W kryzysie i zagrożeniu życia dzwoń 112. Wsparcie dla Osób Dorosłych 800 70 2222. Kryzysowy Telefon Zaufania: 116 123. Niebieska Linia 800 120 002. Więcej numerów

Ilustracja liniowa do artykułu: Aleksytymia – 7 sygnałów trudności z emocjami

Aleksytymia – 7 sygnałów trudności z emocjami

W skrócie

Aleksytymia opisuje trudność w rozpoznawaniu, nazywaniu i opisywaniu własnych emocji. Nie jest samodzielną diagnozą i nie można rozpoznać jej na podstawie krótkiej listy. Siedem sygnałów może jednak pomóc zauważyć, że kontakt z przeżyciami wymaga większej uważności. Warto potraktować je jako punkt wyjścia do obserwacji, a nie jako ocenę siebie.

Niektóre osoby długo myślą: „nie umiem mówić o uczuciach”, choć bardzo intensywnie reagują na różne sytuacje. Inne zauważają głównie zmęczenie, napięcie albo rozdrażnienie, bez jasnego połączenia z emocją. Trudność w rozpoznawaniu emocji może wpływać na relacje, decyzje i odpoczynek. Rozmowa ze specjalistą pomaga uporządkować to doświadczenie bez pochopnego przypisywania sobie etykiety.

Emocje nie zawsze pojawiają się w postaci jasnej myśli: „jest mi smutno” albo „czuję złość”. Czasem najpierw pojawia się napięcie w ciele, wycofanie, irytacja lub potrzeba działania. Jeśli trudno połączyć takie sygnały z przeżyciem, poniższa lista może pomóc przyjrzeć się temu spokojnie i bez samokrytyki.

Po co ta lista i czym nie jest?

Aleksytymia bywa opisywana jako trudność w dostępie do własnych emocji i w przekładaniu ich na słowa. Może dotyczyć rozpoznawania uczuć, odróżniania ich od objawów fizycznych oraz komunikowania innym, co dzieje się wewnątrz. Nie oznacza braku emocji. Osoba, która ma trudność z ich nazwaniem, może przeżywać dużo, lecz nie mieć łatwego dostępu do języka opisującego te doświadczenia.

Ta checklista nie jest testem ani diagnozą. Podobne zachowania mogą pojawić się podczas silnego stresu, przeciążenia, po trudnych doświadczeniach albo w okresie obniżonego nastroju. Mogą też wynikać z wcześniejszego uczenia się, że emocji lepiej nie pokazywać. Jeśli kilka punktów jest Ci bliskich, nie oznacza to automatycznie aleksytymii.

Jak emocje są rozpoznawane i nazywane?

  • 1. Trudno powiedzieć, co dokładnie się czuje. Na pytanie „co czujesz?” pojawia się pustka, odpowiedź „nie wiem” albo ogólne „jest źle”. Łatwiej opisać wydarzenia i fakty niż własne przeżycia. Możesz dokładnie opowiedzieć, co powiedziała druga osoba, ale trudno dodać, czy pojawił się smutek, żal, lęk, złość, wstyd czy rozczarowanie.
  • 2. Emocje są mylone z objawami fizycznymi. Zamiast rozpoznawać napięcie, lęk lub smutek, zauważasz przede wszystkim ucisk w brzuchu, przyspieszony oddech, zmęczenie, ból głowy albo trudność z rozluźnieniem. Objawy somatyczne są realne, ale nie zawsze wyjaśniają całość doświadczenia. Pomocne może być pytanie: „Co działo się tuż przed tym, jak pojawiło się napięcie?”

Jak wygląda mówienie o uczuciach?

  • 3. Trudno mówić o emocjach w relacjach. Możesz mieć wrażenie, że nie umiesz mówić o uczuciach, dlatego milczysz, zmieniasz temat albo przechodzisz do rozwiązywania problemu. Kiedy bliska osoba pyta, co się dzieje, pojawia się złość, zawstydzenie lub chęć zakończenia rozmowy. Nie musi to oznaczać braku troski. Czasem brakuje po prostu słów i poczucia, że można ich bezpiecznie poszukać.
  • 4. Łatwiej opowiadać o faktach niż o własnym przeżyciu. W rozmowie koncentrujesz się na tym, kto co zrobił, kiedy wydarzyła się dana sytuacja i jakie będą jej konsekwencje. Gdy trzeba odpowiedzieć na pytanie „jak to na Ciebie wpłynęło?”, trudno znaleźć odpowiedź. Taki sposób opowiadania może chronić przed przeciążeniem, ale z czasem utrudniać innym zrozumienie Twoich potrzeb.

W swojej pracy konsultacyjnej często obserwuję, że osoby z takim doświadczeniem nie przychodzą z pytaniem o emocje. Mówią raczej o napięciu w relacji, problemach ze snem, ciągłym zmęczeniu albo poczuciu, że „coś jest nie tak”. Dopiero spokojne prześledzenie konkretnych sytuacji pozwala zauważyć, że pomiędzy wydarzeniem a reakcją pojawia się emocja, której wcześniej nie udawało się nazwać.

Jak trudność z emocjami wpływa na codzienne decyzje?

