W kryzysie i zagrożeniu życia dzwoń 112. Wsparcie dla Osób Dorosłych 800 70 2222. Kryzysowy Telefon Zaufania: 116 123. Niebieska Linia 800 120 002. Więcej numerów

Ilustracja liniowa do artykułu: Jak powiedzieć terapeucie, że mindfulness nie pomaga?
Featured

Jak powiedzieć terapeucie, że mindfulness nie pomaga?

W skrócie

To, że mindfulness nie pomaga, nie oznacza, że robisz coś źle albo że terapia nie ma sensu. Warto powiedzieć terapeucie, co dokładnie jest trudne: skupienie na oddechu, narastające napięcie, nuda, natłok myśli czy brak zauważalnej zmiany. Taka informacja może pomóc dopasować sposób pracy do Twojej sytuacji.

Rozmowę można zacząć od prostego opisu doświadczenia, bez oceniania siebie ani specjalisty. Przydatne jest także określenie, czego potrzebujesz: wyjaśnienia, innego ćwiczenia, przerwy od mindfulness albo wspólnego poszukania innej metody. Brak efektu nie jest porażką, tylko informacją o tym, czego potrzebujesz.

Niektóre rozmowy z terapeutą są trudne nie dlatego, że brakuje w nich ważnych słów, ale dlatego, że pojawia się obawa przed oceną. Możesz myśleć: „Skoro to nie działa, może nie umiem korzystać z terapii” albo „Terapeuta uzna, że się nie staram”. Tymczasem opisanie trudności jest częścią wspólnej pracy, a nie jej zakłóceniem.

Zanim zaczniesz rozmowę

Najpierw spróbuj rozdzielić kilka rzeczy, które łatwo zlewają się w jedno. „Mindfulness nie pomaga” może oznaczać bardzo różne doświadczenia. Być może trudno jest usiedzieć w ciszy, uwaga szybko ucieka, skupienie na ciele zwiększa napięcie albo ćwiczenie wydaje się oderwane od problemu, z którym przychodzisz.

Przypomnij sobie konkretną sytuację. Co wydarzyło się podczas ostatniej praktyki? Jak długo trwało ćwiczenie? Co pojawiło się przed nim, w jego trakcie i po zakończeniu? Nie musisz prowadzić szczegółowych notatek. Wystarczy jedno lub dwa zdania, które pokażą terapeucie, jak wygląda Twoje doświadczenie.

Wybierz moment, w którym rozmowa nie będzie prowadzona w pośpiechu. Możesz poruszyć ten temat na początku sesji albo zapowiedzieć go wcześniej: „Chcę dziś porozmawiać o ćwiczeniach uważności, bo coś jest dla mnie trudne”. Jeśli korzystasz z konsultacji online, warto zadbać o miejsce, w którym możesz mówić bez dodatkowego napięcia i przerywania.

Zastanów się też, jaki jest Twój cel. Nie zawsze chodzi o całkowite odrzucenie mindfulness. Czasem potrzebne jest zmodyfikowanie ćwiczenia, skrócenie go, zmiana pozycji, skupienie na dźwiękach zamiast na oddechu albo sprawdzenie innego sposobu pracy. Możesz także potrzebować usłyszeć, po co dane ćwiczenie jest proponowane.

W swojej pracy psychologicznej obserwuję, że osoby mające trudności w praktyce mindfulness często oceniają siebie szybciej niż samo ćwiczenie. Mówią: „Nie potrafię się wyciszyć”, choć w rzeczywistości bardzo dokładnie zauważają napięcie, rozproszenie albo dyskomfort. To ważna różnica. Opis doświadczenia daje więcej możliwości niż stwierdzenie, że wszystko zostało wykonane nieprawidłowo.

Jak zacząć?

