W kryzysie i zagrożeniu życia dzwoń 112. Wsparcie dla Osób Dorosłych 800 70 2222. Kryzysowy Telefon Zaufania: 116 123. Niebieska Linia 800 120 002. Więcej numerów

Ilustracja liniowa do artykułu: Jak powiedzieć terapeucie o swoim perfekcjonizmie?

Jak powiedzieć terapeucie o swoim perfekcjonizmie?

W skrócie

Powiedzieć terapeucie o perfekcjonizmie można prosto: nazwać trudność, podać przykład i powiedzieć, czego obawiasz się w tej rozmowie. Nie musisz mieć gotowej analizy siebie ani udowadniać, że problem jest wystarczająco poważny. Wystarczy szczere zdanie i zgoda na to, że dalsza rozmowa będzie powstawała krok po kroku.

Możesz powiedzieć: „Bardzo boję się błędów i trudno mi o tym mówić, bo chcę nawet terapię przejść dobrze”. Możesz też dodać, że perfekcjonizm pojawia się w pracy, relacjach, nauce albo w ocenianiu własnych emocji. Ważne jest nie tylko to, co robisz, ale też ile napięcia kosztuje Cię próba zrobienia wszystkiego bez zarzutu.

Perfekcjonizm często utrudnia rozmowę właśnie wtedy, gdy najbardziej potrzebna jest szczerość. Pojawia się myśl, że trzeba opowiedzieć wszystko logicznie, spokojnie i bez pominięcia ważnych szczegółów. Możesz też obawiać się, że terapeuta uzna Twoje trudności za przesadzone albo zauważy, że nie radzisz sobie tak dobrze, jak próbujesz pokazywać.

Zanim zaczniesz rozmowę

Najpierw zastanów się, co chcesz przekazać. Nie musisz od razu wyjaśniać, skąd wziął się perfekcjonizm. Na początek wystarczy zauważyć, jak działa dzisiaj. Pomocne mogą być trzy pytania:

  • W jakich sytuacjach najbardziej boję się błędu?
  • Co robię, żeby uniknąć krytyki albo poczucia porażki?
  • Co dzieje się ze mną, kiedy nie mogę spełnić własnych wymagań?

Przykład może być bardziej użyteczny niż ogólna etykieta. Zamiast powiedzieć tylko: „Jestem perfekcjonistyczny lub perfekcjonistyczna”, możesz opisać, że poprawiasz wiadomość kilkanaście razy, odkładasz zadanie, dopóki nie masz pewności, że wykonasz je idealnie, albo długo analizujesz zwykłą uwagę od przełożonego.

Wybierz moment, w którym masz choć trochę przestrzeni na rozmowę. Nie musisz zaczynać od razu po trudnym wydarzeniu, jeśli czujesz silne pobudzenie. Możesz zapisać kilka zdań w telefonie i przeczytać je na sesji. Możesz również uprzedzić: „Mam temat, o którym trudno mi mówić. Czy możemy dać mu dzisiaj trochę czasu?”.

Własny cel nie musi brzmieć: „Chcę przestać być perfekcyjny lub perfekcyjna”. Na początku bardziej realistyczne może być rozpoznanie, czego bronisz przez wysokie wymagania. Czasem chodzi o lęk przed oceną, czasem o potrzebę kontroli, a czasem o przekonanie, że na akceptację trzeba zasłużyć bezbłędnym zachowaniem.

W pracy psychologicznej często obserwuję, że osoby z perfekcjonizmem długo opowiadają o zadaniach, wynikach i obowiązkach, a dopiero później wspominają o wstydzie, zmęczeniu albo lęku. Dlatego zachęcam, aby obok faktów dopowiedzieć jedno zdanie o tym, co dzieje się wewnątrz. To często otwiera ważniejszą część rozmowy.

Jak zacząć?

Wybierz zdanie, które pasuje do Twojej sytuacji. Nie musi zabrzmieć idealnie. Może być trochę nieporadne, urwane albo przeczytane z notatki.