  • 5. Decyzje są podejmowane głównie na podstawie analizy. Długo porównujesz argumenty, przewidujesz konsekwencje i szukasz rozwiązania, ale trudno sprawdzić, czego naprawdę chcesz. Możesz pytać innych o zdanie nawet wtedy, gdy decyzja dotyczy przede wszystkim Twojego życia. Sama analiza nie jest problemem. Trudność pojawia się wtedy, gdy nie ma dostępu do informacji płynącej z własnych potrzeb, granic i reakcji emocjonalnych.
  • 6. Potrzeby są zauważane dopiero po przeciążeniu. Zgadzasz się na kolejne zadania, spotkania lub obowiązki, a sygnał „to za dużo” pojawia się dopiero w postaci wyczerpania, wybuchu złości albo wycofania. Wcześniej trudno rozpoznać, że potrzebny jest odpoczynek, wsparcie lub odmowa. Pytanie „czego potrzebuję teraz?” może początkowo wydawać się zbyt ogólne. Wtedy warto zacząć od prostszego: „czego mam obecnie za dużo?”

Jak emocje mogą być odcinane lub spłaszczane?

  • 7. Pojawia się poczucie pustki albo emocjonalnego odrętwienia. Nie chodzi o zwykły spokojny dzień, lecz o powtarzające się wrażenie, że trudno cokolwiek poczuć lub że ważne wydarzenia nie wywołują oczekiwanej reakcji. Możesz wiedzieć, że coś powinno być dla Ciebie istotne, ale nie mieć z tym wyraźnego kontaktu. Czasem emocje wracają dopiero po czasie, na przykład podczas rozmowy, odpoczynku albo niespodziewanego skojarzenia.

Odrętwienie może pełnić funkcję ochronną, zwłaszcza gdy wcześniej emocji było zbyt dużo albo nie było warunków, by je przeżywać i wyrażać. Nie trzeba jednak samodzielnie ustalać jego przyczyny. Ważniejsze jest zauważenie, jak długo trwa, w jakich sytuacjach się pojawia i czy wpływa na relacje, pracę, sen lub codzienne decyzje.

Co zrobić, jeśli rozpoznajesz wiele z tych sygnałów?

Najpierw spróbuj przez kilka dni zapisywać krótkie obserwacje. Nie musisz od razu dobierać idealnej nazwy emocji. Wystarczy zanotować sytuację, reakcję w ciele, pierwszą myśl i zachowanie. Przykład: „Otrzymałem lub otrzymałam wiadomość od bliskiej osoby. Pojawiło się napięcie w brzuchu i chęć odłożenia telefonu. Pomyślałem lub pomyślałam, że rozmowa będzie trudna”. Taki zapis pozwala zobaczyć kolejność zdarzeń.

Możesz także korzystać z prostego wyboru kilku podstawowych określeń: złość, smutek, lęk, wstyd, radość, ulga, rozczarowanie, zainteresowanie. Jeśli żadne słowo nie pasuje, nie trzeba się zmuszać. Czasem pomocne jest porównanie natężenia: „to bardziej napięcie czy spokój?”, „bliżej temu do smutku czy złości?”. Ciekawość własnych reakcji jest użyteczniejsza niż wymaganie od siebie natychmiastowej jasności.

Warto również sprawdzić, czy trudność dotyczy wszystkich sytuacji, czy przede wszystkim konfliktów, bliskości, krytyki albo rozmów o potrzebach. Możesz zapytać siebie: „Co próbuję osiągnąć, kiedy milczę?”, „czego obawiam się w tej rozmowie?” i „co chciałbym lub chciałabym, żeby druga osoba zrozumiała?”. Takie pytania nie mają wymusić konkretnej odpowiedzi. Mają pomóc zbliżyć się do własnego doświadczenia.

Jeśli kilka punktów jest Ci bliskich, nie musisz od razu rozstrzygać, czy pasuje do Ciebie określenie aleksytymii. Wystarczy zauważyć, że kontakt z emocjami stał się trudny i że warto przyjrzeć się temu z życzliwością.

Kiedy szukać pomocy?

Rozmowa ze specjalistą może być dobrym krokiem, jeśli trudność z rozpoznawaniem emocji utrudnia budowanie relacji, podejmowanie decyzji, odpoczynek albo wyrażanie granic. Warto szukać pomocy także wtedy, gdy pojawia się długotrwałe odrętwienie, silne napięcie, częste wybuchy złości lub poczucie, że nie wiadomo, co właściwie dzieje się wewnątrz.

Podczas konsultacji można wspólnie uporządkować konkretne sytuacje, nazwać powtarzające się reakcje i sprawdzić, czego potrzebujesz. Nie chodzi o to, by szybko przypisać Ci etykietę, lecz by lepiej zrozumieć własne doświadczenie. W mojej pracy zwracam uwagę na to, czy trudność dotyczy samego rozpoznawania emocji, ich wyrażania, czy może sytuacji, w których kontakt z emocjami staje się zbyt obciążający. To pomaga dobrać dalszy sposób pracy do realnych potrzeb.

Trudność w mówieniu o emocjach nie oznacza ich braku. Jeśli chcesz spokojnie przyjrzeć się temu, co dzieje się w Twoich relacjach i codziennym funkcjonowaniu, możesz umówić konsultację psychologiczną, także online.

Powiązane poradniki

Zobacz też