W kryzysie i zagrożeniu życia dzwoń 112. Wsparcie dla Osób Dorosłych 800 70 2222. Kryzysowy Telefon Zaufania: 116 123. Niebieska Linia 800 120 002. Więcej numerów

Ilustracja liniowa do artykułu: Odrętwienie a unikanie emocji – jak je odróżnić

Odrętwienie a unikanie emocji – jak je odróżnić

W skrócie

Odrętwienie emocjonalne a unikanie emocji mogą z zewnątrz wyglądać podobnie: pojawia się dystans, mniejsza reakcja i trudność w rozmowie o tym, co dzieje się wewnątrz. Różnica często kryje się w tym, czy emocja jest trudno dostępna, czy raczej pojawia się, ale zostaje szybko odsunięta. Pomaga też obserwacja tego, co dzieje się po zatrzymaniu i wyciszeniu.

Przy odrętwieniu można mieć poczucie pustki albo obojętności wobec spraw, które wcześniej poruszały. Przy unikaniu uczuć częściej pojawia się potrzeba zajęcia czymś uwagi, zmiany tematu lub znalezienia logicznego wyjaśnienia. Oba stany mogą być sposobem psychiki na poradzenie sobie z przeciążeniem, bólem albo doświadczeniem, na które trudno było znaleźć miejsce.

Nie zawsze łatwo odpowiedzieć sobie na pytanie, co właściwie dzieje się z emocjami. Czasem po trudnym wydarzeniu pojawia się pustka i poczucie, że nic nie porusza. Innym razem uczucia są wyczuwalne, ale szybko zostają zagłuszone pracą, telefonem, analizowaniem albo żartem.

Co łączy odrętwienie emocjonalne i unikanie emocji?

Oba zjawiska mogą pełnić funkcję ochronną. Kiedy napięcie jest zbyt duże, psychika może ograniczyć dostęp do przeżyć albo skierować uwagę na coś, co wydaje się łatwiejsze do kontrolowania. Nie oznacza to braku dojrzałości, słabego charakteru ani złej woli. Często jest to wyuczony sposób radzenia sobie, który kiedyś pomagał przetrwać trudny moment.

W obu przypadkach może pojawić się brak kontaktu z emocjami. Trudność sprawia nazwanie tego, co się czuje, rozpoznanie potrzeb albo powiedzenie bliskiej osobie, czego naprawdę potrzeba. Można też reagować automatycznie: wykonywać obowiązki, odpowiadać krótko, podejmować decyzje bez sprawdzania, co dzieje się wewnątrz.

Podobieństwo bywa szczególnie widoczne wtedy, gdy ktoś pyta o swoje emocje dopiero po dłuższym czasie. Wtedy trudno ustalić, czy uczucia były nieobecne, czy regularnie odsuwane. Nie ma też potrzeby rozstrzygać tego natychmiast. Ważniejsza jest spokojna obserwacja wzorca i sprawdzenie, jak wpływa on na codzienne życie oraz relacje.

Po czym można je rozróżnić?

  • Przy odrętwieniu emocjonalnym uczucie może być słabe, niewyraźne albo niedostępne, a przy unikaniu emocji pojawia się, lecz zostaje szybko odsunięte.
  • Przy odrętwieniu trudno czasem poczuć zarówno smutek, jak i radość, natomiast przy unikaniu uczuć konkretne emocje mogą być wyraźne, ale budzą potrzebę natychmiastowego zajęcia się czymś innym.
  • Odrętwienie może utrzymywać się także wtedy, gdy jest spokojnie i nikt nie pyta o przeżycia, podczas gdy unikanie często nasila się przy określonym temacie, osobie albo sytuacji.
  • Przy odrętwieniu pytanie „co czuję?” może przynosić pustkę lub ciszę, a przy unikaniu częściej pojawia się odpowiedź „nie chcę o tym myśleć” albo szybka zmiana tematu.
  • Odrętwienie może obejmować wiele obszarów życia, zaś unikanie uczuć bywa bardziej wybiórcze i dotyczy na przykład złości, lęku, żalu albo wstydu.
  • Przy odrętwieniu trudno czasem odczuć motywację i znaczenie spraw, a przy unikaniu można działać bardzo intensywnie, właśnie po to, aby nie zatrzymać się przy emocjach.
  • Po odrętwieniu może pozostać poczucie pustki, natomiast po unikaniu uczuć często pojawia się chwilowa ulga, a później powrót napięcia, zmęczenia albo problemu.

