W kryzysie i zagrożeniu życia dzwoń 112. Wsparcie dla Osób Dorosłych 800 70 2222. Kryzysowy Telefon Zaufania: 116 123. Niebieska Linia 800 120 002. Więcej numerów

Ilustracja liniowa do artykułu: Jak powiedzieć terapeucie o braku energii psychicznej

Jak powiedzieć terapeucie o braku energii psychicznej

W skrócie

W powiedzeniu terapeucie o braku energii pomaga prosty, konkretny opis tego, co dzieje się na co dzień. Możesz powiedzieć, od kiedy trwa zmęczenie, jak wpływa na pracę, relacje i podstawowe czynności oraz czego potrzebujesz od rozmowy. Nie musisz mieć gotowego wyjaśnienia ani używać fachowych określeń.

Jeśli trudno mówić, zapisz kilka zdań i przeczytaj je podczas sesji albo pokaż terapeucie. Warto też zaznaczyć, czy brak energii wiąże się ze snem, napięciem, smutkiem, lękiem, przeciążeniem lub objawami fizycznymi, a gdy te objawy są niepokojące, skonsultować się z lekarzem.

Brak energii psychicznej często jest trudny do opisania, bo nie przypomina jednego, wyraźnego objawu. Czasem oznacza trudność ze wstaniem z łóżka, czasem zobojętnienie, odkładanie prostych spraw albo poczucie, że każda rozmowa wymaga zbyt wiele wysiłku. W gabinecie nie trzeba przedstawiać tego w uporządkowany sposób. Wystarczy zacząć od tego, co najbardziej przeszkadza teraz.

Zanim zaczniesz rozmowę

Nie musisz przygotowywać pełnej historii swojego zmęczenia. Przydatne będzie jednak zatrzymanie się na chwilę i zebranie kilku konkretów. Zastanów się, od kiedy zauważasz zmianę. Czy pojawiła się nagle, czy narastała stopniowo? Czy brak energii dotyczy przede wszystkim pracy, relacji, obowiązków domowych, odpoczynku, czy także rzeczy, które wcześniej dawały przyjemność?

Spróbuj opisać codzienny wpływ tego stanu. Przykłady są bardziej pomocne niż ogólne stwierdzenie „jest źle”. Możesz zanotować:

  • jak wygląda poranek i rozpoczęcie dnia,
  • które czynności wymagają teraz wyjątkowo dużo wysiłku,
  • czy pojawia się trudność z koncentracją albo podejmowaniem decyzji,
  • jak zmieniły się sen, odpoczynek, apetyt lub kontakty z innymi osobami,
  • jakie myśli pojawiają się, gdy próbujesz coś zrobić.

Wybierz też własny cel rozmowy. Nie musi nim być natychmiastowe znalezienie przyczyny. Może chodzić o to, żeby terapeuta lepiej rozumiał Twoje funkcjonowanie, pomógł odróżnić zmęczenie od przeciążenia albo wspólnie z Tobą ustalił, od czego zacząć pracę.

Jeśli masz możliwość wyboru momentu, nie zostawiaj tego tematu na ostatnie sekundy sesji. Możesz poruszyć go na początku albo uprzedzić: „Chcę dzisiaj powiedzieć o czymś ważnym, ale trudno mi to zebrać”. Takie zdanie daje terapeucie sygnał, że warto zwolnić i zostawić na ten temat odpowiednią przestrzeń.

Jak zacząć rozmowę?

Poniższe początki możesz potraktować jako gotowe propozycje albo zmienić je tak, żeby brzmiały naturalnie w Twoich ustach.

  • Gdy trudno znaleźć właściwe słowa: „Od jakiegoś czasu prawie nie mam energii i nie wiem, jak to dobrze opisać. Chcę dziś spróbować o tym powiedzieć”.
  • Gdy zmęczenie wpływa na codzienne zadania: „Najprostsze rzeczy zaczęły wymagać ode mnie bardzo dużo wysiłku. Odkładam je, nawet kiedy wiem, że są ważne”.
  • Gdy pojawia się wstyd albo obawa przed oceną: „Wstydzę się o tym mówić, bo mam wrażenie, że inni radzą sobie lepiej. Mimo to brak energii coraz bardziej wpływa na moje życie”.
  • Gdy chcesz wspólnie poszukać znaczenia tego doświadczenia: „Nie wiem jeszcze, czy to jest zmęczenie, przeciążenie czy coś innego. Chciałbym lub chciałabym razem się temu przyjrzeć”.

