Ćwiczenie uziemiające w kryzysie pomaga skierować uwagę z powrotem na to, co dzieje się tu i teraz. Może przydać się, gdy emocje są tak silne, że trudno myśleć, działać albo poczuć kontakt z otoczeniem. Wykonanie zajmuje zwykle około pięciu minut, ale nie trzeba przechodzić przez wszystkie kroki, jeśli któryś zwiększa napięcie. To prosta forma zatrzymania i zauważenia rzeczy, które można zobaczyć, usłyszeć oraz poczuć. Uziemienie krok po kroku nie rozwiązuje przyczyny kryzysu i nie zastępuje pomocy psychologicznej, ale może dać chwilę większej orientacji. Ćwiczenie tu i teraz można wykonać w domu, w pracy albo w innym miejscu, w którym jest względnie spokojnie.
Kryzys często zawęża uwagę. Myśli przyspieszają, ciało pozostaje w napięciu, a przyszłość wydaje się trudna do przewidzenia. W takiej chwili nie zawsze da się od razu analizować sytuację ani podejmować ważnych decyzji. Najpierw pomocne może być odzyskanie podstawowego kontaktu z otoczeniem i własnym ciałem.
Po co to ćwiczenie?
Uziemienie, nazywane też groundingiem, polega na świadomym kierowaniu uwagi na aktualne doświadczenie. Zamiast podążać za kolejnymi scenariuszami w głowie, zauważasz konkretne informacje: kolor ściany, dźwięk dochodzący z ulicy, nacisk stóp na podłogę albo temperaturę kubka w dłoniach.
Takie ćwiczenie może być przydatne podczas silnych emocji, poczucia bezsilności, odrętwienia emocjonalnego albo nadmiernej czujności. Nie chodzi o to, żeby przekonać się, że „nie ma problemu”. Chodzi o rozpoznanie: „Jestem w tym miejscu, w tym momencie. Mogę sprawdzić, co dzieje się wokół mnie i jaki jest mój najbliższy krok”.
Uziemienie nie ma wymazać emocji, tylko pomóc odzyskać kontakt z chwilą obecną. Dzięki temu łatwiej sprawdzić, czy potrzebna jest rozmowa, odpoczynek, odsunięcie się od trudnej sytuacji albo pilna pomoc.
Zanim zaczniesz: bezpieczeństwo i moment przerwania
Wybierz miejsce, w którym przez kilka minut można bezpiecznie stać albo usiąść. Nie wykonuj ćwiczenia podczas prowadzenia samochodu, przechodzenia przez jezdnię, obsługi urządzeń ani w sytuacji, w której konieczne jest natychmiastowe reagowanie na otoczenie.
Nie musisz zamykać oczu. Dla części osób zamknięcie oczu zwiększa napięcie albo utrudnia orientację. Możesz patrzeć na jeden neutralny punkt, siedzieć z podpartymi stopami i wykonywać tylko te elementy, które są do przyjęcia.
Przerwij ćwiczenie, jeśli pojawia się narastające poczucie odłączenia od siebie lub otoczenia, silny lęk, dezorientacja albo wrażenie, że trudno kontrolować własne zachowanie. Wtedy nazwij na głos, gdzie jesteś, zwróć się do zaufanej osoby i poproś o pozostanie obok. Jeżeli występują objawy fizyczne, które budzą niepokój, skontaktuj się z lekarzem. Przy bólu lub ucisku w klatce piersiowej, nagłej duszności albo omdleniu zadzwoń pod 112.
Jeśli podczas kryzysu pojawiają się myśli samobójcze, zamiar zrobienia sobie krzywdy, samookaleczenie albo poczucie całkowitego braku nadziei, nie pozostawaj z tym samodzielnie. Zadzwoń pod 112 lub poproś bliską osobę o natychmiastową pomoc i pozostanie przy Tobie.
Jak wykonać ćwiczenie krok po kroku?
1. Zatrzymaj się i oprzyj stopy
Usiądź albo stań stabilnie. Jeśli siedzisz, oprzyj stopy na podłodze. Zauważ nacisk podłoża pod stopami, ciężar ciała na krześle i ułożenie dłoni. Nie musisz zmieniać pozycji ani przyjmować specjalnej postawy.
Powiedz w myślach lub cicho: „Jestem tutaj”. Następnie nazwij miejsce i dzień, na przykład: „Jestem w mieszkaniu. Jest czwartek. Siedzę przy stole”. Konkretne informacje pomagają odróżnić aktualną chwilę od wspomnień, wyobrażeń i przewidywań.
2. Rozejrzyj się i nazwij pięć rzeczy
Powoli skieruj wzrok na otoczenie. Wymień pięć rzeczy, które widzisz. Mogą to być drzwi, lampka, niebieska poduszka, książka i klamka. Nie oceniaj ich ani nie szukaj wyjątkowych szczegółów. Wystarczy zwykłe, rzeczowe nazwanie.
Jeśli wzrok jest przeciążony, wybierz trzy przedmioty zamiast pięciu. Celem nie jest dokładne wykonanie schematu, tylko łagodne przeniesienie uwagi na to, co znajduje się przed Tobą.
3. Zauważ cztery odczucia dotykowe
Sprawdź, co możesz poczuć przez dotyk. Zauważ oparcie krzesła, materiał ubrania, temperaturę powietrza, ciężar telefonu albo fakturę blatu. Możesz dotknąć dłonią jednej powierzchni i opisać ją prostymi słowami: gładka, chłodna, miękka, twarda.