Te różnice nie tworzą testu, na podstawie którego można samodzielnie rozpoznać przyczynę. W praktyce oba stany mogą się przeplatać. Ktoś może najpierw odcinać się od trudnego uczucia, a po dłuższym czasie doświadczać coraz mniejszego dostępu także do emocji przyjemnych.

Jak wyglądają te stany w codziennym życiu?

Po ważnej rozmowie

Wyobraź sobie rozmowę, w której bliska osoba mówi o rozczarowaniu albo o potrzebie większego wsparcia. Przy odrętwieniu emocjonalnym może pojawić się reakcja: „Nie wiem, co mam powiedzieć. Nic szczególnego nie czuję”. Kontakt z własnym przeżyciem jest ograniczony, choć sytuacja obiektywnie ma znaczenie.

Przy unikaniu uczuć reakcja może wyglądać inaczej: pojawia się napięcie, złość lub wstyd, ale niemal od razu zaczyna się tłumaczenie, dowodzenie racji albo opowiadanie o czymś zupełnie innym. Uczucie jest obecne, tylko nie zostaje dopuszczone do głosu.

W czasie odpoczynku

Osoba doświadczająca odrętwienia może mieć wolny wieczór, a mimo to nie czuć ani ulgi, ani przyjemności. Film, spotkanie czy hobby nie przynoszą wyraźnej reakcji. Pojawia się myśl: „Wszystko jest mi obojętne”, chociaż wcześniej te aktywności były ważne.

Przy unikaniu uczuć odpoczynek może być niemożliwy z innego powodu. Cisza uruchamia niepokój, smutek albo natłok myśli, więc trzeba włączyć kolejne nagranie, sprawdzić wiadomości, posprzątać lub znaleźć zadanie. Nie chodzi wtedy o brak emocji, lecz o trudność w pozostaniu z nimi.

Po trudnym wydarzeniu

Po rozstaniu, konflikcie albo nagłej zmianie ktoś może funkcjonować bardzo sprawnie, ale mieć wrażenie, że wydarzenie nie dociera. Można załatwiać formalności, pracować i rozmawiać rzeczowo, nie odczuwając ani żalu, ani złości. Taki stan nie musi oznaczać, że wydarzenie nie było ważne.

Inna osoba może intensywnie analizować każdy szczegół, wracać do rozmów i jednocześnie powtarzać: „Nie będę o tym myśleć”. Analizowanie bywa wtedy sposobem na utrzymanie emocji na dystans. Umysł pozostaje zajęty, ale doświadczenie nie zostaje naprawdę przeżyte.

Kiedy granica się zaciera i co wtedy?

Granica zaciera się zwłaszcza przy długotrwałym stresie. Najpierw może pojawić się unikanie jednego uczucia, na przykład lęku. Z czasem potrzeba kontrolowania emocji rozszerza się na kolejne obszary, a życie zostaje zorganizowane wokół tego, żeby nie czuć zbyt intensywnie. Wtedy może rozwinąć się odrętwienie albo poczucie, że kontakt z sobą osłabł.

Możliwy jest też odwrotny kierunek. Odrętwienie utrudnia rozpoznanie przeżyć, ale w określonej sytuacji emocja nagle staje się bardzo silna. Wtedy pojawia się odcinanie się od emocji, ponieważ ich intensywność jest zaskakująca albo trudna do uporządkowania. Sam fakt, że raz pojawia się pustka, a innym razem gwałtowna reakcja, nie pozwala jeszcze wyciągać jednoznacznych wniosków.

W pracy psychologicznej obserwuję, że wiele osób próbuje najpierw znaleźć właściwą etykietę: odrętwienie czy unikanie. Tymczasem bardziej pomocne bywa pytanie, co dzieje się przed reakcją, w jej trakcie i po niej. Taka kolejność pozwala zauważyć, czy emocja była niedostępna, czy jednak pojawiła się i została odsunięta.

Warto również sprawdzić, czy trudność dotyczy wszystkich emocji, czy tylko tych uznawanych za kłopotliwe. Jeżeli radość i zainteresowanie są dostępne, ale smutek, złość lub lęk są natychmiast blokowane, może to wskazywać na unikanie określonych przeżyć. Jeżeli przyjemne i trudne doświadczenia są podobnie spłaszczone, obraz może przypominać szersze odrętwienie.