  • „Chcę powiedzieć, jak odbieram ćwiczenia uważności. Próbuję, ale nie czuję, żeby mi pomagały.” To proste otwarcie pasuje wtedy, gdy chcesz przekazać ogólną informację bez wchodzenia od razu w szczegóły.
  • „Kiedy skupiam się na oddechu, robi mi się trudniej. Czy możemy porozmawiać o innym sposobie ćwiczenia?” Tego zdania możesz użyć, gdy konkretna instrukcja zwiększa napięcie albo powoduje dyskomfort.
  • „Nie wiem, czy problemem jest sama medytacja, czy sposób, w jaki jej próbuję. Chciałabym lub chciałbym to wspólnie sprawdzić.” To dobre otwarcie, jeśli nie chcesz przedwcześnie wyciągać wniosków.
  • „Mam wrażenie, że rozmowa o mindfulness nie pasuje teraz do tego, z czym przychodzę. Czy możemy ustalić, czemu ma służyć to ćwiczenie?” Tak można rozpocząć rozmowę, gdy potrzebujesz lepszego połączenia między praktyką a głównym tematem terapii.

Nie musisz używać słowa „nieskuteczna”, jeśli brzmi dla Ciebie zbyt kategorycznie. Możesz powiedzieć: „Na razie nie widzę korzyści”, „Nie wiem, co mam z tego wynieść” albo „To doświadczenie jest dla mnie bardziej obciążające niż pomocne”. Takie określenia są konkretne i zostawiają miejsce na dalszą rozmowę.

Co powiedzieć, gdy druga strona reaguje trudno?

„To wymaga czasu”

Terapeuta może odpowiedzieć, że zauważenie efektów wymaga regularności albo cierpliwości. Taka odpowiedź nie musi oznaczać zlekceważenia, ale może być niewystarczająca, jeśli już teraz przeżywasz dużo trudności.

  • „Rozumiem, że potrzeba czasu, ale chciałabym lub chciałbym też porozmawiać o tym, co dzieje się podczas ćwiczenia.”
  • „Mogę dać temu jeszcze trochę przestrzeni, jeśli ustalimy, na co konkretnie zwracać uwagę.”
  • „Samo czekanie jest dla mnie trudne. Czy możemy zmienić sposób praktyki albo sprawdzić inną możliwość?”

„Robisz to nie tak”

Czasem słyszysz sugestię, że trzeba inaczej oddychać, dłużej utrzymywać uwagę albo mniej walczyć z myślami. Możesz przyjąć wskazówkę, ale masz też prawo opisać, jak odbierasz jej sposób przekazania.

  • „Chcę zrozumieć, co dokładnie mam zmienić, ale ważne jest też dla mnie to, że obecna forma jest trudna.”
  • „Czy możesz pokazać mi krótszą wersję tego ćwiczenia?”
  • „Kiedy słyszę, że robię to nie tak, pojawia się we mnie napięcie. Potrzebuję, żebyśmy przyjrzeli się temu spokojniej.”

„Mindfulness jest ważną częścią terapii”

Możesz uszanować znaczenie tej metody dla terapeuty, a jednocześnie zapytać, czy w Twojej sytuacji musi być stosowana właśnie teraz. Wspólne ustalenie celu pomaga uniknąć wykonywania ćwiczenia wyłącznie dlatego, że zostało zaproponowane.

  • „Rozumiem, że to ważne podejście. Chcę jednak wiedzieć, jak ma pomóc właśnie w moim problemie.”
  • „Czy możemy na jakiś czas skupić się na innym elemencie pracy i wrócić do mindfulness później?”
  • „Co możemy wybrać zamiast tego, jeśli ta forma nadal będzie mi szkodzić albo nie będzie użyteczna?”

„Skoro nie chcesz ćwiczyć, terapia nie zadziała”

Taka reakcja może wywołać poczucie winy lub presję. Wtedy warto wrócić do faktów i zaznaczyć, że odmowa konkretnego ćwiczenia nie jest odmową całej terapii.

  • „Nie odrzucam terapii. Mówię, że ta metoda jest dla mnie obecnie trudna.”
  • „Chcę pracować, ale potrzebuję wspólnie ustalić inną drogę.”
  • „Jeśli nie możemy o tym spokojnie porozmawiać, chcę zastanowić się, czego potrzebuję od relacji terapeutycznej.”

