W kryzysie i zagrożeniu życia dzwoń 112. Wsparcie dla Osób Dorosłych 800 70 2222. Kryzysowy Telefon Zaufania: 116 123. Niebieska Linia 800 120 002. Więcej numerów

Ilustracja liniowa do artykułu: Nagły napływ złości – co zrobić teraz
Featured

Nagły napływ złości – co zrobić teraz

W skrócie

Przy nagłym napływie złości najważniejsze jest, żebyś natychmiast przerwał rozmowę, odszedł od bodźca i odłożył działanie. Jeśli możesz, przejdź do innego pomieszczenia, odłóż telefon i wykonaj kilka spokojnych, dłuższych wydechów. Taka przerwa nie oznacza udawania, że problemu nie ma, lecz pomaga oddzielić emocję od reakcji.

W kolejnych godzinach zapisz, co uruchomiło złość, jakie myśli się pojawiły i czego potrzebujesz. Unikaj alkoholu, impulsywnych wiadomości, gróźb oraz rozmów podejmowanych wyłącznie po to, by wygrać. Jeśli złość wiąże się z ryzykiem skrzywdzenia siebie lub kogoś, odejdź od niebezpiecznych przedmiotów i zadzwoń pod 112.

Nagły napływ złości może pojawić się po jednej wiadomości, słowie, wspomnieniu albo serii drobnych napięć. W takiej chwili nie musisz od razu rozumieć całej sytuacji. Najpierw zadbaj o to, by emocja nie przejęła kontroli nad Twoim zachowaniem.

Co zrobić w pierwszych minutach?

  1. Zatrzymaj reakcję. Nie odpisuj, nie dzwoń i nie podejmuj decyzji, jeśli czujesz, że zaraz powiesz lub zrobisz coś pod wpływem impulsu.
  2. Zmień miejsce. Odsuń się od osoby, z którą trwa konflikt, odejdź od ekranu albo przejdź do spokojniejszego pomieszczenia.
  3. Zwróć uwagę na oddech. Nie musisz oddychać w określony sposób. Spróbuj tylko wydłużyć wydech i przez chwilę obserwować, czy napięcie w ciele choć trochę się zmienia.
  4. Nazwij to, co się dzieje. Powiedz sobie: „Czuję silną złość. Potrzebuję przerwy, zanim odpowiem”. Samo rozpoznanie emocji pomaga oddzielić ją od działania.
  5. Wybierz najbezpieczniejszy następny krok. Może nim być milczenie przez kilka minut, krótki spacer, kontakt z zaufaną osobą albo zapisanie myśli na kartce.

Jeśli szukasz odpowiedzi, jak przetrwać napływ złości, nie próbuj natychmiast jej pokonać. Na początku wystarczy zmniejszyć prawdopodobieństwo impulsywnej reakcji. W pracy z osobami przeżywającymi silną złość często obserwuję, że pierwsza trudność nie polega na braku wiedzy, lecz na tym, że myśli, oddech i napięcie w ciele przyspieszają jednocześnie. Dlatego pomocny bywa prosty plan na kilka minut.

Co robić w kolejnych godzinach lub dniu?

Kiedy napięcie trochę opadnie, wróć do faktów. Zapisz, co dokładnie się wydarzyło, jakie znaczenie temu nadałaś lub nadałeś i czego w tamtej chwili potrzebujesz. Rozdziel obserwację od interpretacji. „Nie dostałem lub nie dostałam odpowiedzi od dwóch godzin” jest faktem. „Nikt mnie nie szanuje” jest już wnioskiem, który może dodatkowo nasilać złość.

W trudnym momencie złość często chroni coś ważnego: granicę, poczucie sprawiedliwości, potrzebę szacunku albo potrzebę odpoczynku. To nie znaczy, że każda reakcja pod jej wpływem będzie właściwa. Możesz potraktować emocję jako informację, a nie rozkaz.

Jeśli rozmowa jest potrzebna, przygotuj jedno krótkie zdanie. Na przykład: „Jestem zbyt pobudzony lub pobudzona, żeby rozmawiać spokojnie. Wrócę do tego później”. Po przerwie opisz zachowanie drugiej osoby i swój odbiór sytuacji, zamiast używać określeń „zawsze” i „nigdy”.

W swojej praktyce zauważam, że wiele osób wraca po wybuchu do samego poczucia winy i pomija pytanie o przyczynę. Tymczasem warto sprawdzić także wcześniejsze obciążenie, brak odpoczynku, powtarzające się przekraczanie granic albo konflikt, który był odkładany przez długi czas.

Czego dziś nie robić?

  • Nie wysyłaj wiadomości, których treści nie zaakceptowałabyś lub nie zaakceptowałabyś po kilku godzinach.
  • Nie używaj alkoholu ani innych substancji, żeby szybciej stłumić złość.
  • Nie prowadź samochodu i nie wykonuj ryzykownych czynności, jeśli pobudzenie utrudnia skupienie.
  • Nie próbuj rozstrzygnąć całego konfliktu w jednej rozmowie prowadzonej w napięciu.
  • Nie karz się za samą emocję. Odpowiedzialność dotyczy zachowania i jego konsekwencji, a nie tego, że złość się pojawiła.

Sposób na silne emocje teraz nie musi oznaczać znalezienia idealnego rozwiązania. Czasem rozsądnym celem jest nie pogorszyć sytuacji, zapewnić sobie przestrzeń i wrócić do tematu dopiero wtedy, gdy możliwe będzie słuchanie oraz mówienie bez gróźb i ataku.

Kiedy nie czekać i szukać pomocy od razu?

Nie czekaj, jeśli pojawiają się myśli o zrobieniu krzywdy sobie lub komuś, groźby, przemoc, sięganie po niebezpieczne przedmioty albo poczucie, że nie uda się powstrzymać działania. Odsuń się od zagrożenia i zadzwoń pod 112; w sytuacji przemocy można także skontaktować się z Niebieską Linią pod numerem 800 120 002.

Jeśli złości towarzyszy ból lub ucisk w klatce piersiowej, nagła duszność albo omdlenie, zadzwoń pod 112. Przy innych niepokojących objawach fizycznych skontaktuj się z lekarzem.

Warto poszukać konsultacji psychologicznej, jeśli wybuchy powtarzają się, złość utrudnia relacje lub pracę albo trudno samodzielnie rozpoznać, co ją uruchamia. Konsultacja psychologiczna, także online, może pomóc uporządkować sytuację i wybrać dalszy sposób pracy.

Powiązane poradniki

Zobacz też