Co możesz zrobić w każdym z tych przypadków?

Jeśli rozpoznajesz u siebie możliwe odrętwienie, nie próbuj zmuszać się do intensywnego czucia. Takie naciskanie może zwiększać napięcie i zniechęcenie. Zacznij od bardzo prostych obserwacji: czy pojawia się zmęczenie, zainteresowanie, irytacja, ulga albo potrzeba kontaktu z kimś bliskim. Nawet niewielka reakcja jest informacją.

Pomocne może być krótkie zatrzymanie kilka razy dziennie. Zamiast pytać od razu „co czuję?”, spróbuj zauważyć: „Co jest teraz łatwe do zauważenia, a co pozostaje poza zasięgiem?”. Można też zapisać jedno zdanie o sytuacji i jedno o reakcji. Nie chodzi o prowadzenie rozbudowanego dziennika, tylko o dostrzeżenie powtarzającego się wzorca.

Jeśli pojawia się unikanie uczuć, warto zauważyć moment uruchomienia odruchu odsuwania. Co robisz wtedy automatycznie? Zmieniasz temat, sięgasz po telefon, zaczynasz pracować, żartujesz, tłumaczysz wszystko logicznie, a może szukasz natychmiastowego rozwiązania? Samo nazwanie tego mechanizmu tworzy niewielką przerwę między emocją a działaniem.

Nie trzeba od razu analizować całej historii. Można zacząć od zdania: „W tej chwili czuję trochę napięcia i mam ochotę uciec od tego tematu”. Dopuszczenie małej części doświadczenia jest czymś innym niż zmuszanie się do przeżywania wszystkiego naraz. Pomaga też rozmowa z osobą, przy której nie trzeba udowadniać, że wszystko jest w porządku.

W obu przypadkach ważne są podstawowe warunki regulacji: sen, jedzenie, odpoczynek, łagodny ruch i ograniczenie ciągłego bombardowania się bodźcami. Nie są one rozwiązaniem każdej trudności, ale mogą ułatwić zauważenie sygnałów, które wcześniej ginęły w przeciążeniu. Jeśli pojawiają się objawy fizyczne, nasilone zaburzenia snu albo inne niepokojące zmiany zdrowotne, warto skonsultować się także z lekarzem.

W swojej praktyce często widzę, że pierwszym przełomem nie jest natychmiastowe odzyskanie pełnego kontaktu z emocjami, lecz zgoda na to, by przez chwilę niczego nie naprawiać. Dopiero wtedy można sprawdzić, czy pod pustką znajduje się smutek, lęk, złość, zmęczenie albo potrzeba odpoczynku.

Kiedy warto skonsultować się ze specjalistą?

Konsultacja może być dobrym krokiem, jeśli odrętwienie albo unikanie uczuć trwa dłużej, utrudnia relacje, wpływa na decyzje lub sprawia, że codzienne życie staje się coraz bardziej mechaniczne. Warto poszukać wsparcia także wtedy, gdy pojawia się poczucie, że nie da się samodzielnie zatrzymać ciągłego analizowania, pracy, rozpraszania się albo odcinania.

Rozmowa ze specjalistą jest szczególnie wskazana, gdy trudności zaczęły się po doświadczeniu przemocy, stracie, wypadku, nagłym zagrożeniu lub innym wydarzeniu, które przekroczyło dotychczasowe sposoby radzenia sobie. Nie trzeba mieć pewności, jak nazwać swój stan. Wystarczy opisać, co się zmieniło i jak długo to trwa.

Jeśli wraz z pustką pojawiają się myśli o samookaleczeniu, myśli samobójcze albo przekonanie, że nie ma już żadnego wyjścia, potrzebna jest pilna pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia zadzwoń pod 112 albo jedź na najbliższy oddział ratunkowy.

Odrętwienie emocjonalne i unikanie emocji mogą mieć podobny wygląd, ale wymagają nieco innego rodzaju uważności. Jeśli chcesz spokojnie przyjrzeć się temu, co dzieje się z Twoimi emocjami, możesz skorzystać z konsultacji psychologicznej, także online.

Powiązane poradniki

Zobacz też