W kryzysie i zagrożeniu życia dzwoń 112. Wsparcie dla Osób Dorosłych 800 70 2222. Kryzysowy Telefon Zaufania: 116 123. Niebieska Linia 800 120 002. Więcej numerów

Ilustracja liniowa do artykułu: 5 sygnałów, że radość zależy od aprobaty

5 sygnałów, że radość zależy od aprobaty

W skrócie

Radość zależna od aprobaty pojawia się wtedy, gdy dobre emocje szybko rosną po pochwałach i gasną, gdy nikt ich nie zauważa. Nie chodzi o to, że uznanie jest nieważne. Trudność zaczyna się wtedy, gdy opinia innych staje się warunkiem, by poczuć satysfakcję, dumę albo spokój.

Możesz sprawdzić pięć sygnałów, które wskazują na takie uzależnianie radości od opinii innych. To nie test ani diagnoza, lecz zaproszenie do spokojnej samoobserwacji. Jeden sygnał nie mówi jeszcze wiele, ale powtarzający się wzorzec może być wart bliższego przyjrzenia.

To, że cieszą Cię pochwały, zainteresowanie i dobre słowo, jest częścią relacji z ludźmi. Każdy potrzebuje czasem usłyszeć, że jego wysiłek został zauważony. Pytanie brzmi nie tylko, czy inni Cię doceniają, ale też czy potrafisz rozpoznać własną satysfakcję, kiedy nikt nie wystawia jej oceny.

Po co jest ta lista i czym nie jest?

Ta lista nie służy do przyklejania sobie etykiety ani do oceniania, czy cieszysz się „właściwie”. Ma pomóc zauważyć zależność między Twoim nastrojem a reakcjami otoczenia. Warto patrzeć na sygnały w kontekście: jak często się pojawiają, w jakich sytuacjach i co dzieje się później.

Możesz przejść przez punkty powoli. Przy każdym z nich zapytaj siebie: „Czy to zdarza się u mnie od czasu do czasu, czy stało się stałym sposobem przeżywania?”.

Sygnały, że aprobata wpływa na radość?

Radość pojawia się głównie po pochwałach

  1. Najpierw czekasz na reakcję innych, dopiero potem sprawdzasz własne odczucia. Kończysz projekt, kupujesz coś ważnego, podejmujesz trudną decyzję albo osiągasz osobisty cel. Zamiast od razu zauważyć, co to dla Ciebie znaczy, nasłuchujesz komentarzy. Jeśli ktoś mówi: „Świetnie Ci poszło”, czujesz przypływ energii. Jeśli zapada cisza, pojawia się rozczarowanie albo myśl: „Może to wcale nie było ważne”.

Trudno cieszyć się z czegoś, czego nikt nie widzi

  1. Prywatne sukcesy szybko tracą znaczenie. Możesz czuć satysfakcję z uporządkowania ważnej sprawy, odpoczynku, nauki nowej umiejętności albo przełamania własnej trudności. Jednak gdy nie ma komu o tym opowiedzieć lub nikt nie zareaguje entuzjastycznie, radość staje się krótka i niepewna. Wtedy pojawia się uzależnianie radości od opinii innych: coś wydaje się wartościowe dopiero po zewnętrznym potwierdzeniu.

W pracy psychologicznej często obserwuję, że osoby z takim wzorcem potrafią bardzo dokładnie opisać, co pomyśleli inni, ale z trudem odpowiadają na pytanie: „A co Ty poczułeś lub poczułaś, zanim pojawiła się ich reakcja?”. To nie oznacza braku emocji. Często oznacza, że cudza ocena przez długi czas była ważniejszym punktem odniesienia niż własne doświadczenie.

Sprawdzasz, jak wypadła Twoja radość

  1. Zamiast przeżywać dobrą chwilę, obserwujesz siebie oczami innych. Zastanawiasz się, czy nie okazujesz zbyt dużego entuzjazmu, czy nie brzmisz przechwalająco albo czy inni nie uznają Twojego szczęścia za przesadzone. Możesz też publikować wiadomość, zdjęcie lub informację o sukcesie przede wszystkim po to, by zobaczyć reakcje. Samo dzielenie się radością nie jest problemem. Sygnałem ostrzegawczym jest sytuacja, gdy brak odpowiedzi odbiera Ci poczucie, że wydarzyło się coś dobrego.