Możesz także rozpocząć od przykładu z ostatnich dni. „Wczoraj przez długi czas patrzyłem lub patrzyłam na nieodpisaną wiadomość i nie miałem lub nie miałam siły na jedną prostą odpowiedź” mówi o funkcjonowaniu więcej niż samo słowo „apatia”. Nie musisz używać określeń takich jak anhedonia, wyczerpanie emocjonalne czy obniżony napęd. Jeśli będą potrzebne, terapeuta pomoże je doprecyzować.

Co powiedzieć, gdy druga strona reaguje trudno?

Terapeuta dopytuje o szczegóły, a Ty masz pustkę w głowie

Dopytywanie nie musi oznaczać podważania tego, co mówisz. Czasem terapeuta próbuje zrozumieć, jak brak energii wygląda w konkretnych sytuacjach. Jeśli nie znasz odpowiedzi, możesz powiedzieć wprost:

  • „Nie wiem jeszcze. Właśnie dlatego trudno mi o tym mówić”.
  • „Kiedy o to pytasz, trudno mi coś znaleźć w pamięci. Potrzebuję chwili”.
  • „Mogę opowiedzieć o tym, co wydarzyło się wczoraj, zamiast opisywać wszystko ogólnie”.

W czasie rozmowy pojawia się cisza albo wzruszenie

Cisza może być częścią rozmowy, ale nie musisz wypełniać jej natychmiast. Jeśli emocje utrudniają dalsze mówienie, nazwij to. Sam fakt, że zauważasz reakcję, może stać się ważną informacją dla terapeuty.

  • „Zrobiło mi się trudno i nie wiem, czy potrafię teraz mówić dalej”.
  • „Potrzebuję chwili, ale nie chcę całkiem zmieniać tematu”.
  • „Nie wiem, co się ze mną dzieje. Czuję, że emocje przyszły dopiero teraz”.

Terapeuta proponuje inną interpretację niż ta, którą masz w głowie

Możesz nie zgadzać się z pierwszym wyjaśnieniem i nie musisz przyjmować go tylko dlatego, że padło w gabinecie. Rozmowa ma służyć wspólnemu rozumieniu sytuacji, a nie dopasowaniu się do jednej wersji.

  • „Nie jestem pewien lub pewna, czy tak to czuję. Bardziej pasuje mi opis, że jestem odrętwiały lub odrętwiała”.
  • „Rozumiem tę możliwość, ale chciałbym lub chciałabym sprawdzić też inne przyczyny”.
  • „Czy możemy wrócić do tego, co dzieje się ze mną w ciągu dnia, zanim wyciągniemy wnioski?”

Terapeuta pyta, czego potrzebujesz

To pytanie może zaskakiwać, zwłaszcza gdy zgłaszasz brak siły właśnie dlatego, że trudno Ci coś zaplanować. Nie musisz znać całego rozwiązania. Wystarczy określić najbliższą potrzebę.

  • „Potrzebuję, żebyśmy uporządkowali, co najbardziej zabiera mi energię”.
  • „Chcę lepiej rozumieć, co dzieje się ze mną, zanim zdecydujemy o kolejnych krokach”.
  • „Nie wiem, czego potrzebuję. Pomogłoby mi, gdybyśmy wspólnie to sprawdzili”.

W swojej pracy jako psycholożka widzę, że osoby zmęczone psychicznie często przepraszają za to, że mówią nieskładnie albo potrzebują więcej czasu. Tymczasem właśnie sposób, w jaki trudno jest zebrać myśli, może być ważną częścią obrazu sytuacji. Nie trzeba najpierw brzmieć spokojnie i logicznie, żeby zasługiwać na uważne wysłuchanie.

