Gdy pojawia się kryzys po rozstaniu, najpierw trzeba ustalić, co zrobić teraz, aby przetrwać najbliższe godziny, a nie rozwiązać całej historii. Odsuń decyzje podejmowane pod wpływem silnych emocji. Napij się wody, usiądź w spokojnym miejscu i skontaktuj się z jedną zaufaną osobą.
W kolejnych godzinach ogranicz kontakt z osobą, z którą się rozstałeś lub rozstałaś, nie wracaj bez końca do wiadomości i zadbaj o podstawowy rytm dnia. Trudny moment po rozstaniu może przynieść płacz, złość, lęk, bezsenność lub odrętwienie, ale nie trzeba przechodzić przez to samotnie. Jeśli pojawiają się myśli o zrobieniu sobie krzywdy albo poczucie zagrożenia, zadzwoń pod 112 i poproś kogoś o pozostanie obok.
Rozstanie potrafi nagle zmienić zwykły dzień w sytuację, w której trudno myśleć, jeść, spać albo zdecydować, do kogo napisać. Nie musisz teraz rozumieć całej relacji. Potrzebujesz kilku prostych kroków, które pomogą przejść przez najbliższy moment.
Co zrobić w pierwszych minutach?
Odejdź na chwilę od telefonu i usiądź w spokojnym miejscu. Oprzyj stopy o podłogę i zrób kilka wolniejszych wydechów.
Napisz lub zadzwoń do jednej zaufanej osoby. Wystarczy krótka wiadomość: „Jest mi teraz bardzo trudno. Czy możesz ze mną zostać na rozmowie?”
Odłóż wysyłanie długich wiadomości do osoby, z którą się rozstałeś lub rozstałaś. Najsilniejsze emocje mogą utrudniać ocenę, co naprawdę chcesz przekazać.
Zadbaj o podstawy: napij się wody, zjedz coś prostego i ogrzej się, jeśli marzniesz. Nie musisz teraz robić nic więcej.
Co robić w kolejnych godzinach lub dniu?
Podziel dzień na małe odcinki. Ustal, co jest potrzebne w najbliższej godzinie, a dopiero później zdecyduj o następnym kroku. Możesz zapisać trzy rzeczy: co się wydarzyło, co teraz czujesz i czego potrzebujesz dziś, bez rozstrzygania, co będzie za miesiąc.
W pracy z osobami po rozstaniu obserwuję, że największe zamieszanie często pojawia się wtedy, gdy samotne analizowanie zastępuje kontakt z rzeczywistością. Pomaga wtedy proste rozróżnienie między faktami a przewidywaniami. Fakt brzmi: „Rozstanie się wydarzyło”. Przewidywanie brzmi: „Już nigdy nikogo nie spotkam”. To drugie jest myślą, a nie pewnym opisem przyszłości.
Wycisz powiadomienia, jeśli każda wiadomość wywołuje napięcie.
Ustal z bliską osobą konkretny kontakt, na przykład rozmowę wieczorem albo wspólny spacer.
Jeśli musisz kontaktować się w sprawach organizacyjnych, pisz krótko i rzeczowo.
Wybierz jedno proste zadanie na dziś: prysznic, posiłek, wyjście na krótki spacer albo uporządkowanie miejsca, w którym przebywasz.
Czego dziś nie robić?
Nie wysyłaj wiadomości pod wpływem impulsu, szczególnie jeśli mają przekonać, zawstydzić albo zranić drugą osobę.
Nie sprawdzaj bez przerwy mediów społecznościowych, aktywności online ani starych rozmów. Takie działanie może chwilowo dawać poczucie kontroli, ale często zwiększa pobudzenie.
Nie podejmuj dziś nieodwracalnych decyzji dotyczących mieszkania, pracy, pieniędzy lub wspólnych spraw, jeśli nie ma pilnej konieczności.
Nie próbuj całkowicie zagłuszyć emocji alkoholem ani innymi substancjami.
Nie wymagaj od siebie natychmiastowego spokoju. Rozstanie może potrzebować czasu, a dzisiejszym celem jest zadbanie o najbliższy krok.
Kiedy nie czekać i szukać pomocy od razu?
Nie czekaj, jeśli pojawiają się myśli samobójcze, myśli o samookaleczeniu, poczucie, że możesz zrobić sobie krzywdę, albo nie jesteś w stanie zadbać o własne bezpieczeństwo. Zadzwoń pod 112 i powiedz zaufanej osobie, że potrzebujesz natychmiastowej obecności.
Jeśli po rozstaniu pojawiają się groźby, przemoc, nękanie albo obawiasz się o swoje bezpieczeństwo, zadzwoń pod 112. Możesz także skontaktować się z Niebieską Linią pod numerem 800 120 002.
Przy bólu lub ucisku w klatce piersiowej, nagłej duszności albo omdleniu zadzwoń pod 112. Przy innych nowych lub nasilających się objawach fizycznych skontaktuj się z lekarzem.
Ta strona używa plików cookies niezbędnych do jej działania (działają zawsze) oraz do zapamiętania Twojego wyboru. Szczegóły znajdziesz w Polityce cookies i Polityce prywatności.