Zmniejszasz własne osiągnięcia, gdy nie spotykają się z uznaniem

  1. Łatwo przechodzisz od dumy do umniejszania sobie. Po wykonaniu ważnego kroku myślisz: „To nic takiego”, „Każdy by sobie poradził” albo „Miałem lub miałam szczęście”. Szczególnie silne może to być wtedy, gdy ktoś zareaguje obojętnie, skrytykuje Cię albo porówna Twój wynik z czymś większym. Wewnętrzna ocena szybko zostaje zastąpiona cudzym komentarzem.

Opinie innych kierują Twoimi wyborami i nastrojem

  1. Radość słabnie, gdy wyobrażasz sobie krytykę. Rezygnujesz z aktywności, planu albo zainteresowania, bo ktoś może uznać je za niepoważne, zbyt ambitne lub niepasujące do Ciebie. Czasem decyzja zostaje podjęta dopiero po uzyskaniu kilku opinii. Jeśli są zgodne, czujesz ulgę. Jeśli się różnią, pojawia się chaos i trudność w rozpoznaniu własnego zdania.

Co zrobić, jeśli rozpoznajesz wiele z tych sygnałów?

Najpierw nie próbuj odbierać znaczenia temu, że potrzebujesz uznania. Potrzeba kontaktu, docenienia i przynależności jest ludzka. Celem nie jest przekonanie siebie, że opinia innych nie ma znaczenia, tylko odzyskanie dodatkowego źródła oceny: własnego doświadczenia.

Pomocne może być zatrzymanie się po ważnym wydarzeniu i odpowiedzenie sobie na kilka pytań:

  • Co dokładnie sprawiło mi przyjemność?
  • Co było dla mnie trudne, a mimo to zrobiłem lub zrobiłam ten krok?
  • Co pomyślałbym lub pomyślałabym o tym wydarzeniu, gdyby nikt go nie skomentował?
  • Czy moja radość zmieniła się dlatego, że coś się wydarzyło, czy dlatego, że ktoś to ocenił?

Możesz też ćwiczyć zauważanie małych, prywatnych powodów do satysfakcji. Nie muszą być imponujące ani gotowe do opowiedzenia innym. Chodzi o momenty, w których coś było zgodne z Twoimi wartościami, potrzebami albo wcześniejszym zamiarem. Radość nie musi być mniej prawdziwa tylko dlatego, że nikt jej nie widzi.

Warto zwrócić uwagę na język, którym opisujesz własne doświadczenia. Zamiast pytać wyłącznie: „Czy to się komuś spodoba?”, dodaj pytania: „Czy to jest ważne dla mnie?”, „Czy chcę to powtórzyć?” i „Czego dowiaduję się o sobie?”. Takie pytania wzmacniają sprawczość, ale nie oznaczają konieczności ignorowania informacji zwrotnych.

Jeżeli negatywna opinia bardzo szybko odbiera Ci energię, spróbuj oddzielić fakt od interpretacji. Faktem może być: „Nie dostałem lub nie dostałam odpowiedzi”. Interpretacją: „Nikogo to nie obchodzi” albo „Nie mam się z czego cieszyć”. Pomiędzy jednym a drugim pojawia się przestrzeń na sprawdzenie innych wyjaśnień.

Kiedy szukać pomocy?

Warto rozważyć konsultację psychologiczną, jeśli zależność od aprobaty regularnie wpływa na decyzje, relacje, pracę albo odpoczynek. Szczególnie wtedy, gdy pojawia się ciągłe sprawdzanie reakcji innych, silny lęk przed oceną, unikanie działań ważnych dla Ciebie lub poczucie pustki mimo kolejnych pochwał.

Rozmowa ze specjalistą może pomóc przyjrzeć się temu, skąd wziął się taki sposób oceniania siebie i jak stopniowo budować bardziej własne kryteria satysfakcji. Nie chodzi o odcięcie się od ludzi. Chodzi o to, by ich aprobata była miłym dodatkiem, a nie jedynym dowodem, że coś ma wartość.

Gdy radość zależna od aprobaty zaczyna wpływać na codzienne życie, możesz umówić konsultację psychologiczną, także online.

Powiązane poradniki

Zobacz też