Ciągłe przepraszanie u DDA często pojawia się wtedy, gdy kontakt z drugą osobą uruchamia silne napięcie. Możesz przepraszać automatycznie, nawet gdy nie zrobiło się nic złego. Najpierw zatrzymaj reakcję, sprawdź fakty i daj sobie chwilę, zanim odpowiesz.
Jeśli DDA przeprasza bez powodu, nie oznacza to braku rozsądku ani złego charakteru. Odruch przepraszania może być dawnym sposobem na zmniejszenie napięcia i uniknięcie konfliktu. Pomaga krótka pauza, nazwanie tego, co naprawdę się wydarzyło, oraz spokojne oddzielenie odpowiedzialności od lęku.
Po trudnej rozmowie wiadomość może brzmieć: „Przepraszam, że tak zareagowałem lub zareagowałam”, choć nie wiadomo dokładnie, za co. Pojawia się napięcie, wstyd i potrzeba szybkiego naprawienia sytuacji. Nie musisz rozstrzygać całej relacji w tej chwili. Skup się na najbliższych kilku minutach.
Co zrobić w pierwszych minutach?
Zatrzymaj odpowiedź. Nie wysyłaj od razu kolejnych przeprosin i nie tłumacz się w kilku wiadomościach. Odłóż telefon na kilka minut.
Uspokój tempo. Oprzyj stopy na podłodze i zrób kilka spokojnych wydechów. Nie chodzi o idealne ćwiczenie, tylko o przerwanie automatycznej reakcji.
Sprawdź fakty. Zapisz jedno zdanie: „Co dokładnie zrobiłem lub zrobiłam?”. Oddziel konkret od myśli: „Na pewno wszyscy są źli” albo „Znowu wszystko zepsułem lub zepsułam”.
Rozróżnij winę od dyskomfortu. To, że druga osoba jest niezadowolona, nie oznacza automatycznie, że ponosisz winę za jej emocje.
Wybierz krótką odpowiedź. Możesz napisać: „Potrzebuję chwili, żeby spokojnie odpowiedzieć” albo „Słyszę, że ta sytuacja była trudna. Wrócę do rozmowy później”.
Co robić w kolejnych godzinach lub dniu?
Po opadnięciu napięcia wróć do rozmowy w spokojniejszym momencie. Zastanów się, czy rzeczywiście przekroczona została Twoja granica, czy pojawiła się różnica zdań, czy może ktoś przerzucił na Ciebie odpowiedzialność za własne zachowanie.
Jeśli przeprosiny są potrzebne, nie muszą obejmować całej Twojej osoby. Zamiast „Przepraszam za wszystko” można powiedzieć: „Przepraszam, że podniosłem lub podniosłam głos”. Taka forma odnosi się do konkretnego zachowania i nie wymaga przyjmowania winy za całą sytuację.
Warto też zapisać, co uruchomiło odruch przepraszania: ton głosu, milczenie, krytyka, wiadomość bez odpowiedzi albo czyjeś rozczarowanie. W pracy z osobami DDA obserwuję, że samo zauważenie pierwszego sygnału często pomaga odzyskać wybór przed automatycznym „przepraszam”.
Jeśli DDA po konflikcie długo analizuje rozmowę, pomocne może być rozdzielenie trzech rzeczy: faktów, własnych uczuć i odpowiedzialności drugiej osoby. Nie musisz od razu podejmować decyzji o całej relacji. Na dziś wystarczy jedna spokojna granica, na przykład zakończenie rozmowy, gdy pojawiają się wyzwiska lub nacisk.
Czego dziś nie robić?
Nie wysyłaj wielu wiadomości tylko po to, żeby natychmiast zmniejszyć napięcie.
Nie przyjmuj automatycznie winy za cudzy gniew, ciszę albo rozczarowanie.
Nie wracaj wielokrotnie do rozmowy, gdy druga osoba nadal podnosi głos lub wymusza odpowiedź.
Nie podejmuj ważnych decyzji o rozstaniu, pracy czy rodzinie w szczycie pobudzenia, jeśli nie ma bezpośredniego zagrożenia.
Nie zawstydzaj się za sam odruch przepraszania. Możesz go zauważyć i stopniowo zmieniać.
Kiedy nie czekać i szukać pomocy od razu?
Nie czekaj, jeśli pojawiają się myśli o zrobieniu sobie krzywdy, myśli samobójcze, poczucie całkowitego braku wyjścia albo bezpośrednie zagrożenie zdrowia lub życia. Zadzwoń pod 112 albo poproś zaufaną osobę, by została z Tobą i pomogła skontaktować się z pomocą.
Warto poszukać konsultacji psychologicznej, jeśli przepraszanie regularnie prowadzi do rezygnowania z własnych potrzeb, pozostawania w krzywdzących rozmowach albo silnego lęku przed każdą oceną. Podczas konsultacji można przyjrzeć się temu, co uruchamia odruch, i ćwiczyć bardziej adekwatne odpowiedzi.
Ta strona używa plików cookies niezbędnych do jej działania (działają zawsze) oraz do zapamiętania Twojego wyboru. Szczegóły znajdziesz w Polityce cookies i Polityce prywatności.