Odrealnienie po śmierci bliskiej osoby może sprawiać, że pokój, rozmowy i codzienne czynności wydają się odległe albo jakby działy się obok. W pierwszej chwili usiądź, oprzyj stopy na podłodze, nazwij pięć rzeczy, które widzisz, i skontaktuj się z kimś zaufanym. Nie zmuszaj się do szybkiego powrotu do zwykłego rytmu ani nie podejmuj ważnych decyzji w silnym napięciu.
Poczucie odrealnienia po stracie może pojawiać się falami. Jeśli utrudnia jedzenie, sen, pracę lub kontakt z ludźmi, umów konsultację psychologiczną. Gdy pojawia się zagrożenie życia lub zdrowia, zadzwoń pod 112.
Po śmierci bliskiej osoby psychika może reagować nie tylko płaczem. Czasem pojawia się dystans, pustka albo wrażenie, że wydarzenie nie dotyczy bezpośrednio Ciebie. Ten stan bywa trudny do nazwania, dlatego zacznij od prostych czynności, które pomagają wrócić uwagą do chwili obecnej.
Co zrobić w pierwszych minutach?
Zatrzymaj się. Usiądź lub oprzyj się o coś stabilnego. Nie próbuj natychmiast analizować, co się z Tobą dzieje.
Poczuj oparcie. Postaw obie stopy na podłodze i zauważ nacisk podłoża. Możesz położyć dłonie na udach albo objąć kubek z ciepłym napojem.
Nazwij otoczenie. Wymień pięć rzeczy, które widzisz, cztery dźwięki, które słyszysz, i trzy przedmioty, których możesz dotknąć.
Skontaktuj się z kimś zaufanym. Powiedz krótko: „Po śmierci bliskiej osoby wszystko wydaje mi się nierealne. Potrzebuję, żeby ktoś teraz ze mną został lub ze mną porozmawiał”.
Co robić w kolejnych godzinach lub dniu?
Ogranicz liczbę bodźców. Wyłącz wiadomości, odłóż rozmowy, na które nie masz siły, i poproś bliską osobę o pomoc w przekazywaniu informacji. Jeśli trzeba załatwić formalności, nie rób tego wszystkiego samodzielnie.
Skup się na podstawowych czynnościach: napij się wody, zjedz coś prostego, umyj się, połóż się na chwilę lub wyjdź na krótki, spokojny spacer. Nie musisz teraz rozumieć całej żałoby. Wystarczy, że wykonasz jeden następny krok.
W pracy psychologicznej często widzę, że osoby po stracie najbardziej boją się myśli: „Coś jest ze mną nie tak, skoro nic nie czuję albo wszystko wygląda jak sen”. Tłumaczę wtedy, że odrętwienie emocjonalne i poczucie dystansu mogą towarzyszyć silnemu przeciążeniu po stracie. Ważne jest obserwowanie, czy z czasem pojawia się choć trochę kontaktu ze sobą, ludźmi i codziennymi potrzebami.
Zapisz na kartce trzy rzeczy: co się wydarzyło, czego potrzebujesz teraz i kto może Ci pomóc. Taka prosta lista przywraca odrobinę sprawczości, gdy trudno zebrać myśli.
Czego dziś nie robić?
Nie zmuszaj się do zachowywania tak, jakby nic się nie stało.
Nie podejmuj pod wpływem silnego napięcia nieodwracalnych decyzji dotyczących pracy, mieszkania, relacji lub pieniędzy.
Nie prowadź samochodu, jeśli masz trudność ze skupieniem, orientacją albo oceną sytuacji.
Nie próbuj zagłuszać odrealnienia alkoholem ani innymi substancjami.
Nie sprawdzaj w internecie każdego odczucia z nadzieją na natychmiastową odpowiedź. Nadmiar informacji może zwiększyć napięcie.
Nie zostawaj bez kontaktu z ludźmi, jeśli czujesz, że trudno zadbać o podstawowe potrzeby. Poproś kogoś o obecność, rozmowę lub pomoc w organizacji dnia.
Kiedy nie czekać i szukać pomocy od razu?
Skontaktuj się z psychologiem, psychoterapeutą lub psychiatrą, jeśli odrealnienie często wraca, nasila się albo utrudnia codzienne funkcjonowanie, sen, pracę i kontakt z bliskimi. Warto szukać pomocy także wtedy, gdy po stracie nie udaje się wrócić do podstawowych czynności lub pojawia się silne poczucie zagubienia.
Jeśli pojawiają się myśli o zrobieniu sobie krzywdy, odebraniu sobie życia albo poczucie, że nie ma żadnego wyjścia, nie zostawaj z tym samodzielnie i zadzwoń pod 112. Przy bólu lub ucisku w klatce piersiowej, nagłej duszności albo omdleniu także zadzwoń pod 112.
Ta strona używa plików cookies niezbędnych do jej działania (działają zawsze) oraz do zapamiętania Twojego wyboru. Szczegóły znajdziesz w Polityce cookies i Polityce prywatności.