EMDR po wielu latach może mieć sens, jeśli dawne doświadczenie nadal wpływa na emocje, relacje, sen albo codzienne decyzje. Sam upływ czasu nie oznacza, że wspomnienie przestało obciążać. O rozpoczęciu pracy decyduje nie data wydarzenia, lecz obecna sytuacja, gotowość i możliwość przejścia przez terapię w odpowiednim tempie.
Terapia traumy po latach nie polega na zmuszaniu się do szczegółowego opowiadania wszystkiego od początku. Najpierw warto zrozumieć, co dokładnie wraca i jak działa dzisiaj. Dopiero później, wspólnie ze specjalistą, można ocenić, czy EMDR jest odpowiednią formą pracy.
Niektóre wspomnienia wracają po wielu latach dopiero wtedy, gdy w życiu pojawia się więcej przestrzeni, zmiana albo sytuacja przypominająca dawne wydarzenie. Czasem uruchamia je rozmowa, zapach, miejsce, konflikt lub podobne zachowanie innej osoby. To nie musi oznaczać, że dzieje się z Tobą coś niewłaściwego.
Co się może za tym kryć?
Upływ czasu nie zawsze oznacza, że trudne doświadczenie zostało psychicznie przetworzone. Wspomnienie może pozostawać związane z silnym napięciem, wstydem, poczuciem winy albo przekonaniem, że nadal trzeba być w gotowości. Wtedy nie chodzi tylko o pamięć wydarzenia, ale o to, jak organizm i psychika reagują na obecne sytuacje.
Jedną z możliwości jest to, że dawne doświadczenie nigdy nie zostało spokojnie przepracowane. W codziennym życiu mogło być odsuwane na dalszy plan, ponieważ ważniejsze były praca, rodzina, opieka nad bliskimi albo po prostu przetrwanie trudnego okresu.
Inna możliwość wiąże się z nowym wydarzeniem. Obecna sytuacja może przypominać coś, co wydarzyło się wcześniej, nawet jeśli na pierwszy rzut oka te zdarzenia nie są podobne. Wtedy pojawia się silna reakcja, której intensywność wydaje się nieproporcjonalna do tego, co dzieje się teraz.
Trudność może też wynikać z długotrwałego unikania. Jeśli przez lata omijasz miejsca, rozmowy, ludzi albo tematy kojarzące się z przeszłością, wspomnienie może pozostać bardzo obciążające. Podobnie może działać nadmierna czujność, problemy ze snem, napięcie w ciele lub trudność w zaufaniu innym osobom.
W pracy z osobami, które wracają do dawnych doświadczeń, obserwuję często, że najważniejsze pytanie nie brzmi: „Dlaczego nie poradziłem lub nie poradziłam sobie wcześniej?”. Bardziej pomocne okazuje się pytanie: „Co sprawia, że właśnie teraz potrzebuję się tym zająć?”. Taka zmiana zmniejsza presję i pozwala lepiej przyjrzeć się aktualnym potrzebom.
Co możesz zrobić?
Nazwij to, co dzieje się obecnie. Zapisz, kiedy wspomnienie wraca, jakie emocje się pojawiają i co robisz wtedy automatycznie. Zwróć uwagę na unikanie, wycofanie, napięcie, trudności ze snem albo potrzebę ciągłego sprawdzania, czy wszystko jest w porządku.
Oddziel wydarzenie od obecnej reakcji. Możesz zapisać krótkie zdanie: „To wydarzyło się wtedy, a teraz jestem w innej sytuacji”. Nie chodzi o przekonywanie się na siłę, że wszystko jest dobrze. Chodzi o zauważenie różnicy między przeszłością a teraźniejszością.
Poszukaj informacji o przebiegu konsultacji. Na pierwszym spotkaniu można zapytać, jak wygląda ocena gotowości do EMDR, co dzieje się przed właściwą pracą z trudnym wspomnieniem i jak ustala się tempo. Masz prawo wiedzieć, czego się spodziewać.
Sprawdź, czy obecnie masz wystarczająco dużo stabilności. Jeśli trwa kryzys, przemoc, poważne przeciążenie albo brak podstawowego poczucia bezpieczeństwa, najpierw może być potrzebne uporządkowanie bieżącej sytuacji. Praca z przeszłością nie powinna być oderwana od tego, co dzieje się dziś.
Nie traktuj wieku wspomnienia jako jedynego kryterium. To, że minęło wiele lat, nie przesądza ani o tym, że EMDR będzie właściwe, ani o tym, że nie ma już sensu. Znaczenie ma charakter trudności, obecne objawy, zasoby i cel konsultacji.
EMDR jest podejściem, w którym pracuje się między innymi z obrazami, emocjami, przekonaniami i odczuciami związanymi z doświadczeniem. Wykorzystuje się przy tym naprzemienną stymulację, na przykład ruchy oczu, dźwięki albo dotyk. Celem nie jest wymazanie pamięci. Chodzi o to, aby wspomnienie przestało tak silnie wpływać na teraźniejszość.
Czego unikać?
Nie próbuj samodzielnie zmuszać się do wielokrotnego odtwarzania trudnych scen. Czytanie opisów traum, oglądanie materiałów wywołujących silne emocje albo szczegółowe analizowanie wydarzenia bez wsparcia może zwiększać napięcie i poczucie chaosu.
Warto też uważać na przekonanie, że skoro minęło wiele lat, należy szybko „nadrobić” terapię. Tempo pracy powinno uwzględniać aktualne możliwości. Czasem pierwszym krokiem nie jest bezpośrednie zajmowanie się wspomnieniem, lecz nauka rozpoznawania pobudzenia, wzmacnianie poczucia wpływu i budowanie sposobów regulowania emocji.
Nie porównuj swojej reakcji z reakcjami innych osób. Dwie osoby mogą przeżyć podobne wydarzenie, a później potrzebować zupełnie innego rodzaju pomocy. Brak widocznych objawów przez długi czas również nie oznacza, że temat jest nieważny.
Kiedy warto porozmawiać ze specjalistą?
Rozmowa ze specjalistą może być dobrym krokiem, jeśli dawne wspomnienia utrudniają relacje, pracę, odpoczynek albo podejmowanie decyzji. Warto poszukać konsultacji także wtedy, gdy pojawia się silne unikanie, nadmierna czujność, odrętwienie emocjonalne, nawracające koszmary lub wrażenie, że obecne sytuacje wywołują reakcję znacznie silniejszą, niż wynikałoby to z chwili.
Podczas konsultacji można wspólnie ustalić, czy EMDR jest odpowiednią metodą, czy potrzebne jest najpierw inne przygotowanie, czy lepsza będzie inna forma psychoterapii. Nie musisz mieć gotowej opowieści ani dokładnie pamiętać wszystkich szczegółów. Wystarczy opisać, co dzieje się teraz i czego chcesz się dowiedzieć.
Jeśli pojawiają się myśli samobójcze, samookaleczenie albo poczucie, że nie da się przetrwać najbliższych chwil, potrzebna jest pilna pomoc: zadzwoń pod 112 albo pojedź na najbliższy szpitalny oddział ratunkowy. W sytuacji przemocy można dodatkowo skontaktować się z Niebieską Linią pod numerem 800 120 002.
Ta strona używa plików cookies niezbędnych do jej działania (działają zawsze) oraz do zapamiętania Twojego wyboru. Szczegóły znajdziesz w Polityce cookies i Polityce prywatności.