W kryzysie i zagrożeniu życia dzwoń 112. Wsparcie dla Osób Dorosłych 800 70 2222. Kryzysowy Telefon Zaufania: 116 123. Niebieska Linia 800 120 002. Więcej numerów
Czy to normalne, że nie czuję dumy z siebie?
W skrócie
To, że nie czujesz dumy z siebie, nie musi oznaczać, że Twoje osiągnięcia są mało ważne. Czasem uwagę przejmuje to, czego jeszcze nie udało się zrobić, a wysiłek staje się niewidoczny. Brak dumy z własnych osiągnięć może wiązać się z surowym wewnętrznym dialogiem, porównywaniem się albo doświadczeniami, w których pochwały były rzadkie lub warunkowe.
Możesz zacząć od oddzielania faktów od ocen i zapisywania konkretnych kroków, które doprowadziły Cię do wyniku. Pomaga także pytanie, co powiedziałbyś lub powiedziałabyś bliskiej osobie w podobnej sytuacji. Jeśli trudność w docenianiu siebie trwa długo i towarzyszy jej smutek, brak energii lub poczucie pustki, warto porozmawiać ze specjalistą.
Niektóre osoby zauważają swoje sukcesy dopiero wtedy, gdy ktoś inny je nazwie. Samodzielnie widzą głównie niedociągnięcia, opóźnienia i to, co mogło pójść lepiej. Jeśli ten sposób patrzenia na siebie brzmi znajomo, warto przyjrzeć się nie tylko temu, co czujesz, ale też temu, jak oceniasz własne działania.
Co się może za tym kryć?
Wysokie wymagania i przesunięta poprzeczka
Możliwe, że Twoje osiągnięcia szybko przestają być dla Ciebie osiągnięciami. Po wykonaniu zadania pojawia się myśl: „To przecież było oczywiste” albo „Każdy dałby sobie z tym radę”. Gdy poprzeczka stale się przesuwa, trudno zatrzymać się przy tym, co już zostało zrobione. Wynik nie daje satysfakcji, bo natychmiast pojawia się następny cel.
Porównywanie się z gotowym obrazem innych
Własną codzienność znasz od środka, razem z wysiłkiem, zwątpieniem i przerwami. U innych często widzisz tylko efekt końcowy. Takie porównanie z definicji nie jest równe. Może wzmacniać przekonanie, że inni radzą sobie łatwiej, szybciej albo lepiej, nawet jeśli nie masz pełnego obrazu ich sytuacji.
Doświadczenia, w których uznanie było rzadkie
Trudność w przyjmowaniu pochwał może mieć związek z tym, czego wcześniej nauczono się o sukcesie i własnej wartości. Jeśli uznanie pojawiało się głównie po spełnieniu określonych oczekiwań, można zacząć traktować je jak nagrodę za wynik, a nie informację o własnym wysiłku. Wtedy nawet szczera pochwała może wywoływać zakłopotanie albo automatyczne zaprzeczanie.
W pracy psychologicznej często obserwuję, że osoby z takim problemem potrafią bardzo dokładnie opisać swoje błędy, ale mają trudność z wymienieniem kilku rzeczy, które zrobiły dobrze. Nie wynika to z braku osiągnięć. Częściej chodzi o nawyk kierowania uwagi przede wszystkim na braki.
Co możesz zrobić?
- Oddziel fakt od oceny. Zapisz konkretnie, co zostało zrobione, ile wymagało to czasu, wysiłku lub odwagi i jaki był efekt. Dopiero potem zapisz ocenę, na przykład: „To nic wielkiego”. Taki zapis pozwala zobaczyć, że ocena nie jest tym samym co fakt.
- Zauważ drogę, nie tylko rezultat. Duma nie musi dotyczyć wyłącznie awansu, ukończonego projektu czy dużej decyzji. Może odnosić się do tego, że mimo zmęczenia udało się wykonać ważny telefon, postawić granicę, wrócić do zadania albo poprosić o pomoc.
- Sprawdź, czy nie uznajesz tylko sukcesów bez wysiłku. Jeśli doceniasz siebie dopiero wtedy, gdy wszystko poszło idealnie, kryterium może być zbyt surowe. Warto ćwiczyć zdanie: „Nie wszystko wyszło tak, jak chciałem lub chciałam, ale zrobiłem lub zrobiłam ważny krok”.
