczenia. Dlatego wybór priorytetu warto traktować jako informację o aktualnych zasobach, nie jako ocenę charakteru.
Jak często wykonywać to ćwiczenie?
Na początek wystarczy jedna sesja trwająca około 20 minut. Potem możesz wracać do listy raz w tygodniu albo wtedy, gdy zauważysz wyraźną zmianę energii, obowiązków lub samopoczucia.
Nie chodzi o codzienne tworzenie nowego planu. Zbyt częste analizowanie może zwiększać napięcie. Lepsze będzie krótkie sprawdzenie: co nadal jest ważne, co można odłożyć i jaki jeden krok jest dziś możliwy.
Jeśli poziom energii zmienia się z dnia na dzień, możesz przygotować dwa warianty planu. W dniu z większą ilością siły wybierzesz zadanie wymagające większego skupienia. W trudniejszym dniu pozostanie wersja minimalna, na przykład wykonanie telefonu, przygotowanie rzeczy na jutro albo odpoczynek bez dodatkowych obowiązków.
Kiedy ćwiczenie nie wystarczy?
Samodzielne porządkowanie priorytetów może nie wystarczyć, jeśli przez dłuższy czas utrzymuje się silny smutek, lęk, poczucie winy, bezsenność, odrętwienie emocjonalne albo trudność w wykonywaniu podstawowych czynności. W takiej sytuacji warto rozważyć konsultację z psychologiem lub psychoterapeutą. Jeśli objawy fizyczne budzą niepokój, potrzebna jest także rozmowa z lekarzem.
Wsparcie może być szczególnie ważne, gdy choroba wiąże się z utratą pracy, zmianą relacji, zależnością od innych osób albo żałobą po wcześniejszym sposobie życia. Nie trzeba czekać, aż wszystko stanie się całkowicie nie do zniesienia. Możesz opowiedzieć o swojej sytuacji podczas konsultacji psychologicznej, także online.
Ta strona używa plików cookies niezbędnych do jej działania (działają zawsze) oraz do zapamiętania Twojego wyboru. Szczegóły znajdziesz w Polityce cookies i Polityce prywatności.