W kryzysie i zagrożeniu życia dzwoń 112. Wsparcie dla Osób Dorosłych 800 70 2222. Kryzysowy Telefon Zaufania: 116 123. Niebieska Linia 800 120 002. Więcej numerów
W skrócie
Krąg wpływu przy przewlekłym bólu pomaga uporządkować codzienność bez udawania, że ból da się wyłączyć decyzją. Ćwiczenie pokazuje różnicę między tym, co zależy od Ciebie, a tym, czego nie możesz kontrolować. Dzięki temu łatwiej znaleźć jeden realny krok, który nie wymaga walki z własnym ciałem. Ćwiczenie trwa zwykle około 10-15 minut i można wykonać je na kartce albo w notatniku. Nie służy do oceniania, czy wystarczająco dobrze radzisz sobie z bólem. Jego celem jest odzyskanie odrobiny kierunku w sytuacji, która przez długi czas może dawać poczucie bezsilności.Po co wykonywać to ćwiczenie?
Przy długotrwałym bólu naturalne jest skupienie na tym, kiedy ból się pojawi, jak długo potrwa i czy da się go zmniejszyć. Problem pojawia się wtedy, gdy cała energia psychiczna zostaje skierowana na obszary, których nie można w danym momencie kontrolować. Wtedy nawet proste czynności mogą wydawać się pozbawione sensu. Krąg wpływu porządkuje te obszary. Nie zmienia przyczyny bólu i nie zastępuje diagnostyki ani leczenia. Może jednak pomóc zauważyć, że poza samym odczuwaniem bólu istnieją także decyzje dotyczące odpoczynku, kontaktu z innymi osobami, planowania dnia, komunikowania swoich potrzeb czy szukania profesjonalnej pomocy. Relacja między poczuciem wpływu a bólem nie polega na tym, że wystarczy myśleć pozytywnie, aby dolegliwość zniknęła. Chodzi raczej o zmniejszenie poczucia chaosu. Kiedy wiesz, na co możesz odpowiedzieć, łatwiej ograniczyć ciągłe analizowanie wszystkich możliwych scenariuszy. W pracy z osobami żyjącymi z przewlekłym bólem często obserwuję, że pierwszym ważnym krokiem nie jest znalezienie idealnego sposobu radzenia sobie. Jest nim zgoda na to, że możliwości mogą być mniejsze niż wcześniej, ale nie muszą być równe zeru.Zanim zaczniesz: bezpieczeństwo i moment przerwania
Wybierz moment, w którym możesz spokojnie usiąść lub położyć się. Nie wykonuj ćwiczenia w trakcie prowadzenia samochodu, pracy na wysokości ani wtedy, gdy potrzebujesz pełnej koncentracji na zadaniu. Przygotuj kartkę, długopis i miejsce, w którym przez kilka minut nikt nie będzie Ci przeszkadzał. To ćwiczenie nie powinno zastępować konsultacji lekarskiej. Jeśli ból jest nowy, nagle się nasilił, zmienił charakter albo towarzyszą mu niepokojące objawy fizyczne, skontaktuj się z lekarzem. Przy bólu lub ucisku w klatce piersiowej, nagłej duszności albo omdleniu zadzwoń pod 112. Przerwij ćwiczenie, jeśli pojawi się wyraźne pogorszenie samopoczucia, silne zawroty głowy, narastające napięcie, poczucie odcięcia od rzeczywistości albo trudność w powrocie do spokojnego oddechu. Możesz wtedy otworzyć oczy, oprzeć stopy na podłodze, nazwać kilka przedmiotów znajdujących się w pomieszczeniu i zająć się czymś prostym. Jeżeli takie reakcje powtarzają się lub są intensywne, warto omówić je z psychologiem, psychoterapeutą albo lekarzem. Nie musisz wykonywać ćwiczenia w czasie największego nasilenia bólu. Możesz przećwiczyć je wcześniej, aby później łatwiej sięgnąć po kartkę, gdy dzień stanie się trudniejszy.Jak wykonać ćwiczenie krok po kroku?
