W kryzysie i zagrożeniu życia dzwoń 112. Wsparcie dla Osób Dorosłych 800 70 2222. Kryzysowy Telefon Zaufania: 116 123. Niebieska Linia 800 120 002. Więcej numerów

Ilustracja liniowa do artykułu: 7 dni na sprawdzenie, co odbiera energię w pracy
Featured

7 dni na sprawdzenie, co odbiera energię w pracy

W skrócie

Rozpoznanie tego, co odbiera energię w pracy, zaczyna się od obserwacji konkretnych chwil, a nie od oceny całego tygodnia. Przez siedem dni zapisuj momenty spadku sił, rodzaj zadania, poziom napięcia oraz to, co działo się tuż wcześniej. Dzięki temu łatwiej odróżnić zwykłe zmęczenie po wymagającym zadaniu od przeciążenia, które powtarza się przy określonych osobach, porach lub zasadach pracy.

Plan obserwacji energii w pracy nie ma służyć udowodnieniu, że robisz za mało albo za dużo. Każdego dnia wykonujesz jedno ćwiczenie, a na koniec szukasz wzoru: granicy, sposobu organizacji zadań, relacji w zespole albo braku przerw. Jeśli obserwacja wywołuje silne napięcie, zatrzymaj ćwiczenie i poszukaj wsparcia.

Zmęczenie pracą nie zawsze pojawia się po jednym wyjątkowo trudnym dniu. Czasem narasta przez drobne przerwania, niejasne priorytety, napięcie w relacjach albo ciągłą gotowość do reagowania. Ten plan pomoże Ci zebrać obserwacje bez szukania winy i wybrać obszar, któremu warto przyjrzeć się bliżej.

Jak korzystać z planu?

Każdego dnia przeznacz około pięciu minut na zadanie i kilka minut na zapisanie spostrzeżeń. Notuj krótko, najlepiej w jednym miejscu: w notesie, telefonie albo pliku, do którego łatwo wrócisz. Nie chodzi o tworzenie szczegółowego dziennika, tylko o uchwycenie powtarzających się sytuacji.

Jeśli pominiesz dzień, nie nadrabiaj kilku ćwiczeń naraz. Wróć do planu przy najbliższej okazji i zaznacz, że dzień wypadł. Sama informacja o tym, kiedy trudno było znaleźć czas na obserwację, może okazać się ważna.

Przerwij ćwiczenie, jeśli zauważysz narastające pobudzenie, trudność z powrotem do codziennych zadań, silne wspomnienia albo poczucie, że musisz natychmiast wyjaśnić wszystkie swoje reakcje. Ten plan służy obserwacji bieżącego obciążenia, nie samodzielnemu wchodzeniu w bolesne doświadczenia.

Plan dzień po dniu

Dzień 1: sprawdź poziom energii

Trzy razy w ciągu dnia zatrzymaj się na chwilę i oceń swoją energię w skali od 0 do 10, gdzie 0 oznacza całkowity brak sił, a 10 dużą gotowość do działania. Zapisz także, czym właśnie się zajmujesz i czy pracujesz spokojnie, czy pod presją czasu. Nie interpretuj jeszcze wyników. Zbierz pierwszy punkt odniesienia.

Dzień 2: nazwij konkretne momenty spadku sił

Za każdym razem, gdy zauważysz zmęczenie pracą, zapisz, co dokładnie wydarzyło się chwilę wcześniej. Mogło to być zadanie wymagające skupienia, wiadomość, spotkanie, zmiana planu albo konieczność szybkiego podjęcia decyzji. Zamiast pisać „praca mnie wyczerpuje”, spróbuj zanotować: „po trzecim przerwaniu zadania trudno było wrócić do myślenia”.

Dzień 3: zauważ sygnały ostrzegawcze

Sprawdź, jak informuje Cię organizm i uwaga, że obciążenie rośnie. Mogą pojawić się napięcie mięśni, płytki oddech, rozdrażnienie, trudność z koncentracją, pośpiech albo potrzeba automatycznego sprawdzania wiadomości. Zapisz dwa lub trzy sygnały, które pojawiają się u Ciebie najwcześniej, zanim zmęczenie stanie się wyraźne.

Jeśli występują nowe lub niepokojące objawy somatyczne, skonsultuj je z lekarzem. Gdy pojawi się ból lub ucisk w klatce piersiowej, nagła duszność albo omdlenie, zadzwoń pod 112.

Dzień 4: przyjrzyj się relacjom i przerwanym granicom

Wybierz jedną sytuację związaną z inną osobą i odpowiedz sobie na trzy pytania: czego ode mnie oczekiwano, czego potrzebowałem lub potrzebowałam i co rzeczywiście zostało powiedziane? Zwróć uwagę na momenty, w których zgadzasz się automatycznie, bierzesz odpowiedzialność za cudze zadanie albo rezygnujesz z pytania o priorytet. W pracy często nie sama rozmowa odbiera energię, lecz brak jasności po niej.

W konsultacjach psychologicznych obserwuję, że wiele osób opisuje przeciążenie dopiero wtedy, gdy zaczyna rozkładać dzień na pojedyncze prośby i przerwania. Wcześniej wszystko mieści się w ogólnym zdaniu „mam za dużo pracy”, które nie pokazuje jeszcze, gdzie można odzyskać wpływ.