  • „Chcę porozmawiać o tym, że bardzo boję się popełniać błędy. Mówię o tym na początku, bo dotyczy to także naszej rozmowy.” To dobre otwarcie, gdy obawiasz się oceny terapeuty.
  • „Dużo czasu poświęcam na poprawianie i sprawdzanie, a mimo to nie czuję spokoju. Chciałbym lub chciałabym zrozumieć, co się ze mną dzieje.” To pasuje, gdy perfekcjonizm wpływa na codzienne zadania.
  • „Mam wstyd związany z tym, że wszystko powinno mi wychodzić lepiej. Trudno mi przyznać, ile energii mnie to kosztuje.” Tego zdania możesz użyć, gdy najtrudniejsze jest pokazanie zmęczenia.
  • „Nie wiem, czy to właściwy temat, ale często odkładam rzeczy, bo boję się, że nie zrobię ich wystarczająco dobrze.” To pomocny początek, gdy perfekcjonizm prowadzi do unikania lub prokrastynacji.

Możesz też zacząć od opisania samej trudności w mówieniu: „Przygotowałem lub przygotowałam sobie, co chcę powiedzieć, ale teraz boję się, że zrobię to źle”. Taka informacja jest ważną częścią rozmowy, a nie przeszkodą, którą trzeba najpierw ukryć.

Co powiedzieć, gdy druga strona reaguje trudno?

Reakcja terapeuty może Cię zaskoczyć. Pytanie, cisza albo prośba o konkretny przykład nie muszą oznaczać krytyki. Mogą służyć lepszemu zrozumieniu sytuacji. Jeśli jednak nie wiesz, jak odpowiedzieć, możesz użyć prostych zdań.

„Co dokładnie masz na myśli, mówiąc perfekcjonizm?”

  • „Mam na myśli potrzebę poprawiania wszystkiego i trudność z uznaniem, że coś jest wystarczająco dobre.”
  • „Najbardziej chodzi o lęk przed błędami. Nawet mała pomyłka może wywołać u mnie dużo napięcia.”
  • „Nie umiem jeszcze dobrze tego wyjaśnić. Mogę podać przykład z ostatnich dni.”

„To brzmi jak duże wymagania wobec siebie.”

  • „Tak, ale trudno mi odróżnić ambicję od presji, która mnie wyczerpuje.”
  • „Wiem, że wymagam od siebie dużo. Jednocześnie nie umiem po prostu odpuścić.”
  • „Mam wrażenie, że jeśli zmniejszę wymagania, wszystko się pogorszy.”

Terapeuta pyta o emocje, a Ty podajesz tylko fakty

  • „Łatwiej opowiadać mi o tym, co zrobiłem lub zrobiłam, niż o tym, co czułem lub czułam.”
  • „Czuję napięcie i wstyd, ale trudno mi to teraz dokładniej nazwać.”
  • „Potrzebuję chwili, żeby sprawdzić, co się we mnie dzieje.”

Pojawia się cisza albo pytanie, na które nie znasz odpowiedzi

  • „Nie wiem. To pytanie jest dla mnie trudne, ale chcę przy nim zostać.”
  • „Boję się, że odpowiem nieprawidłowo.”
  • „Czy możemy podejść do tego inaczej, na przykład przez konkretną sytuację?”

W terapii możesz mówić również o tym, jak odbierasz reakcję drugiej osoby. Jeśli czujesz się niezrozumiany lub niezrozumiana, warto powiedzieć: „Mam wrażenie, że nie umiem przekazać tego tak, żeby było jasne”. Taki komunikat pozwala wspólnie sprawdzić, co wydarzyło się w rozmowie.

Czego lepiej nie mówić?

Nie chodzi o zakazane zdania. Są jednak komunikaty, które często wzmacniają presję i utrudniają dotarcie do sedna.