W pracy z osobami, które zgłaszają podobny problem, widzę, że najwięcej zmienia nie samo znalezienie „właściwej” techniki, ale możliwość powiedzenia bez zawstydzenia: „To mi nie służy”. Dopiero wtedy można sprawdzić, czy potrzebna jest modyfikacja ćwiczenia, inny rodzaj uważności, rozmowa o oczekiwaniach czy odejście od tej metody.

Czego lepiej nie mówić?

  • „To bez sensu i nie będę już nic robić”. Takie zdanie może zamknąć rozmowę, zanim zostanie wyjaśnione, co dokładnie było trudne. Lepiej opisać konkretne doświadczenie.
  • „Widocznie nie nadaję się do terapii”. Trudność z jedną metodą nie mówi, czy terapia jest dla Ciebie. To ocena siebie, a nie informacja o ćwiczeniu.
  • „Wszyscy mówią, że to działa, więc problem jest we mnie”. Różne osoby różnie reagują na ciszę, skupienie na oddechu i obserwowanie myśli. Porównywanie się utrudnia sprawdzenie własnych potrzeb.
  • „Zrobię to, ale nie będę mówić, że jest źle”. Ukrywanie trudności może sprawić, że terapeuta będzie pracować na niepełnym obrazie sytuacji. W terapii ważniejsze od zadowolenia specjalisty jest rzetelne opisanie doświadczenia.

Unikaj także udowadniania, że mindfulness jest złą metodą dla wszystkich. Możesz powiedzieć, że nie pomaga Tobie w obecnej formie. To wystarczy, żeby rozpocząć rozmowę bez zamieniania jej w spór o to, kto ma rację.

Jak zakończyć rozmowę?

Dobre zakończenie nie musi oznaczać podjęcia ostatecznej decyzji. Wystarczy ustalić jeden następny krok. Może nim być krótsze ćwiczenie, praktyka oparta na dźwiękach, obserwowanie reakcji po ćwiczeniu albo tydzień bez mindfulness, po którym wspólnie sprawdzicie, co się zmieniło.

Możesz podsumować rozmowę tak:

  • „Ustalamy, że przez najbliższy czas nie będę skupiać się na oddechu, tylko sprawdzę krótką praktykę z dźwiękami.”
  • „Chcę poćwiczyć jeszcze raz, ale z możliwością przerwania, jeśli napięcie będzie rosło.”
  • „Na kolejnej sesji wróćmy do tego, czy ta forma była dla mnie użyteczna.”
  • „Potrzebuję dziś zakończyć ten temat i zająć się tym, co doprowadziło mnie na terapię.”

Jeśli po rozmowie nadal czujesz presję, wstyd albo brak przestrzeni na wyrażenie sprzeciwu, potraktuj to jako ważną informację o relacji terapeutycznej. Możesz poprosić o wyjaśnienie, powiedzieć, czego potrzebujesz, albo zastanowić się nad konsultacją z innym specjalistą.

Kiedy rozmowa nie wystarczy?

Rozmowa może nie rozwiązać problemu od razu, zwłaszcza jeśli trudność dotyczy szerszego kryzysu, silnego napięcia, doświadczeń traumatycznych albo poczucia, że obecny sposób pomocy nie odpowiada Twoim potrzebom. Wtedy warto powiedzieć terapeucie wprost, że potrzebujesz omówić dalszy plan pracy. Można zapytać o inne podejście, zmianę celu terapii lub rekomendację dodatkowej konsultacji.

Nie musisz przekonywać terapeuty, że mindfulness jest nieskuteczne w każdej sytuacji. Wystarczy uczciwie opisać, co dzieje się w Tobie podczas praktyki i czego potrzebujesz zamiast niej lub obok niej. Jeśli chcesz omówić swoje trudności i możliwe formy wsparcia, możesz skorzystać z konsultacji psychologicznej, także online.

Powiązane poradniki

Zobacz też