Terapia traumy może czasowo nasilać objawy, zwłaszcza gdy podczas sesji pojawiają się trudne wspomnienia, emocje lub odczucia fizyczne. Nie każde pogorszenie oznacza, że pomoc jest niewłaściwa, ale nie warto też ignorować sygnałów przeciążenia. Znaczenie ma nasilenie reakcji, ich czas trwania, wpływ na codzienne funkcjonowanie oraz to, czy można o nich bezpiecznie rozmawiać z terapeutą.
Trudne reakcje po terapii traumy mogą obejmować większe napięcie, gorszy sen, smutek, rozdrażnienie, poczucie odrętwienia albo wzmożoną czujność. Proces powinien być dopasowany do aktualnych możliwości, a nie prowadzony według zasady, że trzeba znosić wszystko. Jeśli czujesz, że jest Ci wyraźnie gorzej, masz prawo zatrzymać się i poprosić o wyjaśnienie dalszego planu.
Rozpoczęcie pracy z traumą nie zawsze przynosi natychmiastową ulgę. Czasem najpierw staje się bardziej widoczne to, co wcześniej było odsuwane, tłumione albo przykrywane codziennym działaniem. Ważne jest jednak rozróżnienie między przejściową aktywizacją emocji a pogorszeniem, które przekracza Twoje możliwości radzenia sobie.
Czy terapia traumy może czasowo nasilać objawy?
Tak, terapia traumy może czasowo nasilać niektóre objawy, szczególnie po sesji poświęconej trudnym wspomnieniom. Możesz zauważyć większe napięcie, trudności z koncentracją, płaczliwość, rozdrażnienie, problemy ze snem albo poczucie, że emocje są bliżej niż wcześniej. Taka reakcja nie musi oznaczać błędu, ale powinna zostać omówiona podczas kolejnego spotkania. Terapeuta może wtedy sprawdzić, co dokładnie się wydarzyło, jak długo trwała reakcja i czy potrzebne jest wolniejsze tempo. Praca z traumą nie powinna polegać na stałym przekraczaniu granic wytrzymałości.
Skąd bierze się pogorszenie samopoczucia w terapii traumy?
Pogorszenie samopoczucia w terapii traumy może wynikać z chwilowego uaktywnienia wspomnień, emocji i reakcji obronnych. Gdy temat był przez lata unikany, samo skierowanie na niego uwagi może zwiększyć napięcie lub czujność. Znaczenie ma również sposób prowadzenia sesji, aktualna sytuacja życiowa, jakość snu i liczba innych obciążeń. W mojej pracy obserwuję, że osoby zgłaszające pogorszenie często nie potrzebują natychmiastowego zakończenia terapii, lecz zatrzymania procesu, nazwania tego, co się dzieje, i odzyskania poczucia wpływu na tempo pracy.
Jakie trudne reakcje po terapii traumy mogą się pojawić?
Trudne reakcje po terapii traumy mogą dotyczyć emocji, myśli, zachowania oraz objawów fizycznych. Po sesji może pojawić się smutek, złość, lęk, odrętwienie emocjonalne, większa potrzeba izolacji, natrętne wspomnienia albo kłopoty ze snem. Niektóre osoby zauważają także napięcie mięśni, kołatanie serca lub dolegliwości żołądkowe. Takich sygnałów nie należy samodzielnie przypisywać wyłącznie terapii. Nowe albo nasilone objawy fizyczne warto omówić z lekarzem. Przy bólu lub ucisku w klatce piersiowej, nagłej duszności albo omdleniu zadzwoń pod 112.
Po czym poznać, że reakcja po sesji jest zbyt silna?
Reakcja po sesji może być zbyt silna, jeśli uniemożliwia podstawowe funkcjonowanie, utrzymuje się bez poprawy albo z każdą sesją staje się wyraźnie intensywniejsza. Sygnałem ostrzegawczym jest też poczucie całkowitego braku kontroli, nasilone odcięcie od emocji, częste koszmary, powrót do zachowań, które wcześniej były dla Ciebie destrukcyjne, lub lęk przed kolejnym spotkaniem, którego nie można bezpiecznie omówić. Nie musisz samodzielnie oceniać, czy Twoja reakcja jest wystarczająco poważna. Powiedz terapeucie konkretnie, co zmieniło się po sesji i jak wpłynęło to na codzienne życie.
Czy terapia traumy może zaszkodzić?
Terapia traumy może zaszkodzić, jeśli jest prowadzona bez odpowiedniego przygotowania, w tempie niedopasowanym do możliwości albo bez reagowania na sygnały przeciążenia. Ryzyko zwiększa także sytuacja, w której osoba korzystająca z pomocy nie ma przestrzeni na zadawanie pytań, zgłaszanie sprzeciwu i wspólne ustalanie kolejnych kroków. Nie oznacza to, że każda trudna sesja jest szkodliwa. O jakości procesu decyduje między innymi to, czy trudność zostaje zauważona, wyjaśniona i uwzględniona w dalszym planie pracy. Masz prawo poprosić o przerwę, zmianę tempa albo omówienie innego sposobu postępowania.
