Obrazy śmierci bliskiej osoby mogą wrócić nagle, także po wielu tygodniach lub miesiącach. Zatrzymaj się, oprzyj stopy na podłodze i przypomnij sobie, że trudne wspomnienie jest doświadczeniem z teraz, a nie wydarzeniem, które właśnie się powtarza. Najpierw zadbaj o poczucie bezpieczeństwa, dopiero później próbuj rozumieć swoją reakcję.
W kolejnych godzinach wybierz prostą czynność, ogranicz bodźce i skontaktuj się z kimś zaufanym. Jeśli wspomnienie utrudnia codzienne funkcjonowanie albo wywołuje silne pobudzenie, warto poszukać profesjonalnego wsparcia, zamiast zostawać z tym samodzielnie.
Nagły powrót wspomnienia może sprawić, że na chwilę tracisz kontakt z tym, co dzieje się wokół. Nie musisz teraz rozumieć całej swojej reakcji, żeby zrobić jeden spokojny krok i pomóc sobie wrócić do teraźniejszości.
Co zrobić w pierwszych minutach?
Rozejrzyj się i nazwij miejsce. Powiedz w myślach: „Jestem teraz tutaj, w swoim pokoju, w Warszawie, jest rok 2026”. Zauważ kilka przedmiotów, które widzisz.
Oprzyj stopy na podłodze. Poczuj nacisk podłoża i ciężar ciała na krześle lub łóżku. Możesz położyć dłoń na blacie albo ścianie.
Oddychaj spokojnie, bez pogłębiania oddechu na siłę. Zrób łagodny wdech i nieco dłuższy wydech. Jeśli skupianie się na oddechu nasila napięcie, wróć do obserwowania otoczenia.
Ogranicz bodźce. Ścisz telefon, wyłącz materiał, który przypomina o śmierci, i przejdź do spokojniejszego miejsca, jeśli jest to możliwe.
Co robić w kolejnych godzinach lub dziś?
Wybierz jedną prostą czynność, która ma wyraźny początek i koniec. Może to być przygotowanie herbaty, zjedzenie czegoś lekkiego, umycie twarzy, krótki spacer w znanym miejscu albo uporządkowanie jednego fragmentu pokoju. Nie chodzi o odwracanie uwagi za wszelką cenę. Chodzi o odzyskanie choć odrobiny wpływu na najbliższe minuty.
Jeśli możesz, napisz do zaufanej osoby konkretnie: „Wróciło trudne wspomnienie. Nie potrzebuję teraz rad, tylko spokojnej obecności”. Taka wiadomość pomaga uniknąć sytuacji, w której bliska osoba nie wie, czego potrzebujesz. Jeżeli rozmowa twarzą w twarz jest zbyt trudna, wybierz telefon lub krótkie wiadomości.
W pracy psychologicznej obserwuję, że po powrocie wspomnień wiele osób zaczyna sprawdzać, czy „reaguje normalnie”, i krytykuje się za to, że nadal cierpi. To zwykle zwiększa napięcie. Pomaga raczej zauważenie faktu: „To wspomnienie wróciło i jest teraz trudne”, bez oceniania siebie.
Możesz zapisać kilka zdań: co uruchomiło obraz, co pojawiło się w ciele, czego potrzebujesz w tej chwili i co choć trochę pomogło. Taka krótka notatka może być później przydatna podczas konsultacji. Nie musisz szczegółowo opisywać wspomnienia, jeśli czujesz, że to zbyt obciążające.
Czego dziś nie robić?
Nie zmuszaj się do wielokrotnego odtwarzania wspomnień z chwili śmierci, żeby „przyzwyczaić się” do obrazu.
Nie oglądaj bez końca zdjęć, nagrań ani wiadomości związanych ze śmiercią, jeśli widzisz, że nasilają pobudzenie.
Nie podejmuj ważnych decyzji dotyczących relacji, pracy lub spraw rodzinnych w szczycie silnych emocji.
Nie zostawaj całkowicie samodzielnie tylko dlatego, że nie chcesz obciążać innych.
Nie wymagaj od siebie, że tego samego dnia wszystko wyjaśnisz albo wrócisz do pełnej sprawności.
Kiedy nie czekać i szukać pomocy od razu?
Nie czekaj, jeśli pojawiają się myśli o zrobieniu sobie krzywdy, poczucie, że możesz stracić kontrolę nad własnym bezpieczeństwem, albo nie jesteś w stanie zadbać o podstawowe potrzeby. W takiej sytuacji zadzwoń pod 112 lub poproś kogoś, żeby został z Tobą i pomógł wezwać pomoc. Jeśli pojawia się ból lub ucisk w klatce piersiowej, nagła duszność albo omdlenie, również zadzwoń pod 112.
Warto skontaktować się z psychologiem lub psychoterapeutą, gdy natrętne obrazy po stracie regularnie wracają, powodują unikanie ludzi i miejsc, zaburzają sen albo utrudniają pracę. Pomoc jest wskazana także wtedy, gdy wspomnienie pojawia się po pozornie niewielkim bodźcu, a reakcja długo nie słabnie.
Jeżeli po stracie wracają obrazy śmierci bliskiej osoby, możesz umówić konsultację psychologiczną, także online. Pierwsza rozmowa może pomóc uporządkować sytuację i zdecydować, jaki rodzaj wsparcia będzie teraz najbardziej potrzebny.
Ta strona używa plików cookies niezbędnych do jej działania (działają zawsze) oraz do zapamiętania Twojego wyboru. Szczegóły znajdziesz w Polityce cookies i Polityce prywatności.