W kryzysie i zagrożeniu życia dzwoń 112. Wsparcie dla Osób Dorosłych 800 70 2222. Kryzysowy Telefon Zaufania: 116 123. Niebieska Linia 800 120 002. Więcej numerów

Ilustracja liniowa do artykułu: Kryzys psychiczny i myśli samobójcze – co robić

Kryzys psychiczny i myśli samobójcze – co robić

Kryzys psychiczny połączony z myślami samobójczymi wymaga potraktowania sytuacji poważnie i szukania kontaktu z drugą osobą. Nie trzeba samodzielnie rozstrzygać, czy to „wystarczający” powód do pomocy. Jeśli pojawia się bezpośrednie zagrożenie życia, dzwoń pod 112. W mniej nagłej sytuacji umów konsultację psychologiczną, skontaktuj się z kimś zaufanym i ogranicz pozostawanie w samotności.

Takie myśli mogą pojawiać się po stracie, przemocy, rozstaniu, przeciążeniu, chorobie, doświadczeniu traumatycznym albo długim poczuciu osamotnienia. Ich obecność nie przesądza o tym, co wydarzy się dalej, ale jest ważnym sygnałem, że potrzebne jest wsparcie. W razie zagrożenia życia zadzwoń pod 112, zamiast próbować radzić sobie bez pomocy.

Czasem kryzys nie wygląda jak gwałtowny wybuch emocji. Może przypominać ciche odłączanie się od ludzi, wykonywanie obowiązków bez poczucia sensu i myśl, że nie ma już dobrego wyjścia. Sam fakt, że pojawiają się takie myśli, jest sygnałem, by nie zostawać z nimi bez wsparcia.

Co oznacza kryzys psychiczny, gdy pojawiają się myśli samobójcze?

Kryzys psychiczny w takiej sytuacji oznacza stan silnego przeciążenia, w którym dotychczasowe sposoby radzenia sobie przestają wystarczać. Myśli samobójcze mogą być sposobem wyrażenia bólu, bezsilności albo pragnienia zakończenia cierpienia, a niekoniecznie dokładnie zaplanowaną decyzją. Każde takie doświadczenie trzeba jednak potraktować poważnie. Jeśli pojawia się bezpośrednie zagrożenie, zadzwoń pod 112.

Można jednocześnie pracować, rozmawiać z innymi i wykonywać codzienne obowiązki, a wewnętrznie czuć, że sytuacja stała się nie do zniesienia. Zdarza się też, że osoba długo ukrywa swój stan, ponieważ wstydzi się reakcji otoczenia albo obawia się, że zostanie oceniona. Nie musisz najpierw udowodnić, że cierpienie jest wystarczająco duże, żeby poprosić o pomoc.

Warto też pamiętać, że nasilenie kryzysu może się zmieniać. Jednego dnia pojawia się jedynie pragnienie, żeby „zniknąć” lub zasnąć i nie musieć mierzyć się z kolejnym dniem, a innym razem myśli stają się bardziej konkretne. Gdy rośnie poczucie pilności, samotności lub braku kontroli, nie odkładaj kontaktu z drugim człowiekiem i w razie zagrożenia dzwoń pod 112.

Po czym poznać, że potrzebna jest pilna pomoc?

Pilna pomoc jest potrzebna szczególnie wtedy, gdy pojawia się zamiar odebrania sobie życia, konkretny plan, przygotowania albo poczucie, że trudno powstrzymać się przed działaniem. W takiej sytuacji nie zostawaj bez kontaktu z inną osobą i zadzwoń pod 112. Sygnały ostrzegawcze mogą wyglądać także tak:

  • pojawia się przekonanie, że nie ma żadnego innego wyjścia;
  • myśli stają się coraz częstsze, bardziej natarczywe lub trudne do odłożenia;
  • narasta poczucie odrętwienia, odłączenia od emocji albo obojętności wobec własnego bezpieczeństwa;
  • pojawia się pożegnanie z bliskimi, rozdawanie ważnych rzeczy lub porządkowanie spraw w nietypowy sposób;
  • dochodzi do nagłego wycofania się po okresie silnego napięcia;
  • towarzyszy temu używanie alkoholu lub innych substancji, które mogą obniżać kontrolę nad zachowaniem;
  • nie ma nikogo, do kogo można zadzwonić, a samotność wyraźnie zwiększa zagrożenie.

Nie trzeba czekać, aż wszystkie te sygnały wystąpią jednocześnie. Już jedna okoliczność może uzasadniać szybki kontakt z psychologiem, psychoterapeutą, psychiatrą albo służbami ratunkowymi. Przy bezpośrednim zagrożeniu życia właściwym krokiem jest telefon pod 112, a nie próba samodzielnego oceniania, czy sytuacja „naprawdę jest poważna”.

