W kryzysie i zagrożeniu życia dzwoń 112. Wsparcie dla Osób Dorosłych 800 70 2222. Kryzysowy Telefon Zaufania: 116 123. Niebieska Linia 800 120 002. Więcej numerów

Ilustracja liniowa do artykułu: Gorsze samopoczucie w trakcie terapii – co robić

Gorsze samopoczucie w trakcie terapii – co robić

W skrócie

Gorsze samopoczucie w trakcie terapii może pojawić się wtedy, gdy rozmowa dotyka ważnych doświadczeń i uruchamia emocje, wspomnienia lub napięcie, które wcześniej było odsuwane. Nie oznacza automatycznie, że terapia szkodzi, ale jest sygnałem, by nie zostawiać tego bez rozmowy. Powiedz osobie prowadzącej, co zmieniło się po sesji i jak długo to trwa.

Pomocne bywa zmniejszenie tempa pracy, doprecyzowanie celu sesji, zaplanowanie spokojnego czasu po spotkaniu oraz sprawdzenie, czy trudności nie wynikają także z problemu zdrowotnego lub przyjmowanych leków. Jeśli pogorszenie utrzymuje się, narasta albo utrudnia codzienne funkcjonowanie, potrzebna jest konkretna ocena sytuacji i wspólne ustalenie dalszych kroków.

Po sesji możesz wyjść z poczuciem ulgi, ale możesz też poczuć zmęczenie, smutek, rozdrażnienie albo niepokój. Czasem trudniejsze emocje pojawiają się dopiero wieczorem lub następnego dnia. Najważniejsze jest nie to, by ocenić tę reakcję jako dobrą albo złą, lecz by ją zauważyć i przekazać osobie, z którą pracujesz.

Czy trudniejsze samopoczucie po sesji może być częścią terapii?

Tak, przejściowe pogorszenie samopoczucia podczas terapii może się zdarzyć, szczególnie gdy rozmowa dotyczy bolesnych wspomnień, relacji, straty, wstydu albo długo tłumionych potrzeb. Terapia nie polega wyłącznie na rozmowach, po których od razu pojawia się spokój. Bywa procesem przyglądania się temu, co wcześniej było trudne do nazwania.

Nie oznacza to jednak, że każde pogorszenie należy po prostu przeczekać. W terapii ważne są zarówno trudne treści, jak i sposób, w jaki są podejmowane. Tempo pracy powinno uwzględniać aktualne możliwości, zasoby i sytuację życiową. Jeżeli po spotkaniach regularnie pojawia się silne przeciążenie, warto omówić to wprost.

Trudna reakcja po sesji jest informacją, z którą warto przyjść na kolejne spotkanie. Osoba prowadząca może wtedy lepiej zrozumieć, co uruchamia rozmowa, czy potrzebna jest większa stabilizacja, a także jak zaplanować dalszą pracę. Milczenie o tym, by nie sprawić wrażenia osoby, która nie radzi sobie z terapią, zwykle nie pomaga.

Po czym rozpoznać, że samopoczucie rzeczywiście się pogorszyło?

Pogorszenie można rozpoznać po zmianie względem tego, jak funkcjonujesz przed sesją i w dniach, gdy spotkanie się nie odbywa. Warto obserwować nie tylko emocje, lecz także ciało, myśli, zachowanie i codzienne obowiązki.

  • pojawia się większe napięcie w ciele, trudność z rozluźnieniem albo poczucie silnego pobudzenia;
  • smutek, złość, wstyd lub lęk utrzymują się dłużej niż zwykle i trudno wrócić do codziennych zajęć;
  • po sesji pojawia się poczucie chaosu, odrętwienia albo trudność z przypomnieniem sobie, co dokładnie się wydarzyło;
  • narasta potrzeba unikania ludzi, pracy, domu albo kolejnego spotkania;
  • pojawiają się myśli w rodzaju: „Nie powinno się o tym mówić”, „Nie dam rady tego udźwignąć” albo „Muszę natychmiast przerwać wszystko”;
  • pogarsza się sen, koncentracja, apetyt lub zdolność do wykonywania podstawowych obowiązków;
  • pojawiają się objawy fizyczne, których wcześniej nie było albo które wyraźnie się nasilają.

Jednorazowa trudniejsza reakcja nie musi oznaczać problemu z terapią. Znaczenie ma jej nasilenie, czas trwania, powtarzalność i wpływ na życie. W przypadku nowych lub nasilających się objawów fizycznych warto skontaktować się także z lekarzem. Jeżeli przyjmowane są leki, nie należy samodzielnie zmieniać dawkowania ani odstawiać preparatu, tylko omówić sytuację z lekarzem.

