W kryzysie i zagrożeniu życia dzwoń 112. Wsparcie dla Osób Dorosłych 800 70 2222. Kryzysowy Telefon Zaufania: 116 123. Niebieska Linia 800 120 002. Więcej numerów

Ilustracja liniowa do artykułu: Dlaczego nie czuję, że zasługuję na dobre traktowanie?
Featured

Dlaczego nie czuję, że zasługuję na dobre traktowanie?

W skrócie

To, że nie czujesz, że zasługujesz na dobre traktowanie, nie oznacza, że rzeczywiście masz mniejsze prawa niż inni. Takie przekonanie może powstać w relacjach, w których szacunek trzeba było sobie wypracować, albo po doświadczeniach krytyki, odrzucenia czy lekceważenia. Można je stopniowo sprawdzać i zmieniać.

Poczucie własnej wartości nie musi być wysokie każdego dnia, żeby można było oczekiwać szacunku. Dobre traktowanie nie jest nagrodą za bycie bezbłędnym, spokojnym ani użytecznym dla innych. Przysługuje także wtedy, gdy popełniasz błędy, odmawiasz albo potrzebujesz wsparcia.

Być może zauważasz, że łatwiej znajdujesz usprawiedliwienia dla czyjegoś chłodu niż dla własnego smutku. Może przepraszasz za potrzeby, zgadzasz się na zbyt wiele albo czujesz dyskomfort, gdy ktoś okazuje Ci troskę. To nie jest dowód słabości. Jest to sygnał, że warto przyjrzeć się temu, jak nauczyło Cię traktować siebie wcześniejsze doświadczenie.

Co może się za tym kryć?

Jedno przekonanie może mieć różne źródła. Nie da się rozpoznać ich bez poznania całego kontekstu, ale kilka możliwości powtarza się dość często.

  • Doświadczenie ciągłej krytyki. Jeśli ważne osoby często wytykały błędy, porównywały Cię z innymi albo uzależniały akceptację od wyników, mogło powstać poczucie, że na szacunek trzeba zasłużyć. Dorosłe życie może wtedy uruchamiać dawną zasadę: najpierw udowodnij swoją wartość, dopiero potem oczekuj dobrego traktowania.
  • Nauka rezygnowania z siebie. W niektórych rodzinach bardziej liczy się spokój niż szczera rozmowa. Dziecko może nauczyć się, że własne potrzeby są kłopotem, a złość innych osób trzeba szybko łagodzić. Później trudniej rozpoznać, kiedy kompromis przestaje być kompromisem i staje się stałym ustępowaniem.
  • Lęk przed odrzuceniem. Gdy bardzo obawiasz się utraty relacji, możesz tolerować zachowania, na które nie zgodziłoby się wiele innych osób. Pojawia się wtedy pytanie: „Dlaczego godzę się na złe traktowanie, skoro mnie to rani?”. Odpowiedzią bywa nie brak rozsądku, lecz próba ochrony więzi za wszelką cenę.

W pracy psychologicznej często widzę, że osoby z niską wartością własną w relacjach bardzo trafnie oceniają zachowanie innych, ale nie przyznają sobie prawa do wyciągania konsekwencji. Mówią: „To było przykre”, a chwilę później dodają: „Może przesadzam”. Ten drugi krok zasługuje na równie uważne przyjrzenie się jak samo zdarzenie.

Co możesz zrobić?