1. Wybierz jedną konkretną sytuację
Nie zaczynaj od całego życia z bólem. Zapisz jedną sytuację, która jest aktualnie obciążająca. Może to być zaplanowana wizyta, powrót do pracy, spotkanie rodzinne, noc z gorszym snem albo konieczność wykonania kilku obowiązków. Sformułuj ją możliwie konkretnie, na przykład: „Jutro mam zrobić zakupy i przygotować posiłek” albo „Boję się, że ból pojawi się podczas spotkania”. Jedna sytuacja ułatwia zauważenie realnych możliwości.2. Narysuj dwa kręgi
Na środku kartki narysuj mniejszy krąg i podpisz go: „Mam wpływ”. Wokół niego narysuj większy krąg z podpisem: „Nie mam bezpośredniego wpływu”. Nie chodzi o podział idealny ani o stworzenie psychologicznego testu. To pomoc wizualna, która pozwala uporządkować myśli.3. Wypisz wszystko, co przychodzi Ci do głowy
Zapisz obawy, przewidywania, zadania i pytania związane z wybraną sytuacją. Możesz zanotować zarówno „czy ból się pojawi”, jak i „czy przygotuję wcześniej potrzebne rzeczy”, „czy powiem komuś, że potrzebuję przerwy” albo „czy sprawdzę z lekarzem zmianę objawów”. Na tym etapie nie oceniaj zapisów. Jeśli masz wątpliwość, gdzie coś umieścić, wpisz to najpierw na zewnętrznej części kartki. Później możesz przenieść daną rzecz do kręgu wpływu, gdy zauważysz choćby niewielki element, na który możesz odpowiedzieć.4. Oddziel ból od odpowiedzi na ból
Przy każdym zapisie sprawdź, czy dotyczy on samego odczuwania bólu, czy raczej Twojej odpowiedzi na sytuację. Nie zawsze możesz zdecydować, czy ból się pojawi. Możesz jednak czasem zdecydować, kiedy odpoczniesz, jak rozłożysz obowiązki, jakie pytania przygotujesz do lekarza, z kim porozmawiasz albo jak poinformujesz bliską osobę o swoich granicach. W tym miejscu warto zachować ostrożność. „Mam wpływ” nie oznacza „jestem odpowiedzialny za wszystko”. Nie masz obowiązku kontrolować reakcji innych osób, przewidywać każdego pogorszenia ani utrzymywać takiej samej aktywności jak przed pojawieniem się bólu.5. Wybierz jeden mały krok
Z kręgu wpływu wybierz jedno działanie, które jest możliwe do wykonania w najbliższych 24 godzinach. Powinno być konkretne i niewielkie. Zamiast „zacznę lepiej o siebie dbać” zapisz: „przygotuję listę pytań na konsultację”, „powiem jednej osobie, czego potrzebuję” albo „podzielę zadanie na dwa krótsze etapy”. Jeśli ból jest silniejszy, zmniejsz krok jeszcze bardziej. Może nim być otwarcie kalendarza, zapisanie numeru telefonu, przygotowanie wody albo odłożenie jednej niepilnej sprawy. Mały krok nie jest dowodem słabości. Jest sposobem dopasowania działania do aktualnych zasobów.6. Zapisz, co zrobisz, gdy sytuacja się zmieni
Przewlekły ból bywa zmienny, dlatego plan powinien mieć wariant łagodniejszy. Dokończ zdanie: „Jeśli ból będzie większy niż zakładam, wtedy...”. Odpowiedź może brzmieć: „skrócę zadanie”, „poproszę o pomoc”, „przełożę niepilny punkt” albo „skontaktuję się z osobą, z którą mam to omówić”. Na końcu przeczytaj oba kręgi i nazwij jedną rzecz, którą chcesz przestać na chwilę kontrolować. Może to być przewidywanie reakcji innych osób albo próba ustalenia dokładnie, jak potoczy się następny dzień. Nie wybierasz bólu, ale możesz wybrać sposób odpowiedzi na konkretny dzień.Co może się pojawić podczas ćwiczenia?