Nie sięgaj po przedmioty, które mogą zranić albo wywołać nieprzyjemne wspomnienia. Wystarczą informacje płynące z bezpiecznego otoczenia.
4. Posłuchaj trzech dźwięków
Nie próbuj na siłę znaleźć ciszy. Zauważ dźwięki znajdujące się bliżej i dalej: szum wentylatora, odgłos samochodu, głos kogoś w drugim pomieszczeniu, pracę urządzenia albo własny oddech. Nazwij je bez interpretowania.
Jeśli jakiś dźwięk zwiększa napięcie, przenieś uwagę na inny. Możesz również użyć słuchawek z neutralnym, spokojnym dźwiękiem, o ile nie ograniczy to kontaktu z ważnymi sygnałami z otoczenia.
5. Zauważ zapach i smak
Sprawdź, czy wyczuwasz zapach kawy, mydła, powietrza albo kosmetyku. Jeśli masz przy sobie wodę, weź mały łyk i zauważ temperaturę oraz smak. Nie trzeba specjalnie szukać intensywnych bodźców. Delikatne informacje są wystarczające.
Jeżeli zapachy lub smaki wywołują nieprzyjemne skojarzenia, pomiń ten krok. Uziemienie ma wspierać orientację, a nie zmuszać do kontaktu z bodźcem, który przeciąża.
6. Nazwij następny mały krok
Na zakończenie zadaj sobie pytanie: „Co jest teraz najbliższym możliwym krokiem?”. Może to być wypicie wody, przejście do spokojniejszego miejsca, telefon do bliskiej osoby, odłożenie trudnej rozmowy albo zapisanie jednej ważnej informacji.
Nie wybieraj od razu rozwiązania całej sytuacji. W kryzysie wystarczy krok, który zwiększa bezpieczeństwo i porządkuje najbliższe minuty.
Co może się pojawić podczas ćwiczenia?
Niektóre osoby odczuwają lekkie zmniejszenie napięcia albo łatwiej zauważają, co dzieje się wokół. Inne na początku czują irytację, pustkę, zmęczenie lub myśl: „To nie działa”. Taka reakcja nie świadczy o porażce. Kiedy układ nerwowy jest mocno pobudzony albo pojawia się odrętwienie, kontakt z bodźcami może wracać stopniowo.
W pracy psychologicznej obserwuję, że osoby w kryzysie często próbują wykonać ćwiczenie bardzo dokładnie, jak zadanie do zaliczenia. Tymczasem większe znaczenie ma zauważenie jednego lub dwóch konkretnych sygnałów niż mechaniczne odtworzenie całej instrukcji. Można skrócić ćwiczenie i powtórzyć tylko zdanie „Jestem tutaj” oraz kontakt stóp z podłogą.
Może też pojawić się smutek albo napięcie związane z tym, co wcześniej zostało odsunięte na bok. Nie trzeba wtedy natychmiast analizować wszystkich emocji. Warto wrócić do orientacji w otoczeniu, napić się wody i sprawdzić, czy potrzebna jest obecność drugiej osoby.
Jak często ćwiczyć?
Możesz korzystać z uziemienia wtedy, gdy zauważasz pierwsze sygnały przeciążenia: przyspieszone myśli, trudność z koncentracją, napięcie w ciele albo poczucie, że sytuacja zaczyna Cię przerastać. Wtedy ćwiczenie bywa prostsze niż w kulminacyjnym momencie kryzysu.
Możesz również raz dziennie przez kilka minut ćwiczyć zauważanie otoczenia bez czekania na silne emocje. Przykładowo podczas picia herbaty zwróć uwagę na temperaturę kubka, jego ciężar, zapach i dźwięki w pomieszczeniu. Taka praktyka ułatwia późniejsze przypomnienie sobie instrukcji, gdy pojawi się większe napięcie.
Nie ma potrzeby powtarzać ćwiczenia według sztywnego planu ani zmuszać się do niego, gdy wyraźnie zwiększa dyskomfort. Pomocne jest sprawdzanie po zakończeniu: „Czy teraz łatwiej mi się zorientować, co mogę zrobić dalej?”.
Kiedy ćwiczenie nie wystarczy?
Uziemienie jest doraźnym sposobem regulowania uwagi. Nie zastępuje rozmowy o przyczynie kryzysu, wsparcia bliskich ani konsultacji ze specjalistą. Warto poszukać pomocy psychologicznej, jeśli silne emocje, odrętwienie, lęk, problemy ze snem albo poczucie bezsilności utrzymują się, powracają lub utrudniają codzienne funkcjonowanie.
Jeśli kryzys wiąże się z przemocą, zadbaj o możliwość przejścia w bezpieczne miejsce i skontaktuj się z numerem 112. W Polsce działa także Niebieska Linia: 800 120 002. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia nie czekaj, aż ćwiczenie przyniesie zmianę.
Ćwiczenie uziemiające w kryzysie może pomóc odzyskać poczucie stabilności i łatwiej wybrać najbliższy krok. Na konsultację psychologiczną, także online można przyjść, by omówić swoją sytuację i sprawdzić, jaka forma wsparcia będzie odpowiednia.
Ta strona używa plików cookies niezbędnych do jej działania (działają zawsze) oraz do zapamiętania Twojego wyboru. Szczegóły znajdziesz w Polityce cookies i Polityce prywatności.