  • „To nic takiego, inni mają większe problemy.” Pomniejszanie trudności może sprawić, że nie opowiesz o ich wpływie na Twoje życie.
  • „Muszę najpierw dobrze się przygotować, potem o tym powiem.” Przygotowanie jest pomocne, ale odkładanie rozmowy do momentu pełnej gotowości może podtrzymywać unikanie.
  • „Nie mam prawa tak się czuć.” To ocena siebie, a nie opis doświadczenia. Lepiej powiedzieć, co czujesz, nawet jeśli wydaje Ci się to nieuzasadnione.
  • „Chcę tylko szybko przestać taki lub taka być.” Możesz oczywiście pragnąć zmiany, ale warto też zbadać, przed czym perfekcjonizm Cię chroni i jakie ma konsekwencje.
  • „Wszystko jest w porządku.” Jeśli mówisz tak ze strachu przed oceną, spróbuj dodać: „Mówię, że jest dobrze, ale w środku dużo się dzieje”.

Nie musisz też przepraszać za to, że temat wydaje Ci się błahy, chaotyczny albo powtarzalny. Terapia nie jest sprawdzianem z jasnego opowiadania o sobie. Możesz poprawić własne zdanie, zatrzymać się i powiedzieć, że trudno Ci mówić.

Jak zakończyć rozmowę?

Na koniec sesji warto sprawdzić, co zabierasz z tej rozmowy. Możesz zapytać: „Co dzisiaj uznaliśmy za najważniejsze?” albo „Na co mam zwrócić uwagę do następnego spotkania?”. Jeśli poczułeś lub poczułaś napięcie, powiedz o tym przed zakończeniem: „Ta rozmowa była dla mnie ważna, ale też trudna i potrzebuję chwili, żeby ją poukładać”.

Możesz również nazwać mały następny krok. Nie musi nim być całkowita rezygnacja z kontroli. Wystarczy zauważenie jednej sytuacji, w której pojawia się lęk przed błędem, i zapisanie automatycznej myśli. Przydatne jest także zanotowanie, czego wtedy potrzebujesz: odpoczynku, wsparcia, większej jasności czy zgody na wykonanie zadania wystarczająco dobrze.

W mojej pracy widzę, że rozmowa często nabiera tempa wtedy, gdy osoba przestaje próbować opisać siebie w sposób bezbłędny. Wtedy można zobaczyć nie tylko wymagania, ale też potrzebę akceptacji, bezpieczeństwa i odpoczynku. To nie oznacza rezygnacji z ambicji. Oznacza sprawdzanie, czy ambicja rzeczywiście służy, czy zaczyna odbierać swobodę.

Kiedy rozmowa nie wystarczy?

Jedna rozmowa może być początkiem, ale nie zawsze przynosi od razu pełny obraz trudności. Jeśli perfekcjonizm silnie wpływa na pracę, relacje, sen, decyzje albo odpoczynek, warto wracać do tego tematu na kolejnych spotkaniach. Szczególnie ważne jest powiedzenie terapeucie, jeśli próby radzenia sobie prowadzą do coraz większego unikania, przeciążenia lub izolowania się.

Czasem za perfekcjonizmem stoją doświadczenia krytyki, odrzucenia, przemocy emocjonalnej albo sytuacje, w których trzeba było stale przewidywać reakcje innych osób. Nie oznacza to automatycznie określonego rozpoznania. Może jednak wskazywać, że potrzebna będzie spokojna, dłuższa praca nad poczuciem własnej wartości, granicami i sposobem reagowania na lęk.

Jeśli po rozmowie z terapeutą nadal czujesz, że nie możesz mówić otwarcie, możesz nazwać również to. Relacja terapeutyczna powinna dawać przestrzeń do pytań, wątpliwości i informacji zwrotnej. Zdanie „Boję się, że zostanę źle oceniony lub oceniona” samo w sobie jest ważnym materiałem do wspólnej pracy.

Nie musisz opowiadać wszystkiego idealnie, żeby rozmowa miała sens. Wystarczy pierwszy konkretny przykład, jedno zdanie o lęku przed błędem albo informacja, że wstyd utrudnia Ci mówienie. Jeśli chcesz przyjrzeć się temu z pomocą psychologa, możesz sprawdzić informacje o konsultacji psychologicznej dotyczącej poczucia własnej wartości, także online.

Powiązane poradniki

Zobacz też