Skąd bierze się taki stan?

Taki stan zwykle nie ma jednej przyczyny. Na kryzys wpływają jednocześnie reakcje mózgu i ciała, sposób interpretowania wydarzeń, wcześniejsze doświadczenia oraz aktualne warunki życia.

Mózg i ciało. Długotrwałe napięcie może zawężać uwagę do zagrożeń i utrudniać dostrzeganie rozwiązań. Przy dużym zmęczeniu trudniej myśleć elastycznie, planować i korzystać z wcześniejszych doświadczeń. Problemy ze snem, brak odpoczynku i ciągła czujność mogą dodatkowo wzmacniać poczucie, że sytuacja nie ma końca.

Przekonania. W kryzysie często pojawiają się myśli: „jestem ciężarem”, „nic się nie zmieni”, „nikt nie chce mnie słuchać” albo „muszę poradzić sobie samodzielnie”. Takie zdania mogą brzmieć jak pewniki, choć są częścią przeciążonego sposobu postrzegania sytuacji. Nie chodzi o to, by na siłę zastępować je pozytywnymi hasłami, lecz żeby sprawdzić, czy istnieje także inna perspektywa.

Historia. Wcześniejsze straty, przemoc, zaniedbanie, doświadczenia traumatyczne lub wielokrotne odrzucenie mogą sprawić, że nowe wydarzenie uruchamia dawny lęk i bezradność. Nie oznacza to, że reakcja jest przesadzona. Czasem obecny problem dotyka kilku warstw doświadczeń naraz.

Relacje i sytuacja życiowa. Samotność, konflikt, rozpad związku, problemy zawodowe, choroba bliskiej osoby czy utrata stabilności mogą odebrać dostęp do codziennych zasobów. Pomoc nie musi od razu rozwiązać wszystkich problemów. Jej pierwszym zadaniem może być zmniejszenie izolacji i odzyskanie choć odrobiny wpływu na najbliższe godziny.

Co możesz zrobić już dziś, gdy pojawiają się takie myśli?

Najważniejsze jest zwiększenie bezpieczeństwa, przerwanie samotności i skontaktowanie się z osobą lub miejscem, które może realnie pomóc. Jeżeli istnieje ryzyko, że możesz zrobić sobie krzywdę, przejdź do miejsca, gdzie są inni ludzie, odsuń od siebie rzeczy, których można użyć impulsywnie, i zadzwoń pod 112.

Powiedz jednej osobie wprost, co się dzieje

Możesz użyć prostego zdania: „Mam myśli samobójcze i nie chcę teraz zostawać samodzielnie”. Nie musisz od razu opowiadać całej historii. Wystarczy przekazać informację o tym, że potrzebny jest kontakt, obecność i pomoc w znalezieniu dalszego wsparcia.

Ustal plan na najbliższe godziny

Zapisz trzy konkretne kroki: do kogo zadzwonisz, gdzie możesz przebywać i co zrobisz, jeśli napięcie gwałtownie wzrośnie. Plan powinien być krótki i widoczny, na przykład w telefonie albo na kartce. Nie ma zastępować profesjonalnej pomocy, ale może ułatwić działanie wtedy, gdy trudno zebrać myśli.

Ogranicz decyzje podejmowane w największym napięciu

Jeśli to możliwe, odłóż wiadomości do osób, z którymi jesteś w konflikcie, ważne decyzje finansowe i inne działania, które mogą dodatkowo zwiększyć chaos. W kryzysie celem nie jest rozstrzygnięcie całej przyszłości. Celem jest bezpieczne przejście przez obecną falę napięcia.

Zadbaj o podstawowy kontakt z ciałem i otoczeniem

Pomocne może być powolne wypicie wody, przejście do jaśniejszego pomieszczenia, usiądnięcie blisko drugiej osoby albo nazwanie kilku rzeczy, które widzisz i słyszysz. Takie czynności nie rozwiązują przyczyny kryzysu, ale mogą pomóc zauważyć, co dzieje się tu i teraz. Jeśli pojawia się bezpośrednie zagrożenie, nie zastępuj nimi telefonu pod 112.

Kiedy warto poszukać pomocy psychologicznej?

Warto poszukać pomocy psychologicznej wtedy, gdy kryzys utrudnia codzienne funkcjonowanie, powraca, trwa dłużej niż chwilowy spadek nastroju albo sprawia, że coraz trudniej rozmawiać z bliskimi. Nie trzeba czekać na całkowite załamanie. Konsultacja psychologiczna może pomóc uporządkować sytuację, ocenić aktualne potrzeby i ustalić, jakie wsparcie będzie właściwe.