Skąd może brać się pogorszenie samopoczucia podczas terapii?

Źródło trudniejszej reakcji może być związane z kilkoma elementami naraz. Sama rozmowa jest tylko jednym z nich. Znaczenie ma również to, co dzieje się w mózgu i ciele, jakie przekonania towarzyszą terapii, a także jaką historię niesiesz ze sobą.

Gdy wracasz do bolesnego doświadczenia, układ nerwowy może zareagować pobudzeniem. Pojawia się napięcie mięśni, przyspieszony oddech, trudność ze skupieniem albo potrzeba wycofania. Ciało reaguje wtedy na znaczenie sytuacji, nawet jeśli obecnie jesteś w gabinecie i rozmawiasz o wydarzeniu z przeszłości.

Trudność może też wynikać z przekonań na temat emocji. Jeśli przez lata trzeba było być silną lub silnym, nie obciążać innych i szybko wracać do działania, samo zauważenie smutku albo złości może wydawać się niebezpieczne. Wtedy po sesji niepokój może dotyczyć nie tylko omawianego tematu, lecz także tego, że emocje w ogóle się pojawiły.

Znaczenie ma również historia relacji. Rozmowa o zaufaniu, granicach, odrzuceniu lub zależności może uruchomić ostrożność wobec osoby pomagającej. Możesz zacząć analizować jej słowa, zastanawiać się, czy nie oceniasz albo czy nie powiedziało się zbyt wiele. To także warto przynieść na sesję, zamiast samodzielnie wyciągać wniosek, że terapia nie ma sensu.

Czasem przyczyna jest bardziej przyziemna. Sesja odbywa się po nieprzespanej nocy, w okresie dużego obciążenia, po konflikcie albo wtedy, gdy brakuje czasu na odpoczynek. W takich warunkach nawet ważna i potrzebna rozmowa może być trudniejsza do przetworzenia. Dlatego oceniając swoje samopoczucie, spójrz na cały kontekst, a nie wyłącznie na temat spotkania.

Co możesz zrobić już dziś, żeby lepiej zrozumieć swoją reakcję?

Najbardziej pomocne jest zebranie prostych informacji o tym, co dzieje się przed sesją, w jej trakcie i po niej. Nie chodzi o prowadzenie skomplikowanej analizy, lecz o stworzenie punktu wyjścia do rozmowy.

Zapisz, co dokładnie się zmieniło

W kilku zdaniach zanotuj, jak czuło się ciało, jakie emocje się pojawiły, jakie myśli wracały i co było trudniejsze w codziennym funkcjonowaniu. Zwróć uwagę, czy reakcja pojawiła się od razu, czy dopiero po kilku godzinach. Możesz też zapisać, co przyniosło choć niewielką ulgę.

Przygotuj zdanie na następną sesję

Nie musisz przedstawiać pełnego wyjaśnienia. Wystarczy: „Po ostatnim spotkaniu czułem lub czułam większe napięcie i nie wiedziałem lub nie wiedziałam, co z tym zrobić” albo „Kiedy wróciliśmy do tego tematu, po sesji trudno było mi funkcjonować”. Takie zdanie otwiera rozmowę i pozwala wspólnie przyjrzeć się sytuacji.

Zaplanuj łagodniejszy czas po spotkaniu

Jeśli to możliwe, nie układaj bezpośrednio po sesji serii wymagających zadań. Przygotuj wodę, spokojny posiłek, krótki spacer albo kilka minut bez ekranów. Pomocne może być także proste ćwiczenie oddechowe: wydłuż wydech bez forsowania i przez chwilę zauważaj kontakt stóp z podłożem. Jeżeli ćwiczenie zwiększa napięcie, przerwij je i wybierz inną formę uspokojenia.

Możesz także zapytać osobę prowadzącą, czy aktualny temat jest odpowiedni na ten moment, czy można pracować wolniej albo najpierw skupić się na sposobach odzyskiwania stabilności. To nie jest unikanie terapii. To współtworzenie warunków, w których można lepiej korzystać ze spotkań.

Kiedy warto wyraźnie porozmawiać o tym z psychologiem?