Dzień 5: oddziel wpływ od braku wpływu

Wybierz jedno źródło utraty energii w pracy i podziel kartkę na dwie części. Po jednej stronie zapisz to, na co masz wpływ, na przykład kolejność zadań, sposób zadania pytania, wyłączenie części powiadomień lub zaplanowanie przerwy. Po drugiej stronie umieść to, czego obecnie nie możesz zmienić, na przykład decyzję przełożonego albo termin narzucony z zewnątrz.

Nie chodzi o przekonanie siebie, że wszystko da się naprawić. Podział ma pomóc ograniczyć wysiłek wkładany w walkę z tym, co chwilowo pozostaje poza Twoim wpływem.

Dzień 6: zaplanuj jeden mały eksperyment

Wybierz jedną zmianę, którą możesz sprawdzić przez jeden dzień. Może to być rozpoczęcie od najważniejszego zadania, ustalenie godziny odpowiadania na wiadomości, poproszenie o doprecyzowanie priorytetu albo zapisanie czasu potrzebnego na spokojne dokończenie pracy. Sformułuj ją konkretnie: „Przed spotkaniem zapiszę jedno pytanie, które chcę zadać”, zamiast „Będę lepiej organizować dzień”.

Po wykonaniu eksperymentu zapisz, co się zmieniło, a czego nie udało się sprawdzić. Wynik nie musi być pozytywny. Informacja, że dana modyfikacja nie przyniosła ulgi albo była niemożliwa w obecnych warunkach, także opisuje sytuację.

Dzień 7: poszukaj wzoru

Przejrzyj notatki i zaznacz sytuacje, które powtarzały się co najmniej dwa razy. Następnie dokończ zdanie: „Najwięcej energii tracę, gdy...”. Dodaj drugie: „Najłatwiej odzyskuję część energii, gdy...”. Na tym etapie nie musisz układać całego planu zmiany. Wystarczy jedno trafne spostrzeżenie i jeden obszar, od którego można zacząć.

Co może się pojawić po drodze?

Możesz zauważyć, że poziom energii zmienia się nie tylko pod wpływem liczby zadań. Czasem bardziej obciąża brak decyzji, częste zmiany priorytetów, samotna praca zdalna, konieczność ukrywania napięcia albo poczucie, że każda prośba wymaga natychmiastowej reakcji.

Może pojawić się też złość. Nie musi oznaczać, że przesadzasz. Bywa informacją o przekroczonej granicy, niesprawiedliwym podziale obowiązków albo zbyt długim działaniu bez odpoczynku. Warto jednak oddzielić samą emocję od decyzji podejmowanej pod jej wpływem.

Możesz również odkryć, że część trudności dotyczy sposobu pracy organizacji, a nie wyłącznie Twojej organizacji dnia. Jeśli kilka osób doświadcza podobnego obciążenia, rozwiązaniem może być rozmowa o zasadach współpracy, priorytetach i dostępności, a nie tylko kolejna technika planowania.

W swojej praktyce widzę także, że obserwowanie energii może uruchomić poczucie winy: „Skoro wiem, co mnie obciąża, powinienem lub powinnam natychmiast to zmienić”. Nie musisz działać tak szybko. Samo rozpoznanie wzoru jest etapem pracy, a możliwości zmiany zależą od Twojej sytuacji, roli i warunków zatrudnienia.

Jak podsumować tydzień?

Wróć do notatek w spokojnym momencie. Nie oceniaj siebie za poszczególne dni. Spróbuj odpowiedzieć na trzy pytania:

  1. Co najczęściej odbierało mi energię: zadania, sposób ich organizacji, relacje, brak przerw czy coś innego?
  2. Na co mam realny wpływ w najbliższym tygodniu, a o czym potrzebuję porozmawiać z przełożonym lub zespołem?
  3. Jaki jeden mały krok mogę sprawdzić bez dokładania sobie kolejnego obowiązku?

Możesz zatem wybrać jeden wzór zamiast próbować zmieniać cały sposób funkcjonowania. Jeśli najbardziej obciążające są przerwania, zacznij od ochrony krótkiego odcinka pracy. Jeśli problemem jest niejasny priorytet, przygotuj jedno konkretne pytanie. Jeśli wyczerpują Cię relacje, przyjrzyj się temu, co dzieje się przed rozmową, w jej trakcie i po niej.

Kiedy plan nie wystarczy?

Samodzielna obserwacja może być dobrym początkiem, ale nie zawsze rozwiązuje problem. Poszukaj konsultacji psychologicznej lub pomocy psychoterapeuty, jeśli przeciążenie utrzymuje się, wpływa na sen, relacje lub codzienne funkcjonowanie, a odpoczynek nie przynosi odczuwalnej ulgi. Warto także skonsultować się z lekarzem, gdy pojawiają się utrzymujące objawy fizyczne albo nie masz pewności, z czego wynikają.

Nie czekaj na zakończenie planu, jeśli pojawiają się myśli o zrobieniu sobie krzywdy lub odebraniu sobie życia. W takiej sytuacji zadzwoń pod 112 albo pojedź na najbliższy szpitalny oddział ratunkowy.

Jeśli widzisz, że źródło obciążenia dotyczy większej części zespołu, możesz zaproponować w swojej organizacji warsztat lub szkolenie dotyczące stresu, odporności psychicznej i organizacji pracy. Taka rozmowa może pomóc przełożyć indywidualne obserwacje na zmianę zasad współpracy.

Powiązane poradniki

Zobacz też