Gdy napięcie nie odpuszcza, pierwsze, co możesz zrobić, to zatrzymać bodźce, spokojniej wydychać powietrze i nazwać to, co dzieje się teraz. Nie musisz od razu rozwiązać wszystkich problemów ani ustalać dokładnej przyczyny napięcia. Zyskaj kilka spokojniejszych minut i skup się na odzyskaniu wpływu na najbliższy krok. Oprzyj stopy, rozejrzyj się albo napij się wody - wybierz jedną prostą czynność.
Możesz też napisać do zaufanej osoby. Jeżeli pobudzenie wraca przez wiele dni i utrudnia Ci sen, pracę lub odpoczynek, skonsultuj je z psychologiem. Gdy pojawia się zagrożenie zdrowia lub życia, potrzebna jest pilna pomoc, a nie dalsze samodzielne ćwiczenia.
Silne napięcie potrafi zawęzić uwagę do jednego pytania: jak wytrzymać najbliższe minuty. W takiej chwili pomocne są działania małe, konkretne i powtarzalne, bo nie wymagają pełnego spokoju ani długiego analizowania. Potraktuj ten tekst jak plan na teraz, a nie test, który trzeba wykonać idealnie.
Co zrobić w pierwszych minutach?
Zatrzymaj dopływ bodźców. Odłóż telefon, wyłącz powiadomienia i usiądź w miejscu, w którym przez chwilę nikt nie będzie od Ciebie niczego wymagać.
Oprzyj stopy i wydłuż wydech. Nie musisz liczyć oddechów. Spróbuj tylko zrobić wydech odrobinę spokojniej i dłużej niż wdech.
Nazwij sytuację bez oceniania. Powiedz w myślach: „Czuję silne napięcie. Teraz jestem w trudnym momencie. Mogę zająć się jedną rzeczą”.
Rozejrzyj się i wróć do otoczenia. Wymień kilka rzeczy, które widzisz, poczuj oparcie krzesła i zauważ dźwięki dochodzące z otoczenia.
Co robić w kolejnych godzinach lub dniu?
Po pierwszym spadku napięcia nie wracaj od razu do wszystkich obowiązków. Wybierz jeden mały cel, na przykład prysznic, prosty posiłek, krótki spacer albo odpowiedź na jedną ważną wiadomość. Ogranicz informacje, które dodatkowo pobudzają, zwłaszcza ciągłe sprawdzanie objawów i wiadomości.
Jeśli możesz, powiedz komuś wprost: „Mam dziś silne napięcie i potrzebuję spokojnej obecności”. Nie musisz od razu opowiadać całej historii. Sama informacja, że nie zostajesz z tym całkowicie samodzielnie, może ułatwić wykonanie kolejnego kroku.
Jako psycholożka obserwuję, że wiele osób próbuje przeczekać napięcie w bezruchu albo zmusić się do natychmiastowego spokoju. Często większą pomocą okazuje się łagodne uporządkowanie najbliższych godzin: mniej bodźców, jedna czynność, kontakt z kimś zaufanym i zgoda na to, że napięcie może opadać stopniowo.
Jeśli masz rozpoznanie GAD, silne napięcie może wracać także wtedy, gdy w danej chwili nie dzieje się nic nagłego. Wtedy warto zapisywać, kiedy się pojawia, co je poprzedza i co choć trochę pomaga. Taka obserwacja może być użyteczna podczas konsultacji psychologicznej.
Czego dziś nie robić?
Nie próbuj natychmiast rozstrzygnąć wszystkich spraw, które wywołują lęk.
Nie sprawdzaj bez końca, czy napięcie już minęło. Taka kontrola może utrzymywać uwagę na objawach.
Nie podejmuj ważnych decyzji pod wpływem silnego pobudzenia, jeśli możesz odłożyć je do spokojniejszego momentu.
Nie wymagaj od siebie pełnej wydajności. Dziś wystarczy wykonanie podstawowych czynności i zadbanie o bezpieczeństwo.
Nie traktuj pojawienia się napięcia jako dowodu, że nie radzisz sobie z życiem. To sygnał przeciążenia, któremu można się przyjrzeć.
Kiedy nie czekać i szukać pomocy od razu?
Nie czekaj, jeśli pojawia się zagrożenie zdrowia lub życia, myśli o samookaleczeniu, myśli samobójcze albo poczucie, że możesz zrobić sobie krzywdę. W takiej sytuacji zadzwoń pod 112 lub poproś kogoś o natychmiastową obecność.
Przy bólu lub ucisku w klatce piersiowej, nagłej duszności albo omdleniu zadzwoń pod 112. Jeśli objawy fizyczne są nowe, silne, szybko narastają lub budzą wątpliwości, skontaktuj się z lekarzem. Pomocy psychologicznej warto szukać także wtedy, gdy napięcie regularnie zakłóca sen, pracę, relacje albo odpoczynek.
Długotrwałe napięcie może wymagać spokojnego przyjrzenia się jego przyczynom. Zapraszam na konsultację psychologiczną, także online, aby wspólnie poszukać sposobów na zmniejszenie napięcia.
Ta strona używa plików cookies niezbędnych do jej działania (działają zawsze) oraz do zapamiętania Twojego wyboru. Szczegóły znajdziesz w Polityce cookies i Polityce prywatności.