  1. Oddziel fakty od oceny siebie. Zapisz konkretną sytuację: co ktoś powiedział lub zrobił, co poczuło Twoje ciało, jakie emocje się pojawiły i jaka myśl przyszła jako pierwsza. Następnie sprawdź, czy opisujesz zachowanie drugiej osoby, czy od razu wydajesz wyrok na własny temat. „Nie odpowiedziano na moją wiadomość” to fakt. „Nie zasługuję na uwagę” to interpretacja.
  2. Sprawdź, czy zasada działałaby także wobec bliskiej osoby. Wyobraź sobie, że ktoś, kogo kochasz, opowiada Ci dokładnie o tym samym traktowaniu. Czy uznałbyś lub uznałabyś, że ta osoba powinna bardziej się starać, czy raczej że ma prawo oczekiwać szacunku? Taka perspektywa pomaga zauważyć podwójny standard, którego możesz używać wobec siebie.
  3. Wybierz jedną małą granicę. Nie musisz od razu podejmować wielkich decyzji. Możesz powiedzieć: „Nie chcę rozmawiać w takim tonie”, „Potrzebuję czasu, zanim odpowiem” albo „Nie zgadzam się na to”. Granica nie ma służyć kontrolowaniu drugiej osoby. Ma informować, na co się godzisz i co zrobisz, jeśli określone zachowanie się powtórzy.
  4. Ćwicz przyjmowanie dobra bez natychmiastowego odwdzięczania się. Gdy ktoś Ci pomaga, słucha albo mówi coś życzliwego, spróbuj odpowiedzieć tylko: „Dziękuję”. Nie musisz od razu oddawać przysługi, pomniejszać komplementu ani tłumaczyć, dlaczego na niego nie zasługujesz. Tolerowanie tej chwili może być ważnym ćwiczeniem.
  5. Szukaj relacji, w których nie trzeba stale zasługiwać na miejsce. Zwróć uwagę na osoby, przy których można mieć inne zdanie, popełnić błąd i powiedzieć o potrzebie bez obawy przed karą, wyśmianiem lub cichym odrzuceniem. Wspierająca relacja nie oznacza braku konfliktów. Oznacza możliwość powrotu do rozmowy z poszanowaniem obu stron.

Czego unikać?

Unikaj oceniania swojej wartości na podstawie jednej relacji. Czyjeś lekceważenie nie jest obiektywnym pomiarem tego, ile znaczysz. Również czyjaś chwilowa życzliwość nie musi być dowodem, że dopiero teraz stałeś lub stałaś się wystarczająco dobrym człowiekiem.

Nie zmuszaj się do natychmiastowej asertywności, jeśli przez lata dominowało podporządkowanie. Nagłe konfrontacje mogą być dla Ciebie zbyt obciążające. Lepiej zacząć od rozpoznawania sygnałów, ćwiczenia krótkich odpowiedzi i sprawdzania, jakie konsekwencje są realne oraz zgodne z Twoją sytuacją.

Nie próbuj też przekonywać siebie pustymi hasłami. Zdanie „jestem wartościową osobą” może brzmieć niewiarygodnie, gdy wewnętrzny krytyk natychmiast je podważa. Łatwiej zacząć od bardziej konkretnej myśli: „Moje potrzeby są informacją”, „Mogę nie zgadzać się na krzyk” albo „Błąd nie odbiera mi prawa do szacunku”.

Kiedy warto porozmawiać ze specjalistą?

Rozmowa ze specjalistą może być pomocna, jeśli poczucie, że nie zasługujesz na szacunek, wpływa na związki, pracę, decyzje albo codzienne funkcjonowanie. Warto rozważyć konsultację szczególnie wtedy, gdy wielokrotnie wracasz do relacji, w których jesteś poniżany lub poniżana, nie potrafisz odejść mimo cierpienia albo każda próba postawienia granicy wywołuje silny lęk i poczucie winy.

W pracy z takimi trudnościami ważne jest nie tylko uczenie się zdań asertywnych. Razem można przyjrzeć się temu, skąd pochodzi przekonanie o własnej mniejszej wartości, jak działa w obecnych relacjach i jakie doświadczenia je podtrzymują. Jako psycholożka i psychotraumatolożka wykorzystuję w pracy konsultację psychologiczną, psychoedukację, a w odpowiednich przypadkach także EMDR, po pełnym szkoleniu podstawowym EMDR Europe. Dobór sposobu pomocy zależy od Twojej sytuacji i celu rozmowy.

Jeśli złe traktowanie oznacza przemoc, groźby, kontrolowanie, izolowanie albo obawę o bezpieczeństwo, nie czekaj, aż poczucie własnej wartości się poprawi. W bezpośrednim zagrożeniu zadzwoń pod 112, a w sprawie przemocy możesz skontaktować się także z Niebieską Linią pod numerem 800 120 002.

Nie musisz najpierw stać się pewną siebie osobą, żeby zacząć oczekiwać szacunku. Możesz rozpocząć od jednego faktu, jednej granicy i jednej relacji, w której wolno Ci być sobą. Jeśli chcesz przyjrzeć się temu przekonaniu razem ze specjalistką, możesz skorzystać z konsultacji psychologicznej dotyczącej poczucia własnej wartości, także online.

Powiązane poradniki

Zobacz też