Czego lepiej nie mówić?

Nie chodzi o zakazane słowa. Są jednak zdania, które mogą zasłonić właściwy problem albo skierować rozmowę przeciwko Tobie.

  • „Nic mi nie jest”, jeśli naprawdę próbujesz powiedzieć, że nie wiesz, co się dzieje. Lepiej dodać: „Nie umiem tego jeszcze nazwać, ale zauważam, że nie mam siły”.
  • „Jestem po prostu leniwy lub leniwa”. Taka etykieta opisuje Ciebie, a nie konkretne doświadczenie. Pomocniejsze będzie wskazanie, co odkładasz i jak długo to trwa.
  • „Powinienem lub powinnam mieć już wszystko przepracowane”. To może zwiększać presję i utrudniać szczerość. Terapia jest również miejscem na zauważanie tego, czego jeszcze nie rozumiesz.
  • „To bez sensu, nie ma o czym mówić”, gdy w rzeczywistości pojawia się wstyd, złość albo rozczarowanie. Możesz powiedzieć: „Mam ochotę ten temat zbyć, ale widzę, że jest dla mnie ważny”.
  • „Proszę mi tylko powiedzieć, co mam zrobić”, jeśli oczekujesz przede wszystkim zrozumienia. Możesz doprecyzować: „Na razie potrzebuję pomocy w uporządkowaniu sytuacji, a dopiero potem zastanowimy się nad działaniem”.

Jak zakończyć rozmowę?

Nie musisz kończyć tematu pełnym podsumowaniem. Warto jednak sprawdzić, co zostało usłyszane i z czym wychodzisz z sesji. Możesz zapytać:

  • „Co z tego, co powiedziałem lub powiedziałam, wydaje Ci się teraz najważniejsze?”
  • „Czy dobrze rozumiesz, że największy problem pojawia się rano i po pracy?”
  • „Co warto obserwować do następnego spotkania?”
  • „Czy na kolejnej sesji możemy wrócić do tego tematu?”

Jeśli rozmowa była intensywna, nie musisz od razu podejmować dużych decyzji. Możesz zapisać jedno zdanie, które najlepiej opisuje Twój stan, oraz jedną rzecz, którą chcesz zauważyć w najbliższych dniach. Taki zapis pomoże wrócić do tematu bez konieczności odtwarzania całej rozmowy od początku.

W praktyce często obserwuję, że najważniejszym krokiem nie jest idealne opowiedzenie o zmęczeniu, lecz zgoda na to, by nie udawać większej energii, niż rzeczywiście jest. Kiedy ten rozdźwięk zostaje nazwany, łatwiej wspólnie ustalić, czy potrzebne jest tempo pracy, zmiana kierunku rozmowy, więcej odpoczynku między sesjami albo dodatkowa konsultacja.

Kiedy rozmowa nie wystarczy?

Warto powiedzieć terapeucie, jeśli brak energii utrzymuje się, wyraźnie ogranicza codzienne funkcjonowanie albo łączy się z nasilonym smutkiem, lękiem, bezsennością, poczuciem beznadziei lub myślami o zrobieniu sobie krzywdy. W przypadku myśli samobójczych, planu samookaleczenia albo poczucia, że możesz nie zapanować nad swoim bezpieczeństwem, zadzwoń pod 112 albo poproś bliską osobę o natychmiastową pomoc.

Jeśli zmęczeniu towarzyszą niepokojące objawy fizyczne, nagła zmiana stanu zdrowia albo przyjmowanie leków, powiedz o tym terapeucie i skonsultuj się z lekarzem. Pomoc psychologiczna może być częścią szerszego rozpoznania sytuacji, ale nie zastępuje oceny zdrowia fizycznego.

Nie musisz czekać, aż znajdziesz idealne słowa. Wystarczy pierwsze zdanie, konkretny przykład albo kartka z kilkoma punktami. Jeśli chcesz uporządkować swoje doświadczenie i zastanowić się, jaka forma wsparcia może być teraz odpowiednia, możesz umówić konsultację psychologiczną, także online.

Powiązane poradniki

Zobacz też