Warto zrobić to wtedy, gdy trudne emocje po sesji powtarzają się, są coraz silniejsze albo wyraźnie ograniczają codzienne funkcjonowanie. Nie trzeba czekać do kolejnego zaplanowanego spotkania, jeśli potrzebujesz wcześniej przekazać ważną informację organizacyjną lub dotyczącą bezpieczeństwa.

Szczególnie istotne jest omówienie sytuacji, gdy rozważasz nagłe zakończenie terapii wyłącznie dlatego, że po spotkaniach czujesz przeciążenie, albo gdy zaczynasz ukrywać ważne reakcje ze strachu przed oceną. Podczas rozmowy można sprawdzić kilka obszarów: czy cel pracy jest nadal aktualny, czy tempo nie jest zbyt szybkie, czy temat został właściwie domknięty oraz czy potrzebne są dodatkowe sposoby stabilizacji.

W swojej pracy obserwuję, że osoby w terapii często zgłaszają pogorszenie dopiero po kilku tygodniach, ponieważ wcześniej uznają je za dowód własnej słabości albo nie chcą zatrzymywać procesu. Kiedy udaje się nazwać konkretną reakcję, łatwiej odróżnić trud emocjonalny związany z tematem od przeciążenia wymagającego zmiany sposobu pracy.

Praca psychologiczna może obejmować psychoedukację, czyli wyjaśnienie, jak emocje, ciało i pamięć wpływają na reakcje po sesji. W zależności od potrzeb i ustaleń z osobą korzystającą z pomocy stosuje się różne podejścia. Jeśli pracuję metodą EMDR, ważne jest także przygotowanie do pracy, sprawdzanie aktualnej stabilności i dostosowanie tempa do możliwości danej osoby. Nie każda sesja musi dotyczyć najtrudniejszego wspomnienia.

Jeśli trudności z ciała są nowe, silne lub budzą niepokój, potrzebna może być również konsultacja lekarska. Psycholog i lekarz zajmują się innymi obszarami, dlatego połączenie obu perspektyw bywa ważne dla rzetelnej oceny sytuacji.

Najczęściej zadawane pytania

Czy terapia może pogorszyć samopoczucie?

Terapia może czasowo zwiększyć dostęp do trudnych emocji, wspomnień lub napięcia, dlatego po sesji możesz czuć się gorzej. Nie oznacza to automatycznie, że terapia jest niewłaściwa. Jeżeli reakcja jest silna, utrzymuje się lub powtarza, trzeba powiedzieć o tym osobie prowadzącej. Wspólnie można ocenić tempo, zakres tematu i potrzebne sposoby stabilizacji.

Jak długo mogą trwać trudne emocje po sesji?

Nie ma jednej właściwej długości takiej reakcji. U jednej osoby emocje słabną po odpoczynku, u innej utrzymują się dłużej, zwłaszcza gdy sesja dotyczyła ważnego doświadczenia. Istotne jest, czy stopniowo wracasz do równowagi i możesz wykonywać codzienne zadania. Jeśli nie, opisz to dokładnie na sesji zamiast samodzielnie ustalać, że to normalne albo niepokojące.

Czy można przerwać temat, który wywołuje zbyt silne emocje?

Możesz powiedzieć, że potrzebujesz zatrzymania, zwolnienia tempa albo powrotu do bardziej stabilizującej rozmowy. W terapii ważne jest uwzględnianie Twoich granic i aktualnych możliwości. Zatrzymanie tematu nie musi oznaczać rezygnacji z niego na zawsze. Może być sposobem na lepsze przygotowanie do dalszej pracy.

Co zrobić, jeśli nie chcę mówić psychologowi, że czuję się gorzej?

Możesz zacząć od krótkiej informacji, bez wyjaśniania wszystkich szczegółów: „Trudno mi o tym mówić, ale po ostatniej sesji było mi gorzej”. Możesz też zapisać kilka zdań i odczytać je podczas spotkania. Sama trudność w powiedzeniu o reakcji jest ważną informacją. Rozmowa o niej może pomóc zmniejszyć napięcie i lepiej dopasować dalszą pracę.

Jeśli po sesjach pojawia się gorsze samopoczucie, nie musisz od razu rozstrzygać, czy terapia jest dobra albo zła. Zatrzymaj się przy konkretach, sprawdź, czego potrzebuje ciało i umysł, a następnie przynieś te obserwacje do rozmowy. Taka uważność może wspierać większą harmonię i poczucie sprawczości. Jeśli chcesz omówić swoją sytuację podczas konsultacji psychologicznej, sprawdź informacje o pierwszej wizycie.

Powiązane poradniki

Zobacz też