Czy trzeba kontynuować terapię, jeśli po sesji jest gorzej?
Nie trzeba automatycznie kontynuować terapii w dotychczasowej formie, jeśli po sesji jest wyraźnie gorzej. Najpierw warto przekazać terapeucie dokładny opis reakcji: kiedy się zaczęła, jak długo trwała, co pomagało, a co nasilało trudność. Na tej podstawie można wspólnie rozważyć wolniejsze tempo, więcej pracy nad stabilizacją, krótsze odcinki kontaktu z materiałem albo czasowe zajęcie się bieżącymi zasobami. Jeśli rozmowa o reakcjach jest zbywana, zawstydza Cię lub nie daje poczucia bezpieczeństwa, możesz skonsultować sytuację z innym psychologiem albo psychoterapeutą.
Jak terapeuta może pomóc, gdy objawy nasilają się po sesji?
Terapeuta może pomóc przede wszystkim przez dokładne omówienie reakcji i dostosowanie kolejnych spotkań do aktualnego stanu. Może wrócić do psychoedukacji, czyli wyjaśnić, jak działa pobudzenie, unikanie i pamięć traumatyczna. W zależności od podejścia możliwe jest także ćwiczenie orientowania się w teraźniejszości, rozpoznawanie sygnałów przeciążenia, praca z oddechem lub ustalenie planu na czas po sesji. W pracy z osobami po doświadczeniach traumatycznych zwracam uwagę na to, czy po spotkaniu zostaje nie tylko poruszony temat, ale także wystarczająco dużo kontaktu z teraźniejszością i poczucia sprawczości.
Czy EMDR może pogorszyć samopoczucie?
EMDR, podobnie jak inne metody pracy z traumą, może wywołać przejściowe nasilenie emocji lub wspomnień, dlatego tempo i zakres pracy powinny być indywidualnie dopasowane. Przed rozpoczęciem przetwarzania trudnego doświadczenia ważne jest rozumienie celu spotkania, możliwość zatrzymania ćwiczenia oraz znajomość sposobów powrotu do teraźniejszości. Jeśli po sesji pojawiają się trudne reakcje, nie należy traktować ich jako testu wytrzymałości ani dowodu, że metoda na pewno działa. Powiedz o nich terapeucie EMDR. Wspólne omówienie reakcji pozwala zdecydować, czy potrzebne jest spowolnienie, dodatkowe przygotowanie czy inna forma pracy.
Co możesz zrobić samodzielnie po trudnej sesji?
Po trudnej sesji pomocne może być ograniczenie dodatkowych obciążeń, spokojny posiłek, odpoczynek, łagodny ruch i kontakt z osobą, przy której nie trzeba udawać, że wszystko jest w porządku. Możesz też zapisać kilka informacji: co wydarzyło się podczas sesji, jakie objawy pojawiły się później, jak długo trwały i co przyniosło choć częściową ulgę. Nie próbuj na siłę analizować wszystkich wspomnień ani wykonywać dodatkowych ćwiczeń, jeśli nasilają objawy. Ustal z terapeutą, co robić po kolejnym spotkaniu. Jeśli pojawiają się myśli samobójcze lub chęć samookaleczenia, zadzwoń pod 112 albo pojedź na najbliższy oddział ratunkowy.
Kiedy przerwać terapię traumy i poszukać innej pomocy?
Warto rozważyć przerwę lub inną formę pomocy, gdy nie możesz swobodnie mówić o swoich reakcjach, terapeuta ignoruje informacje o pogorszeniu albo kolejne sesje prowadzą do narastającego kryzysu. Niepokojące jest także wywieranie presji, przekonywanie, że cierpienie trzeba po prostu wytrzymać, oraz brak jasności co do celu i sposobu pracy. Jeśli w terapii pojawia się przemoc, groźby lub przymus, zadbaj o bezpieczeństwo i skontaktuj się z 112; w sytuacji przemocy domowej możesz również zadzwonić na Niebieską Linię 800 120 002. Zakończenie współpracy nie oznacza porażki. Czasem oznacza potrzebę znalezienia lepiej dopasowanej relacji i metody.
Dobre tempo terapii nie polega na tym, żeby jak najszybciej dotrzeć do najtrudniejszych wspomnień. Jeśli zastanawiasz się, czy Twoje reakcje mieszczą się w możliwym przebiegu pracy, możesz omówić sytuację podczas konsultacji psychologicznej, także online, i spokojnie uporządkować dalsze kroki.
Ta strona używa plików cookies niezbędnych do jej działania (działają zawsze) oraz do zapamiętania Twojego wyboru. Szczegóły znajdziesz w Polityce cookies i Polityce prywatności.