Możesz poczuć ulgę, złość, smutek albo niechęć do samego pomysłu dzielenia rzeczy na kontrolowalne i niekontrolowalne. Czasem krąg wpływu pokazuje, jak wiele codziennych decyzji zostało podporządkowanych bólowi. Taki obraz może być przytłaczający, zwłaszcza gdy wcześniej długo próbujesz funkcjonować bez wystarczającego wsparcia. Może pojawić się także myśl: „Skoro mam wpływ na swoją reakcję, to znaczy, że odpowiadam za ból”. To nie jest wniosek tego ćwiczenia. Odpowiedzialność za wybór małego działania nie oznacza odpowiedzialności za przyczynę dolegliwości ani za jej przebieg. Zauważam w pracy z osobami doświadczającymi przewlekłego bólu, że krąg wpływu często staje się bardziej użyteczny dopiero wtedy, gdy wpisuje się do niego odpoczynek i proszenie o pomoc. Wiele osób początkowo umieszcza w nim wyłącznie kolejne zadania do wykonania, jakby sprawczość musiała oznaczać większą aktywność. Tymczasem czasem najbardziej adekwatnym działaniem jest ograniczenie obciążenia. Jeżeli ćwiczenie uruchamia dużo emocji, nie musisz kończyć całej kartki. Zatrzymaj się przy jednym zdaniu i wróć do prostego kontaktu z otoczeniem. Możesz też omówić swoje zapiski podczas konsultacji psychologicznej.Jak często ćwiczyć?
Nie ma potrzeby wykonywać tego ćwiczenia codziennie według sztywnego planu. Na początku możesz wrócić do niego raz w tygodniu albo wtedy, gdy konkretna sytuacja wywołuje poczucie chaosu. Po kilku próbach prawdopodobnie łatwiej będzie rozpoznać, które myśli należą do kręgu wpływu, a które opisują próbę kontrolowania niepewnej przyszłości. Warto zachować stare kartki, jeśli ich przeglądanie nie zwiększa napięcia. Po pewnym czasie możesz sprawdzić, czy zmienił się sposób planowania, proszenia o wsparcie lub reagowania na gorszy dzień. Nie oceniaj przy tym, czy ból zmniejszył się zgodnie z oczekiwaniami. Zwróć uwagę na to, czy łatwiej zauważasz swoje granice i dostępne możliwości. Jeżeli ćwiczenie zamienia się w kolejne zadanie, które trzeba wykonać perfekcyjnie, uprość je. Wystarczą dwa zdania: „Nie mam wpływu na...” oraz „Mam dziś wpływ na...”.Kiedy ćwiczenie nie wystarczy?
Krąg wpływu może być pomocnym sposobem porządkowania myśli, ale nie rozwiązuje wszystkich trudności związanych z przewlekłym bólem. Nie zastępuje oceny stanu zdrowia, leczenia ani ustalenia z lekarzem, jak reagować na zmianę objawów fizycznych. Nie zastępuje też psychoterapii, jeśli ból wiąże się z silnym lękiem, obniżonym nastrojem, bezsennością, izolacją albo poczuciem, że codzienne życie stało się niemożliwe do udźwignięcia. Jeśli pojawiają się myśli o zrobieniu sobie krzywdy, samobójstwie albo poczucie, że nie ma żadnego wyjścia, nie zostawaj z tym samodzielnie. Zadzwoń pod 112 albo jedź na najbliższy szpitalny oddział ratunkowy. W takiej sytuacji potrzebna jest pilna pomoc, a nie kolejne ćwiczenie do wykonania. Jeśli chcesz przyjrzeć się temu, jak przewlekły ból wpływa na emocje, decyzje i codzienne funkcjonowanie, możesz umówić konsultację psychologiczną, także online. Wspólne uporządkowanie kręgu wpływu może pomóc znaleźć sposób pracy dopasowany do aktualnej sytuacji, bez wymagania od siebie więcej, niż jest w danym momencie możliwe.Powiązane poradniki
Zobacz też
Przewlekły ból a rodzicielstwo – jak planować opiekę
Przewlekły ból a rodzicielstwo wymagają planu, który uwzględnia zarówno potrzeby dzieci, jak i zmienną kondycję osoby dorosłej. Pomaga ustalić…
Druga opinia przy przewlekłym bólu – kiedy ją rozważyć
Drugą opinię przy przewlekłym bólu warto rozważyć wtedy, gdy potrzebujesz wyjaśnienia, którego nie udało się uzyskać do tej pory, albo gdy czeka Cię…
Przewlekły ból – sygnały zmęczenia ciągłym radzeniem sobie
Przewlekły ból i zmęczenie radzeniem sobie często pojawiają się razem, choć nie zawsze łatwo je ze sobą połączyć. Można przyzwyczaić się do bólu, a…