- Pożycz życzliwą perspektywę. Pomyśl o osobie, którą cenisz. Gdyby wykonała podobną pracę, czy nazwałbyś lub nazwałabyś ją bezwartościową tylko dlatego, że nie czuje dumy? Spróbuj skierować do siebie choć część tej samej rzeczowości i wyrozumiałości.
Możesz też prowadzić krótką listę własnych działań. Nie chodzi o tworzenie katalogu sukcesów ani przekonywanie się na siłę, że wszystko jest wspaniałe. Wystarczy raz dziennie zapisać jedną rzecz, którą udało się zrobić, oraz jedną cechę lub umiejętność, która pomogła w działaniu. Po pewnym czasie łatwiej dostrzec powtarzające się zasoby, takie jak wytrwałość, odpowiedzialność, uważność czy odwaga.
Czego unikać?
- Wymuszania dumy. Emocji nie da się wiarygodnie wywołać poleceniem. Jeśli teraz czujesz głównie obojętność, zacznij od spokojnego uznania faktów.
- Umniejszania własnego wysiłku. Słowa „to nic takiego” mogą pojawiać się automatycznie, ale z czasem utrwalają przekonanie, że Twoje działania nie mają znaczenia.
- Porównań używanych jako bat. Inspiracja może być pomocna, lecz porównywanie się po to, żeby się zawstydzić, zwykle odbiera energię do dalszego działania.
- Uzależniania własnej wartości od produktywności. Człowiek nie jest wart więcej tylko dlatego, że więcej zrobił. Odpoczynek, błąd lub gorszy dzień nie przekreślają wcześniejszego wysiłku.
Warto również uważać na przekonanie, że duma musi być czymś wyraźnym i intensywnym. Dla jednej osoby będzie to radość i chęć opowiedzenia o sukcesie. Dla innej spokojna myśl: „To było trudne, a jednak przez to przeszedłem lub przeszłam”. Duma nie musi być głośna, żeby była prawdziwym sygnałem, że zauważasz własną drogę.
Kiedy warto porozmawiać ze specjalistą?
Rozmowa ze specjalistą może być dobrym krokiem, jeśli brak satysfakcji z własnych działań utrzymuje się długo, dotyczy wielu obszarów życia i sprawia, że kolejne cele nie przynoszą żadnego poczucia sensu. Szczególnie warto zwrócić uwagę na stały, bardzo surowy dialog wewnętrzny, trudność w przyjmowaniu pochwał, wycofywanie się z aktywności, smutek, brak energii albo poczucie pustki.
Nie trzeba czekać, aż problem całkowicie zablokuje codzienne funkcjonowanie. W konsultacji psychologicznej można przyjrzeć się temu, w jakich sytuacjach pojawia się umniejszanie własnych osiągnięć, jakie myśli mu towarzyszą i skąd mogły się nauczyć takie sposoby oceniania siebie. Psychoedukacja oraz spokojna praca nad wewnętrznym dialogiem mogą pomóc lepiej rozumieć własne reakcje i szukać bardziej sprawiedliwego sposobu patrzenia na siebie.
Nie musisz od razu czuć wielkiej dumy. Na początek wystarczy zauważyć, że coś wymagało od Ciebie wysiłku i że ten wysiłek ma znaczenie. Jeśli chcesz przyjrzeć się temu z pomocą specjalisty, możesz umówić konsultację psychologiczną, także online.
Powiązane poradniki
Zobacz też
Przewlekły ból a rodzicielstwo – jak planować opiekę
Przewlekły ból a rodzicielstwo wymagają planu, który uwzględnia zarówno potrzeby dzieci, jak i zmienną kondycję osoby dorosłej. Pomaga ustalić…
Druga opinia przy przewlekłym bólu – kiedy ją rozważyć
Drugą opinię przy przewlekłym bólu warto rozważyć wtedy, gdy potrzebujesz wyjaśnienia, którego nie udało się uzyskać do tej pory, albo gdy czeka Cię…
Przewlekły ból – sygnały zmęczenia ciągłym radzeniem sobie
Przewlekły ból i zmęczenie radzeniem sobie często pojawiają się razem, choć nie zawsze łatwo je ze sobą połączyć. Można przyzwyczaić się do bólu, a…