W mojej pracy obserwuję, że osoby w kryzysie często przychodzą dopiero wtedy, gdy przez długi czas próbowały utrzymać pozory normalnego funkcjonowania. Zwykle nie potrzebują na początku rozbudowanych wyjaśnień. Najważniejsze bywa spokojne nazwanie tego, co dzieje się teraz, ustalenie poziomu bezpieczeństwa i znalezienie jednego realnego kroku, który nie będzie przekraczał aktualnych możliwości.

Podczas konsultacji można rozmawiać o nasileniu myśli, czynnikach, które je wzmacniają, relacjach, wcześniejszych doświadczeniach i sposobach ochrony przed impulsywnym działaniem. Jeśli potrzebna jest psychoterapia albo konsultacja psychiatryczna, psycholog może pomóc określić, jaki rodzaj dalszej pomocy warto rozważyć. Przy bezpośrednim zagrożeniu życia pierwszeństwo ma telefon pod 112.

Niektóre objawy fizyczne mogą mieć związek z napięciem, ale nie należy samodzielnie zakładać, że każda dolegliwość ma podłoże psychiczne. Przy niepokojących lub nagłych objawach fizycznych skontaktuj się z lekarzem, a przy bólu lub ucisku w klatce piersiowej, nagłej duszności albo omdleniu zadzwoń pod 112.

Najczęściej zadawane pytania

Czy same myśli samobójcze oznaczają bezpośrednie zagrożenie?

Nie każda myśl ma takie samo nasilenie, ale każdą warto potraktować poważnie. Znaczenie ma między innymi to, czy pojawia się plan, zamiar, przygotowania, dostęp do sposobu działania i poczucie utraty kontroli. Jeśli nie masz pewności, jak ocenić sytuację, skontaktuj się z drugą osobą lub specjalistą. Przy bezpośrednim zagrożeniu dzwoń pod 112.

Myśli samobójcze - gdzie szukać pomocy?

Najpierw poszukaj kontaktu z osobą, która może być fizycznie obecna i pomóc przejść przez najbliższy czas. Możesz umówić konsultację psychologiczną, skontaktować się z psychoterapeutą albo psychiatrą. Jeśli pojawia się zamiar działania, plan lub brak możliwości zapewnienia sobie bezpieczeństwa, nie czekaj na wizytę i zadzwoń pod 112.

Co zrobić przy myślach samobójczych, jeśli trudno powiedzieć o nich bliskim?

Możesz napisać wiadomość zamiast zaczynać rozmowę twarzą w twarz. Wystarczy krótka treść: „Jest mi bardzo trudno i pojawiają się myśli, że nie chcę żyć. Potrzebuję, żeby ktoś teraz ze mną został”. Jeśli nie ma zaufanej osoby albo nie możesz zapewnić sobie bezpieczeństwa, zadzwoń pod 112.

Czy rozmowa z psychologiem jest potrzebna, jeśli kryzys trochę minął?

Taką decyzję warto oprzeć nie tylko na tym, czy aktualnie jest odrobinę spokojniej. Pomoc może być potrzebna także wtedy, gdy myśli wracają, kryzys powtarza się przy podobnych wydarzeniach albo po chwilowej poprawie pozostają pustka, wyczerpanie i izolacja. Jeżeli zagrożenie pojawia się ponownie lub trudno je powstrzymać, dzwoń pod 112.

Jak rozmawiać z osobą, która mówi o myślach samobójczych?

Warto słuchać spokojnie, nie zawstydzać i nie odpowiadać hasłami typu „inni mają gorzej” albo „musisz myśleć pozytywnie”. Można zapytać, czy osoba jest teraz bezpieczna, czy ma plan i czy jest sama. Nie obiecuj pełnej tajemnicy, jeśli zagrożone jest życie. W takiej sytuacji trzeba zadzwonić pod 112.

Jeśli rozpoznajesz w tym własną sytuację, nie musisz czekać, aż wszystko stanie się bardziej zrozumiałe. Wsparcie zaczyna się od prostego komunikatu, że jest trudno i potrzebny jest kontakt. Możesz sprawdzić, jak wygląda konsultacja psychologiczna w kryzysie, także online, i wybrać pierwszy krok możliwy do wykonania dziś. Stabilność i poczucie wpływu odbudowują się stopniowo, w relacji i przy odpowiednim wsparciu.

Powiązane poradniki

Zobacz też